Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 11 lis 2015, 11:09

Lingard nie ma szans na dłuższą metę być podporą jego teamu, bo wiadomo że szybko może zgasnąć.
Ale dlatego, że ma na nazwisko Lingard, a nie Lingardinho? Bo nie łapię. Jeśli nadal będzie tak grał i jego akcje będą dawały nam punkty, to nie widzę powodu, dla którego miałby na dłużej nie być podporą tego zespołu. Young też miał być bez szans przy Di Marii, czy Depay'u. A realia były i są inne. Nie patrzmy na nazwisko, patrzmy na to co dany grajek prezentuje na boisku. A Lingard w ostatnich tygodniach prezentuje więcej niż wszyscy ci, którzy mieli decydować o obliczu tej drużyny, a to dopiero jego pierwsze mecze w tej ekipie.

Mnie się wydaje, że Lui szuka szybkości wśród ofensywnych graczy i wcale bym się nie zdziwił, gdyby pierwszym zawodnikiem do posadzenia był Mata. Jak kupimy takiego Mane to wcale bym się nie zdziwił gdyby doszło do takiej roszady.
Mecz w Pucharze Ligi pokazał, że ławka musi być silniejsza i grać w takich meczach.
Naprawdę jeden mecz, w którym dany zestaw grajków spotyka sie ze soba po raz pierwszy może coś pokazać? Zresztą, ta drużyna, która kończyła mecz nie różniła się tak bardzo od tego, co widzieliśmy z WBA. Kto nie zasługuje na kolejną szansę? Perreira?
IMO tak potrzebujemy topowego zawodnika jak i rozwijającego się ligowca na prawe skrzydło, a Fellaini powinien być wiecznym jokerem w obu stylach meczowych bo szachuje trenerów przeciwnej drużyny, którzy muszą mieć w odwodzie wysokich piłkarzy.
A Lingard nie jest czasem rozwijającym się ligowcem? Moim zdaniem zakup Mane, który jest uniwersalnym grajkiem załatwiłoby sprawę.

Wróć do „Anglia”