no ale takie są przepisy, jak wiadomo nie zawsze mądre, ale takie są. No czegoś trzeba się trzymac.
Mecz Arsenalu z Bayernem - Giroud po uderzeniu piłki głową, odbija nieświadomie piłkę rękoma, tzn ta trafia go w ręce i wpada do siatki. Komicznie to wygląda, na prosty chłopski rozum nie powinno być uznane, bo rękami skierował ją do siatki, ale ręce były przypadkowe i gol uznany.
Inna sytuacja - Henry z Irlandią zagrywa piłkę dlonią, z premedytacją, dwukrotnie ją sobie podbija w strone bramki i akcja powinna zostać przerwana.



