Re: Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Re: Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post autor: czarny samael » 29 paź 2015, 16:40

Mały wstęp:
Już Kamil zaczyna swoje "kłamiesz". Żenada - nie można na spokojnie ze sobą rozmawiać, bo trzeba przeciwnikom zarzucać kłamstwa. To jest właśnie ten "poziom" o którym mówił Red. Normalna rozmowa brzmiałaby po prostu: "Nie zgadzam się z Tobą.", "Nie masz racji", "Moje źródła mówią co innego" lub "Ja słyszałem wypowiedź o innej treści".
Ale nie - "kłamstwa", "manipulacje", "udawanie eksperta". A później zdziwienie, że osoby bardziej nerwowe odpowiadają na to inwektywami.
Większość ich postów to zwykłe ataki ad personam i zakrzykiwanie drugiej strony.

Teraz co do samych obietnic, raz jeszcze.
Uwaga - Kamil232 podał ulotkę wyborczą, więc wiadomo, że niczego innego nie potrzeba i w ogóle to jest prawda najprawdziwsza, bo przecież PiS tak mówi.

Tak silnie kłamałem w sprawie pieniędzy na dziecko, że aż od razu dałem linka do wypowiedzi Ziobry, przewodniczącego jednej z trzech koalicyjnych partii która potwierdziła moją wypowiedź.
Coś jeszcze? Czy może wypadałoby przeprosić za pomówienie mnie o kłamstwo? Niech wytoczy im proces, wyśle sprostowanie, czy kij mu się tam podoba: 500 zł na każde dziecko i basta.

Ergo o tym powinna być rozmowa. Ale czy ktoś zauważył, że ja mówię o 25 mld, czyli mniej więcej tym co PiS w tej ulotce? Innymi słowy odnosiłem się tu głównie do wyliczeń PiS na temat kosztów tej ustawy.Czyli niezależnie od tego, że pewnie gdzieś widziałem wariację podobnej ulotki, a w pamięci zostawały mi wypowiedzi jednego z liderów nowego obozu rządzącego, to i tak odnosiłem się do wersji light, chociaż powinienem do wersji hard z 50 mld zł.
Czyli 22 mld to mało? I sprawa załatwiona? Ludzie mają prawo domagać się tych 50, ale PiS nie ma nawet jak zabezpieczyć tych 20.


Proszę o linka do wypowiedzi Dudy, Szydło lub Kaczyńskiego informującego że Polacy będą dostawać niższe emerytury. Od razu zaznaczam, że już to że mówią że dawny wiek emerytalny zostanie przywrócony, de facto oznacza że także poziom emerytur będzie taki jak był.
Na dowód, tego że jest inaczej, można pokazać właśnie tę ulotkę, bo PiS zakłada dopłatę do emerytur, czyli pokazuje koszty rozwiązania jako równie dobre z tym co jest, pozwalające na bezbolesny powrót do tego co było. SAM PiS!!


I ostatnia sprawa - cały czas jasno podawano, że podwojenie kwoty wolnej od podatku to 14 mld zł. Teraz PiS wyskakuje jako jedyny, twierdząc że 8 tys. to 7 mld. Jednak ich ulotka wyborcza to wyrocznia wszelkiej prawdy, więc mam to przyjąć i przepraszać za jakieś wydumane kłamstwo. Już, na pewno...

Teraz druga część ulotki i punktacja, żeby nie mieszać:
1.Razy 23%? Przecież PiS obniża do 22%. No i co najlepsze - to PiS wprowadza podatek liniowy, uznając że od całej kwoty którą wpuszczą na rynek będzie ten sam podatek? To pokazuje ile są warte "ulotkowe" wyliczenia.
2.PiS zakłada że CAŁKOWICIE wyeliminuje wyciek podatków? :shock: To czemu tego nie zrobił ostatnio? Jak można z góry zakładać, że zrobi się coś, czego poprzednio się nie zrobiło, nie zrobił nikt w kraju ani w Europie? Innymi słowy pusty punkt i nie można z tego doliczyć ani grosza.
3.8 mld z dwóch ostatnich (już zmieniane przez Glińskiego na 6, ale niech będzie :-D ), które będzie pochodzić przede wszystkim od osób biednych, które najwięcej wydają w sklepach a'la Biedronka, które pierwsze podwyższą cenę. Ba, cenę podwyższą wszyscy, bo dopiero po fakcie zareagują na to czy jakaś konkurencja się od tego wstrzyma. Czyli wszyscy zapłacimy za ten podatek. Za bankowy po części też, jeśli ktoś ma wątpliwości.

I to ostatnie to jedyna w miarę pewna kasa. To tyle na temat pokrywania się obietnic z zakładanymi wydatkami. Czyli PiS "ma" 8 mld, a na same wydatki na każde dziecko powinno być 50 mld, choć nawet przy wyliczeniach PiS o 22 mld, brakuje im 14.
maestro pisze:Ja tam od początku rozumiałem to tak, że chodzi o drugie i kolejne dzieci.
Sprawdź wyżej link, jest z przedwczoraj. Wielokrotnie słyszałem poza tym "na każde dziecko", głównie podczas kampanii Dudy. Zauważ też, że te 22 mld to z wyliczeń PiS.

Zresztą my to my, ale odbiór społeczny tej kwestii jest jasny: każde dziecko, brak spadku emerytur, brak eliminowania jakichkolwiek ulg. Teza była taka, że PO kradnie i dlatego nie ma pieniędzy w budżecie, więc nie będzie trzeba ich znajdować w innych podatkach niż te nałożone na banki i korporacje.
arek_ahig pisze:sugerowałbym używanie wskaźników w relacji do PKB,
Nie kiedy mówimy o bilansie budżetowym. Nie porównujemy PO z PiS w tym względzie, bo ani PO nie obiecywała, że nagle to się diametralnie zmieni, ani nie miała takich obietnic. Innymi słowy koszta tego o czym mówiono podczas dwóch kampanii znacznie przekraczają to, co możemy uznać za w miarę łatwe do pozyskania.

Chyba że chcesz mi powiedzieć, że wierzysz ulotce PiS o całkowitym wyzerowaniu uciekającego podatku.
arek_ahig pisze: bo bardzo często posługuje się manipulacjami, jednocześnie udając eksperta, w rzeczywistości nie mając pojęcia o czym pisze.
Obaliłem wszystko w co próbowałeś mnie wkręcić. Dostałeś dowód od ręki co do wypowiedzi Ziobry, poza tym nie odpowiedziałeś na nic. Ani na kwestię tego, żeby PiS zapowiadał likwidację ulgi na dzieci, ani tego że zapowiadał obniżenie emerytur.

A poza tym z tamtego posta jakoś umknęło Wam:

-dotacja do rynku mieszkaniowego by obniżyć cenę za 1m^2 o połowę
-repolonizacja banków
-nie dopuszczenie do zamknięcia jakiejkolwiek kopalni
-obniżenie podatku VAT do 22%
-zwiększy finansowanie wojska


Jak rozumiem, to też takie niedomówienia, gdzie jeden mówił X, a inny Y i kompletnie nie będzie można z tego PiSu rozliczać, kiedy przyjdzie na to czas? :whistle:



piszemy na tematy polityczne, nie kłocimy się. Czarny -wp. // fieldy
Ostatnio zmieniony 29 paź 2015, 17:12 przez czarny samael, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”