Gry... - Strona 671

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Na czym najchętniej grasz?

PS4
24
34%
XBOX One
6
8%
PC
35
49%
komórka
1
1%
tablet
0
Brak głosów
na starszej generacji konsol
4
6%
na innej platformie
1
1%
Awatar użytkownika
Przema
Kapitan
Kapitan
Posty: 3870
Rejestracja: 10 lut 2008, 19:17
Reputacja: 933

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Przema » 01 kwie 2026, 9:27

Stalker 2 - opinie?

Awatar użytkownika
Samuraj
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1246
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 180

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 03 kwie 2026, 23:11

W sumie szkoda, że tego Crimson Desert nie nagrywam

Jedna z bardziej widowiskowych walk do tej pory : (nie ma dźwięków z gry, bo chillowałem sobie do muzyki)

3 fazowa walka z bossem gdzie w 3 fazie dostałem niespodziewaną pomoc, jest to boss opcjonalny.
Ta gra jest świetna.


Kuba199292
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2212
Rejestracja: 07 sty 2024, 19:28
Reputacja: 119
Kibicuję: Liverpool Lech Poznań

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kuba199292 » 04 kwie 2026, 5:21

Nawet dałem jej tydzień po tym co napisałeś .
Nadal ta gra jest dla mnie słaba nie ma w tej grze nic co pokazałoby że mam więcej czasu tam spędzać .
Dla mnie gra musi mieć fabułe.Po co mam latać to świecie walcząc sobie z bossami , znajdować znajdzki i tak dalej nie ma dla mnie tam frajdy.
Ta gra nie ma podejścia do RDR 2 nawet , o RE Requiem nawet nie ma co mówić bo to inny gatunek jest ogólnie .

Ja i tak jestem zdziwiony że ta gra ma takie oceny .
Dla mnie takie 4/10 ewentualnie takie 5/10 mogę dać .

Awatar użytkownika
Samuraj
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1246
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 180

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 04 kwie 2026, 11:16

No, fabuła to największa wada tej gry ale jakby się zastanowić, to Elden Ring też nie ma jakiejś wybitnej fabuły. Jako gracz odradzamy się w jakiś ruinach, by później wyjść na wielki świat gdzie możemy iść w dowolną stronę i ubijać bossy. Wiemy tylko, że mamy podążać za łaską. Chcesz się dowiedzieć więcej fabuły z Eldena to musisz czytać opisy przedmiotów czego 90% graczy pewnie nie robi, ewentualnie szukać w internecie kogoś kto fabułę rozbił na czynniki pierwsze. Gameplayowo dostajemy tylko zarys fabularny i w Crimson Desert też masz ten zarys, że chodzi o dokonanie zemsty. Ta gra niepotrzebnie dostała ładkę RPG'a którym nie jest i tej grze w moim odczuciu jest właśnie bliżej do Eldena niż np. do RDR2. Masz tu jeden wielki misz-masz, trochę Eldena, trochę Zeldy, trochę RDR2, trochę GTA i ta mieszanka w moim odczuciu sprawdza się bardzo dobrze.

Co np. mnie motywuje do gry? ten świat i jego odkrywanie z jednoczesnym progresem postaci. To mi wystarczy a że ten aspekt w grze jest świetny, to motywacji mi nie brakuje. Według mnie to najlepszy otwarty świat który nam udostępniono w grach.

Aby się znowu nie powtarzać, to dam tym razem recenzję Kolekcjonera która wleciała wczoraj i się z nią w 100% zgadzam :



