Właściwie nikt nie zagrał ponad to co zagrał Rooney. Np. Herrera całkowicie bezbarwny, podania nie w tempo, jak na 10 za mało pokazywał się do gry. Dostał piłkę meczową i się wywalił... Może Martial chwilami się wyróżniał, ale też bez fajerwerków.Carbon pisze:Rooney na boisku został do końca, bo jest kapitanem, nie wierzę, że Van Gaal nie widział tego, że gra gówno



