W drugiej połowie w MU zagrał jeden nominalny obrońca - Smalling. Poza tym dwóch skrzydłowych i Blind, który z założenia jest pomocnikiem. Najgorsze, że to są decyzje świadome a nie takie, które zostały wymuszone. Wiadomo było, że z takimi problemami będziemy się zmagać już przed sezonem a zarząd i LVG świadomie zdecydowali się na takie warianty.
Środek wczoraj był dramatyczny, warto sobie popatrzeć na Carricka i obronę w pierwszej połowie kiedy za bardzo nie ogarniali co się dzieje i biegali tylko tam gdzie poleciała piłka. Cała drużyna zagrała źle ale mam nieodparte wrażenie, że zespół nie został dobrze przygotowany do tego meczu.
Status Rooneya jest niewytłumaczalny. Ferguson na do widzenia praktycznie wywalił go z klubu, gość ewidentnie chciał odejść a klub i Moyes się przed nim położyli. Teraz mamy LVG, który bez jebania wywala Valdesa, Di Marię, Van Persiego, Hernandeza, Welbecka i jest gotów oddać De Geę a Rooney jest ciągle świętą krową, której nie wolno nawet posadzić na ławce. Jeszcze zrozumiałbym gdyby brakowało formy ale Wayne starał się nadrobić to ambicją i walecznością. A gość strzelił jednego gola kiedy nabił go piłką 19-letni dzieciak, przechodzi przez 90 minut obok meczu kolejny raz, nie ma z niego żadnego pożytku i jest nietykalny. Trochę to przypomina Gerrarda, którego chcieli już pożegnać kibice LFC a ten grał i pieprzył wszystko jak się dało.