Ja w Crimson Desert obecnie na liczniku mam 120h i jestem w 9 rozdziale, mam już całą mapę odkrytą za sprawą odkrycia wszystkich dzwonów, robię zadania frakcji gdzie 80% z nich kończy się walką z jakimś bossem albo legendarnym stworzeniem, którego sobie potem oswajam i mogę sobie popierdalać na takim niedźwiedziu czy reniferku wyrośniętym. Jedyne aktywności których nie mam ochoty robić to zadania dla kupców bo są typowo przynieś, podaj, pozamiataj oraz poszukiwanie banitów - bo jest to zbyt upierdliwe i powtarzalne. Ale masa zadań pobocznych wbrew pozorom robi naprawdę dobre wrażenie i są całkiem dobrze napisane i są zaskakujące...
Niby dostaje jakieś durne zadanie związane z tym, że dziecko się zgubiło, lecę w te zasrane góry aby je uratować z rąk bandytów, robię z nich sieczkę ale dzieciaka nigdzie nie ma, za to pojawia się 3 metrowe owłosione bydlę (które wrzuciłem wyżej) i toczę jedną z najefektowniejszych walk w grze, gdzie dodatkowo pod koniec pomaga nam boss fabularny z 4 rozdziału! - po walce wracam z wieściami do rodziców, że dzieciak zapewne zdechł a ten wychodzi sobie z kurnika cały hepi i się okazuje, że tylko schował się przed rodzicami. I z tak durnego zadania dali naprawdę epicką walkę z bossem i to było zadanie opcjonalne, poboczne a jak zaskoczyło i właśnie o to chodzi w tej grze, ona ma Cię zaskakiwać tym światem i robi to dobrze.

Na pewno jednak, jak ktoś chce by fabuła go prowadziła za rączkę przez świat gry, to tu faktycznie się zawiedzie, bo ta faktycznie jest słaba, są w nią wplecione generyczne zadania i tak naprawdę wielu aspektów fabularnych nie wyjaśnia. Ale jak ktoś ten aspekt sobie gdzieś tam oleje w głowie, będzie grał dla samego świata, jego odkrywania, wzmacniania postaci to będzie się w grze świetnie bawił chociaż i tu początek jest mozolny. Ja swoją postacią lecę jak kombajn przez przeciwników, ale wczoraj przykładowo boss Ator zrobił mi z dupy jesień średniowiecza i niby mam wykokszoną postać, nie wiem jak bardziej bym mógł się wzmocnić, to wyjadłem całe żarcie, eliksiry, wskrzeszenia i ... byłem w stanie zabrać bossowi tylko 1/5 paską zdrowia i zdecydowanie to najtrudniejszy boss w grze na jakiego do tej pory trafiłem - no był też Kościany Rycerz ale z nim jeszcze na dobrą sprawę nie walczyłem, tylko go spotkałem i padłem na jednego hita



Gra ma swoje end game'owe bossy i to kolejna motywacja dla mnie, by zrobić postać jakoś jeszcze mocniejszą by się z nimi zmierzyć albo się ich po prostu nauczyć i wymasterować zwycięstwo nad nimi ucząc się move setu.

Ja tam po tych 120h jestem w stanie dać właśnie te 8,5/10 i obcięte głównie za fabułę i pracę kamery w trakcie walki.

Awatar użytkownika
BadBoy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7240
Rejestracja: 01 cze 2006, 19:47
Reputacja: 801

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BadBoy » 04 kwie 2026, 11:27

Jak wiem że mi ta gra by nie podeszła bo każdy pisze że fabuła jest słaba i ta gra to takie mmo w którym sobie no po prostu żyjesz i tym się masz cieszyć to się za grę nawet nie zabieram 😉 to tak jakby narzekać na wyjazd na wakacje w lipcu do Egiptu i być zdziwionym że jest tam gorąco

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5671
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 05 kwie 2026, 4:39

Dziwny jest ten Nioh 3. 37 godzin na koncie, a moze 10% z tego mialo jakikolwiek poziom trudnosci. Troche tak, jakby chcieli zachecic nowych graczy i ostro zluzowali. Niby nic w tym zlego, ale dla kogos kto przegral sporo godzin w Nioh 1 & 2 troche jednak wieje nuda.

W miedzyczasie wyszedl trailer Mortal Shell II - rewelacyjnie to wyglada:


Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 05 kwie 2026, 11:21

cruel pisze:
05 kwie 2026, 4:39
W miedzyczasie wyszedl trailer Mortal Shell II - rewelacyjnie to wyglada:
Pierwsza część była świetna. Nie jestem fanką gatunku, ale pamiętam, że totalnie mnie pochłonęła.

Awatar użytkownika
Samuraj
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1246
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 180

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 07 kwie 2026, 11:27

Ja cały czas cisnę tego Crimson Desert, ale przyznam się, uderzyło mnie wypalenie w grze. I tak przyszło to dopiero po 140h rozgrywki.

