Dzień później: dochodzę do wniosku, że coś w tym jest.piotrcies pisze:Coś czuję, że futbolowa niedługo nie będzie sobie wyobrażać życia bez tłyterka;]
I teraz, co jest najlepsze: do Twittera zawsze próbowały mnie przekonać inne blogerki. Bardzo dużo o tym klepały, każda miała coś do powiedzenia, tyle że ja dalej tego Twittera nie kumałam. To, że Wy mnie przekonaliście, pokazuje, jak bardzo różni się męska i babska logika - bo o istnieniu tych wszystkich korzyści, o których pisaliście, żadna z nich nigdy nie wspomniała. Nie wiem, może baby ogólnie nie potrafią z tego korzystać, albo co


