Ed. A jednak nie był zawieszony.
W 2002 roku, gdy był zawodnikiem Feyenoordu Rotterdam, w jego organizmie wykryto obecność cannabinolu, który mógł się tam znaleźć wskutek palenia haszyszu. Smolarek nie przyznawał się do zarzutów, a sprawa w końcu rozeszła się jak dym, kończąc się dla Ebiego tylko ostrzeżeniem od UEFA