Obecnie jestem w 11 rozdziale z 12 i wiem, że czeka mnie wiele intensywnych, irytujących walk i aktywności co mnie trochę odstrasza, zwłaszcza starcie z tym bossem który występuje 2x :



na gameplayu wyżej widać jak gracz używa umiejętności do blokowania i odbijania pocisków - niestety, ta zdolność jak też łowienie ryb nie działa na padach od Xbox 360 z którego korzystam grając na PC. Jedyne co, że tą walkę bym miał rozegrać na myszce i klawiaturze, co może być też problematyczne, bo do tej pory 140h spędziłem grając właśnie na padzie. Twórcy do dnia dzisiejszego nie załatali tego problemu. Na domiar tego innego bossa w tym rozdziale trzeba pokonać najefektywniej łukiem - którego też praktycznie przez całą grę dotychczas nie używałem. To już tworzy mocno upierdliwe rzeczy które mnie zdeczka zniechęcają.

Do tego popełniłem błąd aktywując wszystkie dzwony w grze - zabicie w dzwon w danym regionie odsłania mapę. Używając wszystkich, odkryłem sobie całą mapę - przez co teraz nie wiem gdzie byłem a gdzie nie, eksploracja mocno na tym ucierpiała.

Rozwój postaci - na ten moment nie widzę już możliwości aby bardziej ulepszyć postać, więc kolejny aspekt motywacji do gry odszedł. Mam ulepszony maksymalnie ekwipunek (za wyjątkiem łuku który mam na 6 poziomie z 10) i mogę szukać co prawda jakiś nowych abyss gearów aby zdobyć jakieś ciekawe skille czy efekty - ale tu praktycznie mam skończony build i nie mam za bardzo co zmienić lub zastąpić. Szukanie nowych przedmiotów, lepszych przedmiotów nie ma za bardzo celu, bo przedmioty w tej grze praktycznie nie różnią się od siebie statystykami, istotny jest głównie abyss gear który jest w nie włożony a ten jak wspomniałem, mam już odpowiednio zbudowany.

Zostało mi nadal sporo bossów do pokonania, ale są to cholernie trudne bossy z którymi walka trwa blisko 10 min i jakoś nie mam ochoty na ten moment na tak duże wyzwanie. Pierw chciałbym ukończyć główny wątek fabularny i wtedy ewentualnie rzucić wyzwanie najcięższym bossom w grze którzy są opcjonalni - ale martwię się, że jak przejdę grę, to nie będę chciał już się z nimi zmierzyć, mając w głowie, że grę ukończyłem.

Już jak mówię, mam takie małe wypalenie. Fabuły do przejścia mi zostało jakieś 2-3h więc mogę to skończyć w każdej chwili.

Na pewno na koniec dam większe podsumowanie tej gry ale przyznam, że na sam koniec gry mam takie odczucie, że już odpalam ją trochę na siłę. I tak ostatnie chaptery pushowałem i chyba najgorszym momentem w tej grze dla mnie było wskoczenie na smoka by z niego wyrwać wbite kolce - nie wiem co za debil to projektował, ale chyba z 30-40 min męczyłem się z tym aby złapać się tego smoka i go dosiąść i udało mi się to tylko jeden raz, później masz sekwencję, że musisz się na tym smoku utrzymać kiedy on próbuje Ciebie z siebie zrzucić a jeszcze między czasie musisz użyć skilla by usunąć z niego owe kolce - i na szczęście to utrzymanie się na smoku i zniszczenie kolców zrobiłem za pierwszym podejściem i nie musiałem powtarzać tego wskakiwania na smoka, ale z biegiem czasu intensywność zadań fabularnych jest coraz większa, oblężenia, gdzie sterujesz postacią będąc w mechu też mnie irytowało i miałem w głowie, że już nigdy więcej nie wsiądę na smoka i nigdy więcej nie wejdę do mecha a teraz jeszcze bardziej drażniący 11 rozdział mnie czeka, bo są tam przynajmniej dwie najgorsze walki w całej grze.

