Powtórzę po raz kolejny. PiS już na początku września miał GOTOWY PROJEKT ustawy "500 plus". To nie jest żadna obietnica rzucona z kosmosu, tylko gotowy dokument. Wrzuciłem celowo link do jak mniemam opiniotwórczej wg czarnego gazety, jaką jest Wyborcza, gdzie jak byk przedstawione są założenia GOTOWEGO projektu ustawy.
NA CZYM POLEGA MANIPULACJA CZARNEGO.
Linkuje do wypowiedzi Ziobry i w opinii czarnego, to jest DOWÓD, że PiS obiecał 500 zł na każde dziecko? Będę się powtarzał. O czym to świadczy? Wyłącznie o tym, że Ziobro nie zna projektu ustawy autorstwa PiSu. Fakty są takie, że przygotowana ustawa przez PiS zakłada 500 zł na każde drugie i kolejne dziecko, a w przypadku uboższych rodzin również na pierwsze.
To tak jakby zastosować analogię i na podstawie bajdurzeń Wilmora jakoby Montolivo był lewonożny twierdzić, że wg użytkowników swiatpilki.com Montolivo jest lewonożny. Nie biorąc pod uwagę, że twarde fakty świadczą o czym innym.
W wypowiedziach czarnego pojawił się kolejny zabawny element. Kwestionuje wyliczenia kosztów ustawy "500 plus". A przecież to jest matematyka na poziomie szkoły podstawowej. Eksperci z PiS przygotowujący projekt ustawy wzięli z danych GUSu liczbę dzieci, które obejmie ta ustawa. Specjalnie dla czarnego, cofnijmy się do czasów podstawówki.
3,6 mln dzieci x 500 zł x 12 m-cy = 21,8 mld zł
Eureka! Mamy owe założone w projekcie ustawy 22 mld zł!
Proszę Cię czarny, nie kalecz nauki, jaką jest ekonomia. Napisałem, że dochody budżetowe,w tym efektywność fiskalna za rządów PiS była wyższa niż za Platformy. Ty podałeś dochody budżetowe w projekcie budżetu PO na 2016, gdzie popełniłeś dwa błędy równocześnie: zestawiając wartości nominalne i podając wartości z projektu, które bardzo często nijak się mają do wykonania tego budżetu. Realnego porównania można w tym przypadku dokonać tylko w oparciu o relacje w stosunku do PKB. Jakby to powiedział mój profesor: siadaj czarny, dwója!
Efektywność podatkowa za czasów IV RP była o 3% PKB wyższa niż za czasów PO. Skorzystaj z kalkulatora i oblicz sobie, jakiego rzędu są to kwoty. Podpowiem: olbrzymie. To jest fakt i na podstawie tego faktu mam prawo twierdzić, że PiS lepiej poradzi sobie w tej kwestii niż PO.
Rozumiem, że jak PiS zrobi autopoprawki i w projekcie założy dochody na poziomie 350 mld, to Kamil będzie mógł za jakiś czas cię masakrować i pisać cały czas, jak to dochody wzrosły za rządów PiSu, a rządzą przecież dopiero kilka miesięcy! Już rozumiem skąd wynika twój tok myślenia i częsta obrona PO.
Tak jak pisałem wcześniej: PODATKI TO PRZEDE WSZYSTKIM PRZEPISY PRAWA. I od tego jak one będą wyglądały zależy czy mld nadal będą uciekały z budżetu Państwa.
Rozmowa z Tobą, to nie jest kwestia masz rację/ nie masz racji. Udajesz eksperta w konkretnej dziedzinie, a rozmowę sprowadzasz do stosowania manipulacji i półprawd. Ja już po pierwszej wymianie zdań z Tobą, zdałem sobie sprawę, że nie masz podstawowej wiedzy, a to całkowicie dyskwalifikuje jakąkolwiek rozmowę merytoryczną. Żeby prowadzić taką dyskusję, musi być pewien fundament wiedzy, którą posiadamy obaj i co do której nie ma różnicy zdań, bo taka jest wykładnia. Jeżeli tego nie ma, wówczas taki dyskurs nie ma najmniejszego sensu.
Znamienne jest to, że pamiętam moją pierwszą polemikę z Tobą na tym forum. Wówczas wypisywałeś podobne "prawdy objawione" w kontekście przepisów gry, gdzie starałeś się wmówić, że coś wiesz, nie mając absolutnie żadnej wiedzy w tym zakresie, a tym bardziej kompetencji. Lata mijają a u Ciebie bez zmian.
Na tym chciałbym zakończyć polemikę z Tobą. Oczywiście jeżeli zobaczę, że możemy dyskutować na argumenty i spierać się oceniając konkretne propozycje, przy czym w tej polemice nie będziesz na każdym kroku zaprzeczał paradygmatom ekonomii, wówczas możemy wrócić do dyskusji.



