Poza tym w zeszłym sezonie LVG czyścił, teraz zaczyna budować. Tego budowania oglądać się kompletnie nie da, jest cholernie nudne, ale awans do CL był. Teraz wyjście z grupy i TOP3 to minimum na ten sezon. Do tego dobra postawa w jednym pucharze krajowym (przynajmniej 1/2 finał).
Widać, że wczoraj graliśmy tylko o remis. Brak Maty i Lingard w jego miejsce był jasnym przekazem, myślę że także dla fanów: "W niedzielę derby, to tamten mecz mnie interesuje".
LVG liczy i ma dwa stosunkowo łatwe spotkania u siebie w LM, a wiemy że były problemy z transportem wczoraj. Do tego tam jest sztuczna murawa itd. CSKA wygrało u siebie z PSV, a do tego grają bardzo szybką ofensywą. City bardziej musiało się wczoraj namęczyć, bo musieli to wygrać. My nawet przy porażce w Niemczech, powinniśmy mieć 10 pkt na koniec grupy. Awans będzie, a gracze mieli sezon przerwy od grania 2 meczów w tygodniu. Do tego dochodzi fakt, że LVG rotuje gdy musi, jak z Depayem (fatalna gra) lub Jonesem (kontuzje). Wymieniliśmy mnóstwo zawodników i rozumiem, że styl w tym sezonie będzie słaby, ba! nawet żenujący. Dopóki są wyniki (a na te na razie nie narzekam), to przeżyję słuchania TV z drugiego pokoju przy takich meczach jak wczoraj