Zdecydowanie aspekt eksploracyjny był w grze najlepszy i kiedy już po tych 140h ten aspekt stracił na znaczeniu, to już magia zaczęła pryskać, nawet jak miałbym się bawić o wymianę ekwipunku na dajmy na to ładniejszy estetycznie, to i tak teraz jest znacznie trudniej o zdobycie artefaktów otchłani - chyba, że udać się do samej otchłani której unikam jak ognia i nawet jak chciałbym tam pójść, to niestety skille związane z obracaniem gałki o 360 stopni są zbugowane na padzie a często niezbędne do wykonywania zadań środowiskowych w Otchłani i dziwi mnie, że tak ważny aspekt nie został jeszcze naprawiony.

Dzisiaj postaram się mimo wszystko przysiąść i ukończyć Crimson Desert a co dalej, to się zobaczy, bo nadal są zadania frakcji do zrobienia, są bossy do ubicia, więc coś tam do roboty pozostało, ale już kurczę tej motywacji brakuje by to robić, bo nic z tego nie mam poza satysfakcją, że przejdę grę czy pokonam mocnego bossa.

Oczywiście to, że mam takie uczucie wypalenia się nie świadczy negatywnie o grze, w końcu to 140h i w końcu takie odczucie musiało przyjść w którymś momencie i nadeszło w chwili gdy eksploracja i rozwój postaci stały się dla mnie już zamkniętym tematem. Zostały zadania poboczne i fabuła.

W ogóle, to dziś sobie zakupiłem na instant gaming gierkę za 5 zł ... Kolejna gra Pokemono-podobna a zwie się Coromon



Gra może wizualnie nie wygląda tak dobrze jak nie dawno przeze mnie ogrywane Tem Tem czy nawet Nexomon Extinction, ale nie to w tego typu grach jest ważne, zwłaszcza jak ktoś ma słabość do starszych odsłon Pokemonów (Yellow czy Crystal). Wydaje się być to kolejny ciekawy klon Pokemonów na PC i za raptem 5 zł a gra ma w większości pozytywne komentarze na steam. Na pewno sobie sprawdzę gierkę :)

Awatar użytkownika
Samuraj
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1246
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 180

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 07 kwie 2026, 20:50

Ukończyłem Crimson Desert.

Obrazek

Fabuła : Jest mocno szczątkowa, nie wiele nam mówi o postaci, naszych motywach, czym jest Abyss czy antagonistach. Przemy do przodu bo tak gra chce i jedyne co wiemy, że Abyss nie może być zjednoczony z ziemią, bo oznacza to zagładę. Skupię się bardziej na samych zadaniach fabularnych a nie jakości fabuły która w nich jest. Dużym minusem jest to, że w główny wątek są wplecione generyczne zadania, nie jest ich wiele i są głównie na początku później to się zmienia, zadania są złożone, mamy śledztwa, obławy, walki z bossami, intrygi i z każdym rozdziałem to nabiera dynamizmu. Jest nawet rozdział gdzie przechodzimy różne próby niczym Rycerz Jedi. Wykonujemy zadania, walczymy z bossami a finalny boss przypomina nawet Yodę z Gwiezdnych Wojen - trudno odeprzeć fakt inspiracji twórców Gwiezdnymi Wojnami. Dalej jest już jazda bez trzymanki, sekwencje na smoku czy w mechu, walki z bossami jeden po drugim bez wytchnienia i wszystko było by fajnie, gdyby nie wspomniane sekwencje z smokiem i mechem, są one frustrujące i źle zaprojektowane, zwłaszcza jeśli chodzi o smoka który w sterowaniu jest mozolny, mało mobilny a strzelanie nim ogniem kosztuje staminę, tak samo uniki, co mocno utrudnia wykonanie zadań i kto gra i dojdzie do tego momentu, to zrozumie o co mi chodzi. To była katorga!
Ogólnie tą fabułę trzeba traktować umiarkowanie, jest ona dodatkiem jedynie do ogromnej gry którą jest Crimson Desert i ma na celu nas przede wszystkim przeprowadzić przez ten świat i tak ją trzeba traktować. Sam wątek jest nijaki, wiele kwestii jest niejasnych i pozostaje bez wyjaśnienia, ale za to nie można grze odmówić intensywności, zwłaszcza pod koniec czy ciekawej konstrukcji zadań zwłaszcza w późniejszej fazie gry.

