Od czego chciałbym zacząć, to to że tragedii nie będzie
PiS zapowiada uznanie wszystkich porozumień międzynarodowych podpisanych przez PO, co mnie cieszy, bo nie będzie krzyków, tylko poprawa opinii o PiS wśród naszych partnerów.
Cieszy mnie również, że przebąkuje się o ochłodzeniu stosunków z Litwą. Powód to kwestia mniejszości polskiej, ale interesuje mnie efekt. Przy obecnej służalczości Orbana wobec Putina, PiS zakopie na dobre sztuczną koalicję z tymi małymi krajami, które po prostu mają inne interesy choćby z racji wielkości, kwestii militarnych itd.
W ogóle mam bardzo dobry nastrój
To trochę jak zdjęcie bardzo ciężkiego balastu z pleców.
Największą porażką tych wyborów jest to, że w sumie prawie bodaj 17% wyborców, którzy oddali ważne głosy nie ma swoich reprezentantów w sejmie. I myślę tu tak o radykalnej lewicy, prawicy i umiarkowanej lewicy. Jestem zwolennikiem proporcjonalnego dzielenie mandatów wobec procentów głosów, bez żadnych bonusów itp. a także bez progu wyborczego.
Minusem tych wyborów z którego sam mam z siebie zwałę, jest mój zawód brakiem Korwina. Z nim w sejmie PiS musiałoby albo wziąć go do koalicji, albo rozwalać Kuikiza. Przy drugiej opcji, stracili by sondażowo, przy pierwszej ktoś by kontrolował ich wydatki.
Smuci, że już mówią o zwiększeniu deficytu o 1% PKB
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło i przynajmniej PiS będzie brał pełną odpowiedzialność na wszystko. Teraz mają chwilę prawdy i IMO to koniec PO-PiS, co rozluźni trochę spinę wokoło.
Albo PiS będzie dobrze rządził, albo zniknie po następnych wyborach - sytuacja win-win
Szkoda, że dostał się PSL, choć chyba dzięki temu PiS-Kukiz nie ma konstytucyjnej. Od konstytucji wara, bo ją po prostu trzeba realizować i wzmocnić jej wpływ na prawo, a nie babrać się ze wszystkim naraz.
Teraz znowu akcent pozytywny - nazwiska brane pod uwagę na teki ministrów. Nie widać świrów, nie słychać o Zioberku, może i ten Gowin poleci albo przesuną go na ministra kultury. Ogólnie - nie jest źle.
Co do paniki ludzi o wymienienie nazwisk ze Smoleńska przez Jarka - nawet mnie to (wz)ruszyło, bo miałem wrażenie, że jego parcie do władzy nie brało się z tego że teraz będzie polował na czarownice, tylko z tego że chciał oddać szacunek bratu i tym osobom. To wyglądało jak katharsis, po którym on sam pierwszy przy takim wystąpieniu wyglądał jak normalny człowiek. Nigdy nie widziałem takiego Kaczyńskiego.
Mam nadzieję, że wbrew plotkom kopnie w d* Hoffmana i Kurskiego. Oni są zarazą, taką samą jak Macierewicz, może nawet gorszą bo bezideową jak Misiek Kamiński. To oni bardzo odpowiadają za podejście sobie społeczeństwa do przysłowiowych gardeł. Ten kto teraz będzie rządził PO niech podobnie uczyni z Niesiołowskim i może, może! w tym kraju zaczną obowiązywać jakieś normalne standardy.
Na co liczę:
1.Brak Atosia i podobnych osób w rządzie PiS.
2.Brak wpływu na władzę osób z RN, które weszły od Kukiza, szczególnie myślę tu o Winnickim, któremu bardzo blisko do haseł ONR i ich walki z liberalizmem wszelakim.
3.Wyparcie PO przez Nowoczesną. Petru mimo całego hejtu na niego wrzucanego to ekonomista, który myśli innymi kategoriami niż Tusk. Oby przyszłe starcia polityczne miały miejsce na linii Petru/Trzaskowski-Szałamacha/Ujazdowski. Tego bym życzył nam wszystkim.
4.Chociaż rozciągnięcia większości socjalnych obietnic PiS, bo ich się po prostu boję. To za duże obciążenie. Szczególnie, jeśli państwo będzie dokładać do kupna mieszkań, bo z tego wyniknie banka spekulacyjna i sztuczne grzanie rynku. I niech sobie PiS tam zrzuca winę na kogo chce, ale niech przejdzie ustawa o wieku emerytalnym i zostanie odrzucona przez TK. Wilk syty i owca cała, bo PiS powie że ma związane ręce w tej sprawie, a wiek pozostanie na obecnym poziomie, który daje jakąś szansę na byt emerytom.
5.Dotrzymanie tonu z wieczoru wyborczego - tzn. brak wszechobecnych służb, państwa policyjnego w stylu podsuwania każdemu łapówki, czy zaciągania leciwych kobiet do łóżka żeby je wkręcić w jakieś afery. Mają władzę, niech rządzą, a nie zajmują się głupotami.
6.Brak zmian w kwestiach światopoglądowych. Tzn. przede wszystkim do co antykoncepcji, jej dostępności itp. To jest sprawa bardzo codzienna i te zapowiedzi stronników Oko w PiS mogłyby cholernie utrudnić życie wielu ludziom, szczególnie przy wpadce i braku 72h w aptece. To i tak jest droga opcja, ale tańsza niż późniejsza turystyka na Słowacji.
7.Niech Kaczyński zostanie premierem i nie chrzani. Czy będę się z tego śmiał? Jasne, bo to pokazanie obłudy, ale lepiej dla kraju, żeby premier nie miał nad sobą prezesa.
Tyle



