Kiedyś już mieliśmy dłuższą dyskusji o przyszłości Polski. Rządził wtedy Bronek i miał przejechać po pijaku zakonnice w ciąży na pasach, żeby przegrać, a PO było lekko przed PiS.masacra pisze:Na moje salon znowu tryumfuje. PiS ma co raz mniejsze szanse na to aby rządzic samodzielnie bez politycznego przekupstwa, które będzie szeroko komentowane w mediach. Do tego utrzymanie sie nowej PO, która za 4 lata przy nieustannym pompowaniu medialnym bedzie miała ze 20% albo więcej poparcia. Silna pozycja starej PO, która po reorganizacji i ewentualnym powrocie Tuska z zarobkowej emigracji nadal może odgrywac znacząca role i utrzymanie sie na powierzchni PSL-u. Partii, której żadna grupa społeczna w kraju nie popiera, a która dzięki rozbudowanym siecia klijentelistycznym i dzięki niewielkiej frekwencji ma stałe miejsce rzy korycie.
Jak zauważył Boromir, po niegospodarności poprzednich rządów moga przyjść cięższe czasy, do tego róznego rodzaju kryzyse na zewnątrz i ciągły ostrzał medialny sprawią, że w następnych wyborach PiS nie przekroczy 30% (a sukcesem wg mnie będzie wynik ponad 20%) i juz za 4 lata(o ile nie będzie przedterminowych wyborów, wtedy szybciej) salon tryumfalnie powróci do władzy. Byc moze w koalicji post-PO - Nowoczesna, być może w jakiejś innej konfiguracji. Ale nie wąpliwie na długi czas. Byc może dłużej niż te poprzednie 8 lat.
Po PiS w tych pierwszych miesiącach oczekuje ujawnienia aneksu do likwidacji WSI i odtajnienia oraz rzetelnego wyjaśnienia ''afery taśmowej''. Mam nadzieje, że wtedy spadnie przynajmniej część koron z głów tych wątpliwych ''autorytetów'' i ''ekspertów'' salonu. Mam też nadzieje, że Kaczyński w dobrym zdrowi pożyje jeszcze z 10 lat bo bez niego dekompozycja Zjednoczonej Prawicy będzie tylko kwestią czasu, a wówczas już nikt i nic nie zatrzyma salonu przed rządzeniem Polską astęonego ćwierćwiecza.
ogólnie jestem rozczarowany tymi wynikami.
Jak jest teraz - wszyscy wiedzą
Media? Bez kroplówki od państwa połowa padnie śmiercią naturalną, a TV w czasach nowych mediów będzie znaczyła coraz mnie.
Jasne będzie ciężko, będą naciski z wewnątrz i przed wszytski z zewnątrz (interesy globalnych koncernów i silnych państw). Ale trzeba wierzyć - damy rade!