Rozwój postaci - Powiem szczerze, przez większość gry rozwijałem głównie wytrzymałość i zdrowie oraz naturę/ducha - skille natury/ducha odblokowywały mi się same w świecie gry i ulepszałem je głównie w momencie gdy były mi potrzebne. Jeśli chodzi o skille związane z walką, to na nie wiele mi się przydały z prostej przyczyny, są one zrobione niczym w Tekkenie i zapamiętanie sekwencji przycisków do wykonania skilla mnie przerastało, po prostu wiem, że bym tego nie zapamiętał a w walce bym i tak poszedł w prostotę czyli spamowanie jednego max dwóch przycisków. Więc z skilli walki głównie zrezygnowałem. Czerwonego drzewka w ogóle nie rozwijałem za wyjątkiem wspomnianego zdrowia. Najważniejszy i tak był Abyss Gear i to co włożyłem do broni, to były główne moje kombinacje ataków i skille. Udało mi się zebrać mocną kombinacje skilli pod silny atak wzmocnione premią za kombosy gdzie każdy kolejny atak zwiększał mój dmg. I tak, Abyss Gear to klucz do rozwoju postaci, nie drzewka skilli, te są bo są ale mogło by ich nie być bo ostatecznie i tak będziemy korzystać z umiejętności Abyss Gear'u. Oczywiście da się tworzyć ciekawe buildy pod walkę wręcz czy łuk ale to dla tych co lubują się w takich rzeczach, nie jest to konieczne a kluczowe umiejętności z zielonego drzewka najczęściej odkrywamy podczas eksploracji lub zadań fabularnych.

Ekwipunek - Dużym minusem jest to, że znajdujemy jakiś unikalny miecz czy dostajemy po ciężkiej walce z bossem i on przeważnie ma takie same statystyki co najzwyklejsza broń. Czasami mają one pasywne premie do szansy na atak krytyczny lub do szybkości ataku i to ewentualnie je wyróżnia, ale nic więcej, zwykłe bronie też potrafią mieć te premie. Tu po raz kolejny kluczowy jest Abyss Gear gdzie unikalne bronie zazwyczaj mają w sobie unikalne skille związane z Abyss Gear które możemy wyjąć po prostu z broni u Wiedźmy i wsadzić do naszej obecnie używanej broni i to w moim odczuciu zabija unikalność przedmiotów ale jednocześnie nie zmusza nas to do ciągłego ulepszania coraz to nowych lepszych znalezionych broni jak też innego rodzaju ekwipunku.
Samo ulepszanie ekwipunku jest bardzo mylące... Przykładowo rękawice czy buty mają współczynnik ataku który rośnie wraz z ulepszeniem i nigdzie nie jest napisane, że ten współczynnik ataku działa tylko na ten rodzaj ekwipunku. Innymi słowy, współczynniki są oddzielne dla każdego przedmiotu. Jeśli rozwiniemy atak w rękawicy i butach to ten współczynnik ataku będzie działał tylko w walce wręcz (nie bronią) dla walki bronią liczy się współczynnik ataku rozwijany z broni. To samo z współczynnikiem ataku krytycznego czy szybkością ataku. Jedynie biżuteria w tej grze działa uniwersalnie i daje ogólne statystyki dla postaci. Sam na początku myślałem, że jak ulepszę atak w rękawicach i butach to moja postać będzie miała większy dmg przy ataku bronią a tu dupa, to zwiększa tylko obrażenia od walki wręcz. Gra tego nie tłumaczy, musisz się tego domyślić. Współczynnik obrony natomiast działa uniwersalnie na każdym przedmiocie. Największy minus to właśnie fakt, że przedmioty mają zbliżone statystyki, obojętnie czy tu unikalny miecz czy miecz od vendora, zabija to pewną unikalność przedmiotów.

Ulepszanie przedmiotów dla nie których może być mocno upierdliwe bo zmusza do eksploracji. Musimy znaleźć złoża konkretnego surowca którego potrzebujemy do ulepszenia przedmiotu i to najlepiej jak najwięcej, bo jedne złoża to za mało. Gra jest jednak zmyślnie zaprojektowana by podstawowe zasoby były blisko miasta, więc nie trudno je znaleźć. Są one rozsiane po całym świecie gry i jest ich pełno. Sam nie miałem z tym problemu a część zasobów można zakupić też u vendorów. Mi to zbieractwo nie przeszkadzało, po prostu urozmaicało eksploracje i po drodze sobie zbierałem i odkrywałem te zasoby. Chyba jedynie zbieranie drewna było upierdliwe, bo przedmioty jak łuk czy tarcza wymagają tego zasobu naprawdę sporo i trzeba się narąbać drzew aby zdobyć to drewno.

