Ja nie jestem aż tak biegły w sprawach sędziowskich żeby się wymądrzać ale też wydawało mi się, że zagranie Rojo kwalifikowało się na karnego. Co np. w sytuacji gdyby Rojo stał na lini bramkowej, piłka zmierzała do pustej bramki a on, podobnie jak wczoraj, nie trafił w piłkę głową a futbolówka odbiła się od jego naturalnie ułożonej ręki? Wiadomo, że to zupełnie różne sytuacje ale zachowanie Argentyńczyka identyczne więc pytanie czy podyktowanie karnego za zagranie ręką jest zależne od możliwych skutków zagrania?
Jeszcze co do wczorajszego meczu. Ja nie oczekuję 3 punktów w każdym spotkaniu, na papierze remis z CSKA to nie jest wynik, po którym trzeba sobie podcinać żyły. Sama gra i podejście drużyny do tego meczu to jednak inna sprawa. Postawiono na szybki progres za kasę a nie na zrównoważony rozwój. Wydano horrendalne kwoty na piłkarzy, których żegnano po roku, oddano grupę wychowanków, to wszystko w imię szybkiego powrotu do czołówki europejskiej i angielskiej. Ok, zrealizowano plan minimum na pierwszy sezon i wrócono do LM, wyniki w lidze w tej chwili są w porządku, nie odpadliśmy z wyścigu o majstra. Drużyna raz gra lepiej, raz gorzej, z tym też nie ma nic nienaturalnego.
Nie akceptuję jednak sytuacji, że drużyna wychodzi na mecz z CSKA jak na sparing, w którym nie chce się zmęczyć i zrobić sobie krzywdy. Zresztą jak to brzmi, drużyna, która wywala kosmiczne kwoty na zawodników i stara się zbudować drużynę na miarę czołówki europejskiej za chore pieniądze jedzie na mecz z CSKA po 1 punkt mając zażartą sytuację w grupie. Ok, jakby wygrali i kontrolowali sobie mecz to nie ma w tym nic złego ale wczoraj zespół wyszedł na mecz jak na sparing a do tego nie wykazał się żadną agresją po stracie gola. Klasowy zespół po stracie gola podkręca tempo i wraca do gry, nam udało się przeprowadzić jedną albo dwie składne ofensywne akcje przez cały mecz, co gorsza MU nie wyglądał jakby mu na tym zwycięstwie szczególnie zależało a to mnie jako sympatyka tej drużyny od lat boli. Tu nie było oblężenia bramki i pecha, ani świetnej gry CSKA, MU zwyczajnie nie było zaangażowane w 100%. Bayern, Barcelona czy Real mające komfortową sytuację w grupie mogłyby sobie pozwolić na takie coś choć podejrzewam, że też byłyby za to krytykowane. No ale my tu mówimy o MU w fazie przebudowy, grające w kratkę i wracające do LM, które powinno zrobić co się da żeby udowodnić swoją klasę a nie zadowalać się byle czym. Mogę wybaczyć słabszy mecz albo gorszy wynik jak z Arsenalem, brak zaangażowania na obecnym etapie kiedy większość graczy to nowe twarze, które powinny chcieć się pokazać jest IMO niedopuszczalny. Widziałem, że angielscy obserwatorzy mają podobne zdanie na temat tego co wczoraj pokazał zespół.



