Po I połowie powiedziałbym, że to dobry dla nas rezultat ale po II mam ogromny niedosyt. Sytuacje Cuadrado czy Khediry powinny zakończyć się bramkami. Zły wynik dla nas, bo nic nam nie daje, nie zbliżamy się do czołówki, tytuł się oddala. Z samej gry jestem nawet zadowolony, oczywiście głównie z II połowy. Cuadrado dostał troche przestrzeni i szalał od pierwszych minut II poł, Zaza niesamowity walczak i to mi się w nim podoba, że nie czeka jak Mandzukic na piłki, tylko biega i walczy. Dla mnie to materiał na I skłąd w Juventusie. Mimo, że może bramek nie strzela tylu, to zjada Mandzukicia szybkością, ruchliwością, walką, ogólnie grą bez piłki. Bramki przyjdą same, niech tylko ta machina zaskoczy. Morata za to dziś tragiczny. Ogólnie dla mnie to piłkarz zagadka, bo swoją grą, samą grą, nie zachwyca nigdy, natomiast zawsze coś strzeli z niczego. Nie dziwie się więc Maxowi, że tak długo trzymał go na boisku. Mógłby jednek nieco bardziej przykładać się Hiszpan, trochę więcej skupienia, bo traci takie piłki, że włos się jeży na głowie. Kompletnie niewymuszone, bezsensowne, zagadkowe wręcz ruchy momentami. Pogba też nie zachwyca. Zastanawiam się czy Francuz ma po prostu obniżkę formy, jak cały Juventus, czy zwyczajnie już mu się nie chce. Jeśli to drugie, to dla mnie papa już w zimie. Wyrazy uznania w kierunku Cuadrado, jak zwykle, choć po raz kolejny sprawdziły się niedawne słowa Maxa, że Cuadrado musi nauczyć się podejmować dobre decyzje w decydujących momentach. Man of the match jednak zdecydowanie wędruje do Barzagliego, który rozegrał dziś świetny mecz.
Mimo wszystko ogromny niedosyt po II połowie, mieliśmy sytuacje, Inter w zasadzie nie stworzył dziś jakichś groźnych sytuacji, Gigi praktycznie tylko z jedną interwencją po strzale Jojo i to nie jakimś groźnym. A ja nie mogę przeboleć tego słupka Khediry...