System walki - Wiele tu nie powiem, bo sam stworzyłem sobie bezmózgowy build pod silny atak - na silnym ataku miałem ustawione skille które wchodziły w kombinację, przez co cała moja walka ograniczała się do robienia uników i spamowania silnego ataku a wtedy działy się cuda i moja postać jechała z atakami jak kombajn. Jednak możliwości w walce ta gra daje znacznie więcej ale łączy się to z skomplikowanym sterowaniem które może odstraszać od tworzenia zmyślnych buildów i podobnie jak zrobiłem ja - czyli pójście w prostotę. Walka wręcz, walka łukiem, walka z pomocą dłoni mocy czy mocy aksjonu, walka brońmi - miecz jednoręczny z tarczą, dwa miecze, miecz dwuręczny, włócznia czy nawet bronie miotające pociskami - możliwości jest sporo i można kreować różne buildy. Ja poszedłem w walkę dwiema brońmi na których łącznie miałem założone 3 skille pod silny atak i premię dmg z kombinacji ataków oraz zwiększenie szansy na krytyczne obrażenia - to mi dało efekt kombajnu pod silnym atakiem gdzie szybko nabijałem premię dmg z kombinacji ciosów.

Eksploracja i świat gry - Ten jest świetny. Oddany świat daje ogrom możliwości eksploracji i daje nam dużą dowolność. Są lokacje które możemy odkryć tylko fabularnie ale jest ich znaczna mniejszość, gra nam daje dużo swobody i możemy olać główny wątek i iść w świat i się w nim zatracić. Mamy do odkrycia wiele skarbów, zagadek środowiskowych, zadań, walk z bossami, obozy bandytów do przejęcia i na każdym kroku coś na nas czeka. Idziemy sobie i widzimy wodospad koło którego można stanąć (nie pływać) to już daje zielone światło, że za tym wodospadem może być cenny skarb. Gdzieś po drodze idziemy i nagle wyskakuje na boss na ryj a gdzie indziej czeka npc z zadaniem które może być z pozoru generyczne a kończyć się epicką walką o czym już w temacie wspominałem. Cały ten wielki świat jest piękny w malownicze krajobrazy które cieszą oko podczas zwiedzania. Sam grałem na ustawieniach Ultra i jakość graficzna robiła wrażenie, nie raz zatrzymywałem się na jakimś klifie po to by podziwiać widoki krajobrazu. Tu na każdym kroku coś masz do zrobienia, ten świat nie jest pusty a wszystko w nim żyje. Jest to zdecydowanie jeden z najlepiej zrobionych otwartych światów w grach o ile nie najlepszy - tu nawet wypowiedział się jeden z twórców Red Dead Redemption 2 - że świat tej gry jest lepszy niż w ich grze!
Nie wiem, ja RDR2 ograłem tylko prolog i nie zapoznałem się z tym światem, jednak skala tego co zrobili twórcy Crimson Desert jest ogromna i aby zgłębić tajemnice tej gry, tego świata, potrzeba setek godzin.

Aktywności - Tu przede wszystkim skupię się na zadaniach frakcji. Jest tego od groma. Wykonując zadania danych frakcji odblokowujemy nowe frakcje i kolejne questy. Człowiek ma wrażenie, że to nigdy się nie kończy i wbrew pozorom potrafią być rozbudowane, jednak większość będzie generyczna w stylu idź i zabij jakiegoś bossa, oczyść obszar z bandytów, dostarcz to i tamto, znajdą się zadania gdzie będziemy wykonywać jakieś łamigłówki środowiskowe. Zdecydowanie najgorszym dla mnie rodzajem zadań były te od kupców - typu idź i przynieś mi pomidora albo zlecenia na banitów czyli zlokalizowanie i przyniesienie do strażnika przestępcy - omijałem te zadania szerokim łukiem, pozostałe nawet jak nie były super ciekawe to wiązały się przeważnie z walką z bossem.

