Kapitalny Krychowiak. Kapitalny Glik.
Piszczu wczoraj znakomity, jak za najlepszych lat w Borussi. Grosicki słabiej, to jest taki trochę Szymuś Pawłowski - dużo wiatru, dużo biegania ale pożytku z tego niewiele. Niemniej jednak też jeździł na dupie.
Generalnie to ciężko kogoś zganić za te oba mecze, bo każdy dołożył swoją cegiełkę. Nawet Linetty, często krytykowany, to jednak on też walczył i swoje tej reprezentacji pomógł, nie zesrał się na wstępie a przecież jest młody i takie mecze tylko mu pomogą. W sumie to wczoraj ciężko było zauważyć, że graliśmy bez dwóch podstawowych graczy.
Jest w końcu ekipa, jest charyzma, jest wiara i jest jeżdżenie na dupie. Nie wiem co zrobił z nimi Nawałka, ale podejrzewam, że wywalenie lisów sporo dało. Ciekawe, czy się Ojgen nagle nie zechce przeprosić
Jak sobie przypomnę te towarzyskie mecze z Irlandią i Szkocją sprzed eliminacji to jest niebo a ziemia.
PS Nie znalazłem swojej wypowiedzi o Nawałce gdy go wybierali, ale byłem jego przeciwnikiem, więc napiszę, że uwielbiam się tak mylić


