Dane o tym, że nie wzrosły? Bo czytałem tekst mówiący o czymś przeciwnym.
Poza tym to nie ma nic wspólnego ze zmową cenową, bo oni po prostu to doliczą do cen towarów i wtedy zapłaci za to konsument. Te sklepy mają dużo lepsze ceny niż osiedlowe sklepiki, więc mają na to miejsce. No i jeśli idzie podatek sektorowy, to dany sektor może podwyższać ceny, bo wszyscy tak zrobią. To jest ogólna wiedza, nie zmowa.
I powtarzam - PiS liczy na dodatkowe 2 mld z 15 mld które rocznie wykazują banki.