Mamy też nasz obóz i zadania z nim związane, rozwijamy nie tylko nasz obóz ale bierzemy udział też w ekspedycjach związanych z rozbudową świata gry. Zadania jednak od Szarogrzywych nie wiele się różnią od tych które napotykamy w innych frakcjach. Na ogół musimy coś przynieść, zwieść, zabić by czasami wziąć udział w mini grach typu łucznictwo czy gry hazardowe.

O dziwo te zadania mimo, że na swój sposób generyczne, to nie męczą jakoś specjalnie, pozwalają one przede wszystkim odkrywać świat gry, pchają nas w nowe regiony, zdobywanie reputacji w danym regionie i ten aspekt mimo, że daleko mu np. do Wiedźmina 3, to nie jest tragiczny aczkolwiek mógłby być lepszy. Jednak jak na skalę gry to nie będę wiele wymagał, trudno w tak wielki świat zaimplementować wiele złożonych zadań z ciekawym wątkiem fabularnym.

O grze - Gra to jednoosobowe MMO i bez jakiegoś nacisku na wątki fabularne. Tu chodzi o eksploracje, poznawanie i odkrywanie świata a wszystko inne jest pretekstem do tego. Wszelkie zadania frakcji, fabularne mają służyć odkrywaniu świata gry, jego zagadek i tego co twórcy nam przygotowali. Nie można tej gry traktować jak Wiedźmina czy RDR2 bo zamysł jest kompletnie inny. Oddano nam prawdopodobnie najlepszy otwarty świat w grach. Ja pomimo 150h na liczniku mam nadal wiele w tej grze do zrobienia mimo, że ją już ukończyłem, to zamierzam do niej wracać i dalej wykonywać zadania frakcji, odkrywać bossów i podejmować wyzwanie starć z nimi.

Crimson Desert dla mnie, to na dzień dzisiejszy najlepsza gra tego roku. Pewnie się to zmieni, bo przed nami wiele głośnych premier. Ale na ten moment uważam, że ta produkcja zasługuje na duże wyróżnienie. Nawet śmiem twierdzić, że jest warta swojej ceny tych w ok. 250 zł - W przeciwieństwie do takiego RE9 na parę godzin, to Crimson Desert oferuje zabawę na grubo ponad 100h.

Co bym uznał za minus gry?

- Nie wykorzystany potencjał dwóch pozostałych grywalnych postaci
- Fabuła
- Brak unikalności przedmiotów
- Generyczne zadania poboczne
- Sekwencje fabularne z Smokiem
- Czasem zbyt skomplikowane zadania środowiskowe
- Zbyt częste teleportacje bossów w trakcie walki
- Bugi w sterowaniu

Plusy :

- Przepiękny świat gry
- Bogata eksploracja
- Ciekawy system Abyss Gear
- Muzyka
- Rozwój postaci - bogatość buildów

Jak na pierwszą produkcję single player twórców, to całkiem udana gra im wyszła i oby ich następne gry były tylko lepsze.

Moja ostateczna ocena to 8,5/10

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8250
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 1994
Kibicuję: Manchester United

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » 08 kwie 2026, 2:28

Tylko 5 plusów i aż 8 minusów, gdzie jednym z nich jest fabuła, a ocena 8,5. Ta eksploracja naprawdę musi być zajebista :D

Awatar użytkownika
Przema
Kapitan
Kapitan
Posty: 3870
Rejestracja: 10 lut 2008, 19:17
Reputacja: 933

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Przema » 08 kwie 2026, 8:48

Zacząłem tego stalkera 2.
Jest klimacik nie ma co. Musze jedynie pokombinować z ustawieniami bo momentami mam taką ciemnie na ekranie że mimo włączonej latarki z ekwipunku gówno widać. Ale to też może być zamierzony efekt.

Widziałem też gameplay z AC Shadows. Mirage kompletnie mi nie poszedł. Nie grałem w wiele tytułow z tej serii ale shadows trochę wygląda że może nawiązać do Odysei którą eksplorowałem godzinami - pewnie się skuszę o ile stalkera skończę przed premierą nowej GTA.

