Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 01 lis 2015, 15:27

Za to co się dzieje teraz trzeba winić tylko i wyłącznie LVG. Holender po przyjściu na OT ustawiał drużynę dość ofensywnie, MU sporo strzelało, sporo kreowało ale równie dużo traciło. Lui przesunął środek ciężkości na defensywę, trzymanie piłki i asekurację. Samo założenie może i słuszne ale gdzieś w tym wszystkim zapomniał o ataku i schematach kreowania akcji. Co gorsza LVG jest uparty jak osioł, trzyma się kurczowo wytyczonej ścieżki nawet jak widać od dłuższego czasu, że ona nigdzie nie prowadzi.

Na początku sezonu ciągnęły nas indywidualności - Mata i Martial. Holender nie wiedzieć czemu zmienił to co nieźle funkcjonowało i zabrał tak dobrze grającego Francuza ze szpicy. Nie zmienia to jednak faktu, że przy zestawie Mata, Herrera, Martial, Rooney a za nimi jeszcze Schneiderlin i Schweinsteiger tak mizerna kreatywność z przodu uwłacza nazwie Manchester United. Jeśli chodzi o grę w ofensywie cofnęliśmy się do epoki Moyesa, zespół nie ma żadnego pomysłu jak zdobywać bramki poza wrzutkami w pole karne i improwizacją konkretnych graczy. Możemy winić konkretnych graczy ale IMO widać wyraźnie, że problem jest w założeniach taktycznych. Wydaje się, że LVG, który wymaga żelaznej konsekwencji i ogranicza mocno spontaniczność i ryzyko podejmowane przez graczy (przykład Herrery sprzed roku) sam nie znalazł sposobu jak jego drużyna ma zdobywać bramki a o to przecież w tej grze chodzi.

Wróć do „Anglia”