Żyjemy w XXI wieku, takie rzeczy się niosą, wielkie media temat podchwytują i tworzą atmosferę wokół Lewego. Raczej mniej się patrzy na to, że strzela Szkocji czy Irlandii, bardziej na to, że walnął 15 goli w 6 meczach. Jak mówię, nie wierzę w top3, ale te wyczyny pozwolą mu się znaleźć w czołówce, w pierwszej dziesiątce, nie mam wątpliwości.blackmore pisze:Tylko trzeba się zastanowić, czy głosujący patrzą na to, że "o, Irlandii też strzelił", czy jednak wyczekują weekendów ligowych, aby zobaczyć trafiającego Ronaldo albo pamiętają drogę Messiego do tytułu Ligi Mistrzów 2015.



