Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47619
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8399
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: piotrcies » 01 lis 2015, 16:29

Ja się zastanawiam, ile jeszcze milionów musi wydać van Gaal, żeby wreszcie mieć zespół walczący o najwyższe cele. Czy po następnych 150 mln funtów już będzie można grać odważniej i pokazywać coś ciekawego zamiast nudnej klepaniny czy jednak będzie trzeba przeczekać rok, żeby to się wszystko zgrało? Jak dla mnie obecna sytuacja jest nie do zaakceptowania. Mecze są fajne tylko wtedy, gdy uda się strzelić bramkę, potem jest więcej luzu i idzie z górki, ale do pierwszej bramki nie da się patrzeć na grę zespołu. Nie wiem, na czym polega słynna "filozofia" van Gaala, ale jej, balansu i procesu mam już dosyć, tak szczerze mówiąc.

Powtórzę po raz kolejny - jeśli van Gaal zakończy sezon na 4. miejscu, należy go wywieźć na taczkach. Wydać 250 mln funtów i grać tak nudno, mieć ciągle braki w zespole - dla mnie to nie do pojęcia. Po takich pieniądzach słyszeń, że CSKA Moskwa (a niektórzy tak tu piszą) to zespół na poziomie United i trzeba się cieszyć z punktu z nimi - dla mnie nie do pojęcia. A przecież on tych wszystkich pieniędzy nie wydał w Bournemouth, ale już w zespole z kilkoma mocnymi postaciami. Nic nie jest w moich oczach usprawiedliwieniem dla van Gaala - przy takich nakładach i drugim sezonie pracy nie ma miejsca na braki, za każdą dziurę w kadrze osobistą odpowiedzialność ponosi Holender. I nie ma taryfy ulgowej jak dla mnie.

Oczywiście jeśli wszystko pójdzie po jego myśli, grzecznie przeproszę, ale póki co mam tego dosyć.

Wróć do „Anglia”