Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 12 paź 2015, 22:02

Jak to często na barcelońskich stronkach tendecyjny artykuł, w którym biedny Valdes jest niszczony przez złego LVG. Holender podał rękę VV kiedy ten dochodził do siebie po kontuzji, United dali mu kontrakt i to nie taki zły z tego co pisano. Po drodze Valdes dostał szansę w pierwszej drużynie, poczuł się za pewnie i podpadł. LVG powiedział, że odmówił gry w rezerwach, Hiszpan na dowód tego pokazał, że zagrał w jakimśtam meczu czym się ośmieszył bo nie chodziło o to, że w ogóle tam nie grał tylko, że odmówił gry w którymś spotkaniu. Tak czy siak zamiast się kajać postanowił dać do pieca i na OT jest spalony. A naprawdę miał szansę na nr 1. Jak pokazały ostatnie godziny okienka MU było gotowe sprzedać De Geę nie mając pewnego zabezpieczenia więc VV miał realną szansę zająć jego miejsce. Postanowił kozaczyć więc jest skreślony. To jak jest traktowany to akurat prawda.

Inna sprawa, że gość ma 33 lata, nie grał 1,5 roku i dobrowolnie zgodził się na to żeby stracić kolejne pół roku na siedzeniu na trybunach. Dla mnie to pokazuje tylko z jakim kolesiem mamy do czynienia, gość z ambicjami rozwiązałby kontrakt, poszukałby sobie klubu i starał się jeszcze coś pokazać. MU w obecnej sytuacji nie robiłoby mu przecież z tym przeszkód. No ale on woli już robić emeryturę i kisić się na trybunach bez perspektyw na żadną grę. Jak na takiego fachowca jakim go malowano w Hiszpanii to zwyczajnie słabe i trudno mieć do niego jakikolwiek szacunek.

Wróć do „Anglia”