Re: Everton (zbiorczy)

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Everton (zbiorczy)

Post autor: blackmore » 01 lis 2015, 16:24

Everton - Sunderland 6:2

zaczęło się od zdecydowanych ataków przyjezdnych, Howarda dwukrotnie ratował słupek, a i on sam zostawał zmuszony do wykazania się umiejętnościami bronienia. Z czasem stopniowo inicjatywę przejmowali gospodarze, ale w początkowych akcjach brakowało skutecznej współpracy, miały miejsce momenty nieporozumienia między zawodnikami, niedokładności w ostatnim podaniu itd. W końcu worek z bramkami się rozwinął i o ile pierwsza z nich zasługuje na uwagę, tak w drugiej z przykrością się patrzyło na bierność i statyczną postawę defensorów Sunderlandu. Zawsze dobrze widzieć "stare" nazwiska, ale bez sentymentu należy przyznać, iż Wes Brown w amatorski sposób nie poradził sobie z Arouną Koné, a i Pantilimon powinien był się lepiej zachować. Gol do szatni dał nadzieję dla Kotów na przynajmniej remis, a popisowa akcja Defoe to najładniejszy obrazek pierwszej połowy, a może i całego spotkania. W drugiej odsłonie rywalizacji to ponownie przyjezdni ruszyli do ataku jako pierwsi, czego efektem było doprowadzenie do remisu, ale następnie drużyna Allardyce'a zapomniała o zabezpieczaniu tyłów i w efekcie straciła gole po dynamicznie wyprowadzanych kontratakach przez gospodarzy. Po piątym trafieniu byliśmy świadkami właściwie meczu do jednej bramki, wszak Sunderland już nawet nie próbował zmniejszyć straty (poza sytuacją "jeden na jeden" w 88. minucie). Mogło się skończyć na jeszcze większym pogromie, ale momentami (ponownie) zawodziło decydujące podanie. Niedokładnie partnerowi piłkę wystawił Lukaku, innym razem zabrakło precyzji w zagraniu u Mirallasa. Niemniej jednak Everton potwierdził, kto jest wyżej uplasowany w ligowej tabeli i kto ma większy problem z grą w defensywie. Bohaterów było dwóch. Deulofeu oraz Koné, ale myślę, że warto również pochwalić van Aanholta, który zwłaszcza w pierwszej połowie, ale i pod koniec spotkania, umiejętnie się podłączał do akcji ofensywnych Sunderlandu i zaliczył bardzo dobre zawody.

Wróć do „Anglia”