A mi się np. wydaje, że jakby Szydło w 2011 roku startowała czy ktoś inny jej pokroju to by i tak PO wygrało z taką przewagą jak wygrało. I chwyty Szydło to w rzeczywistości Kaczyński by mocno działały.
Dlaczego niby chwyty z 2011 roku czy wcześniejszych teraz przestały działać. Bo ludzie wkurwieni na PO tak właśnie temu Kaczorowi, którego to PO się bało chciało dać władzę by ich ukarać. Więc gdyby startował on sam czy ona to wg. mnie bez znaczenia. Zmienił się po prostu wiatr.
Jasne przecież było, że nawet jak Szydło będzie premierem to Kaczyński będzie miał mocne wpływy. Ludzie głupi nie są.



