Może i tak, ale tylko jeśli utrzyma swoją formę do końca rundy. Pierwsza połowa roku nie była bowiem jakoś specjalna (na dobrym, nawet bardzo dobrym, jednak nie rewelacyjnym poziomie). Jeśli jednak do końca rundy będzie miał np. 20 goli w BL i powiedzmy 5-6 w LM, to ma spore szanseKluchman pisze:Uważam, spodziewam się, że Lewandowski będzie w trójce złotej piłki.
Natomiast pierwsza dziesiątka to w obecnej sytuacji absolutne minimum.
No to dołóźcie sobie do tego fakt, że w Bundeslidze jest mniej kolejek (4), do tego nie gra się rewanżów w Pucharze krajowymmete pisze:Ja widziałem 45 Messi, 42 Ronaldo i 41 Lewandowski.Widziałem dziś statsy, że w roku 2015 dla klubu i kadry Messi, Ronaldo i Lewy mają podobny wynik 42, 41 i 40 jeśli dobrze pamiętam. Oczywiście Lewy nie ma szans na Złotą piłkę, bo nazwisko się liczy, więc musiałby mieć z 30% bramek więcej niż wspomniana dwójka, by im zagrozić.
Do tego Lewandowski, w przeciwieństwie do wymienionej dwójki, nie strzela w swoim klubie karnych (dali mu strzelić jednego z Mainz, jak miał szansę jeszcze na koronę).
Złotej piłki rzecz jasna mieć nie będzie - jeśli odbili się od niej Ribery (przy takim roku jakim był 2013 r. i dla Francuza i Bayernu) jak i Mistrz Świata Neuer, to tym bardziej Lewy jej nie zdobędzie. Ale mówienie o nim jako o zawodniku światowej klasy nie podlega już teraz żadnym wątpliwościom.


