Jakoś na forum cicho i spokojnie a zupełnie niepostrzeżenie już dzisiaj jest ten mecz.
Wyszło, że w obu drużynach zdrowi (lub na blokadach) są właściwie wszyscy, z wyjątkiem Rafinii. Forma zawodników wracających po kontuzjach i będących przez dłuższy czas bez gry jest na pewno zagadką, ale ja już zapomniałem jak to jest oglądać Real w pełnym składzie.
Nie bardzo wiem czego się spodziewać. Barcelona wydaje się być w dobrej formie, zwłaszcza Neymar wszedł na bardzo wysoki poziom. Madryt Beniteza to wciąż drużyna zagadka. Nie przekonuje, lecz atak w ostatnich tygodniach był mocno rezerwowy. Czy Ronaldo w tak ważnym momencie mając obok siebie Bale'a, Benzemę (?), Jamesa (?) odzyska dawny poziom czy znowu będzie kopał się w czoło, machał łapkami i robił smutne miny? Nie jestem w stanie przewidzieć.
Czy Messi wyjdzie od pierwszej minuty i w jakiej jest dyspozycji? Nikt nie wie.
Czy Keylor po wyleczeniu urazu znów będzie w razie konieczności wyczyniał cuda na bramce?
Liczę, że James zagra w pierwszym składzie. Jeśli kogoś w tej drużynie stać na wielkie rzeczy i błysk technicznego geniuszu to na pewno własnie jego. Poza tym mam tylko jedno życzenie - zwycięstwo gospodarzy.



