Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 17 paź 2015, 18:08

Zaskakująco łatwe zwycięstwo. 3:0 na Goodison to wynik jaki rzadko się spotyka a mogło być przecież wyżej jakby Rooney i Martial zamienili na bramki swoje sytuacje. To co mogło się podobać to organizacja gry, graliśmy konsekwentnie, nie pozwalając graczom Evertonu na zbyt wiele. Ekipa Martineza z kolei zaskakująco bezbarwna dzisiaj.

Kolejny świetny mecz Smallinga, w którym czyścił aż miło, Jones bez fajerwerków ale też bez zarzutu. Dobra kontrola środka pola przez dwóch panów S. Martial w pierwszej połowie nie mógł się odnaleźć na tej lewej stronie ale w końcówce jak zrobiło się więcej miejsca zaczął błyszczeć i kilka razy wszedł jak w masło, szkoda, że nie skończyło się bramką. Rooney bez błysku, zmarnował patelnię ale strzelił gola i powinien mieć asystę po sytuacji Martiala. Herrera z bramką i asystą, udowadnia kolejny raz, że warto na niego stawiać. Nawet jak nie gra kosmicznego meczu to statystyki ma fajne.

Na minus pierwsze 15 minut drugiej połowy kiedy wkradło się trochę chaosu a rywale poczuli, że na naszej lewej stronie mają łatwiej. Rojo miał ciężkie chwile ale potem wpadł gol Rooneya i ostatnie 30 minut dograne na luzie. Do tego zaliczył fajną asystę przy golu Andera więc trzeba go ocenić pozytywnie. De Gea wybronił co miał wybronić, kilka interwencji jednak niepewnych jak na niego. Jak dla mnie Lingard dostał połówkę ale nic ciekawego nie pokazał. Przebiegł się kilka razy na wolne pole, wrzucił niedokładnie piłkę i ze dwa razy niecelnie uderzał w dobrych sytuacjach. Miło, że dostał szansę ale tym występem jak dla mnie nie dał do myślenia LVG. Miejmy nadzieję, że z Matą nic poważnego i że mecz przerwy dobrze zrobi Depayowi.

W Evertonie na plus tylko Barkley, który próbował ciągnąć ten wózek ale nie miał za bardzo wsparcia. Lukaku odcięty.

Teraz 2 szalenie ważne mecze przed nami, najpierw wyprawa do Moskwy a potem gramy na OT derby z City. Będzie trudno ale dzisiaj zaczęliśmy pierwszy z gorących okresów tego sezonu i obyśmy wyszli z niego w dobrych nastrojach.

Wróć do „Anglia”