(L)oczkerson pisze:Tego argumentu akurat nie rozumiem. Każdy mecz jest tak samo ważny.
Panowie Argentyna zaczyna eliminacje i nie stoi pod ścianą by można z taką łatwością szafować zdrowiem piłkarzy.Mają przed sobą całe eliminacje,a wystawiają nie do końca zdrowego piłkarza tak jakby od tego meczu zależało wszystko.Efekt: uraz Sergio,który zagrał zaledwie dwadzieścia kilka minut i w głównym rozrachunku i tak nie pomógł drużynie.Czego tu nie rozumieć?FRYDERYK SZOPEN pisze:nie no bez zartow, rownie dobrze moge napisac "to jest chore ze hiszpania gra u siebie z luksemburgiem a w 11 wychodzi czterech pilkarzy barcy i zero realu".
Hiszpanie praktycznie pewni awansu grają z kopciuszkiem europejskiej piłki z którym powinni wygrać trzecim czy czwartym składem,a w pierwszym składzie wystawiają piłkarza świeżo po kontuzji,tak jakby wygrana zależała od tego czy Silva zagra.Imo w obu przypadkach decyzje lekko niezrozumiałe.



