fatalna skuteczność, w ogóle Harden dziś słabiutki, a Howarda brakowało. Pierwsza połowa w ich wykonaniu - żenada totalna. Goście za to o wiele bardziej skuteczni i lepsi w def.Carbon pisze:Btw., co się odjebało, że Mavs bez Dicka wygrali w Houston?
Ciekawe mecze były, Wariorrs męczyli się z Nets, cały mecz ich gonili, przegrywali już chyba 17 punktami w 1 kwarcie. Jak ich dogonili w 2 to do końca parę punktów za nimi, a w dogrywce dali im tylko 2 punkty rzucić.



