Troche chyba traci przesada w tych postach. Oczywiście United nie zagrało dobrze i ten mecz trzeba było wygrać. Niestety na ta chwile prezentujemy właśnie taki poziom, a nie inny i filozofia LVG w połączeniu z tym wszystkim daje efekty w postaci remisu, podczas gdy mecz powinien byc spacerkiem . Ciagle gramy 10 na 11 bo na boisku jest Rooney; folgujemy sobie dając zamiast Maty Lingarda (z całym szacunkiem chłopie ale takie spotkania to jeszcze nie ten poziom; chociaż propsy za Everton) i efekty są ale marne. Zagraliśmy jak na 70 minut dobrze broniącego sie CSK dobrze, gdyby leniwy Jones nie odpuścił dobitki. Na ta chwile awans z grupy bedzie juz dużym sukcesem. Teraz mecze u sobie z PSV i CSK, można sie odbić. Niestety bardziej martwi mnie mecz w weekend z City, bo tam moze byc sromotna klęska.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk



