Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47621
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8400
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: piotrcies » 06 paź 2015, 12:33

Rooney to w ogóle dziwny przypadek. Ja go upatruję raczej jako gościa, który nigdy nie osiągnął tego, co miał osiągnąć. Z drugiej strony, jakkolwiek spojrzeć, swoje w karierze osiągnął - wygrywał nie jeden raz mistrzostwo Anglii, wygrał Ligę Mistrzów, był bardzo ważną postacią zespołu itd, statystyki w sumie wykręcił bardzo dobre, indywidualnie zawsze w topie w historycznych wyczynach (klub i reprezentacja) itd. Ale z drugiej strony mimo wszystko gość, który tylko raz otarł się o króla strzelców, nigdy korony nie zdobył. Gość, który miewał serie bez strzelonej bramki. Gość, który - jak słusznie wspominał red - swój dolny poziom ma naprawdę nisko, ma problem z utrzymywaniem formy. No i jednak gość który zawsze był w cieniu. Jeszcze tak 11 lat temu każdy myślał, że to będzie chłopak walczący o Złotą Piłkę, ale nigdy nie wskoczył na ten najwyższy, najwyższy poziom. Zawsze doskonały wyrobnik, ale na pewien poziom zarezerwowany dla nielicznych nie wszedł. Ja czuję niedosyt po jego karierze (nie tylko ze względu na grę), ale być może też dlatego, że pamiętam doskonale jego początki i jak wiele sobie po nim obiecywałem.

Wróć do „Anglia”