Awatar użytkownika
Samuraj
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1246
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 180

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Samuraj » 08 kwie 2026, 8:53

Mr.Chris pisze:
08 kwie 2026, 2:28
Tylko 5 plusów i aż 8 minusów, gdzie jednym z nich jest fabuła, a ocena 8,5. Ta eksploracja naprawdę musi być zajebista :D
No, minusów się trochę nazbierało, ale przykładowo Smoka można podpiąć pod fabułę, są chyba 3-4 sekwencje fabularne z Smokiem i każdy z nich jest frustrujący, ale to tylko w wątku fabularnym.
Niewykorzystany potencjał pozostałych dwóch grywalnych postaci przede wszystkim wiąże się też z zadaniami, gdzie wiele z nich jest zrobionych pod Kliffa i tak czy siak musimy zmieniać postać, co ostatecznie powoduje, że wolimy już zostać przy tym Kliffie a szkoda, bo każda z tych postaci ma swoje drzewka umiejętności, predysponowany ekwipunek i oręż i to jest całkiem inny gameplay - mogli to lepiej zrobić.

To nie są wielce istotne błędy, tylko coś co mogło zostać zrobionym lepiej. Tak samo zadania środowiskowe gdzie naprawdę nie które są chore pod względem trudności a nagroda to zwykły artefakt otchłani. Męczysz się 2h z zagadką by dostać jeden artefakt - trochę słabo.
90% bossów w tej grze lata albo w większości się teleportuje z chorą częstotliwością przez co masz nie wielkie okienko do ataku bossa chyba, że masz ataki projectile tak jak ja miałem kule atora i kruki które go goniły w innym przypadku walka bywa upierdliwa a kamera szaleje jak pojebana.

Jednak co do eksploracji, to jest świetna i masz ochotę badać ten świat, ciągle w nim na coś natrafiasz, jest co w nim robić i nie musisz jedynie sam wybierać się w świat i eksplorować, wystarczy robić zadania z dziennika a one Cię pchają w różne regiony świata i mają formę przewodnika w jego odkrywaniu.

Jak wspomniałem chyba gdzieś wyżej... Najgorszym momentem dla mnie w grze był pierwszy skok na Smoka - fatalnie zaprojektowany element gry i zniszczenie 3 broni Smokiem.

Spoiler jak coś :



Jak ktoś dojdzie do tej misji w fabule, to jestem pewien, że dostanie kurwicy. Balony w ciebie nawalają, wieżyczki w Ciebie nawalają, hp smoka leci jak woda, jest on mobilny jak mucha w smole, uniki i strzelanie nim kradnie od groma staminy i masz przetrwać i zniszczyć te trzy wieżyczki. Ile razy przyjebałem w biurko przy tej sekwencji to nie zliczę. Właściwie sekwencje z Smokiem które powinny być przyjemne, są zrobione fatalnie i po przejściu gry mam tego smoka odblokowanego, ale fabuła mnie tak do niego zniechęciła, że raczej pozostanę przy zwykłym wierzchowcu.

Awatar użytkownika
Precel
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1636
Rejestracja: 28 lis 2022, 12:56
Reputacja: 311
Kibicuję: TSW
Lokalizacja: Kraków

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Precel » 08 kwie 2026, 16:27

Grał ktoś może w The Precinct? Warto? :P

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9921
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1368
Kibicuję: AC Milan

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 10 kwie 2026, 23:36

Na forum same stare dziady, więc:

Promka na SWOS 96/97:

https://www.gog.com/en/game/sensible_wo ... occer_9697 - mniej niż zgrzewka słabego piwa.

Problem w tym, że to emu DOS, więc nie ma obsługi padów etc, ale tu z ratunkiem przychodzi:

https://www.sensiblesoccer.de/swos-2020 - w tym modzie jest wszystko, database'y od 1991 roku do czasów obecnych, komentarz PL (Szpak i Szaranowicz), poprawa grafiki, dodana obsługa pada (za pierwszym razem trzeba przestawić w opcjach w grze i wybrać kontroler x360) i wiele, wiele więcej (np. mecze online!).

20 sezonów kariery Panie i Panowie czeka, kto za dzieciaka katował na Amidze ten wie czym to pachnie.

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17187
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4308
Kibicuję: AC Milan

Gry...

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 11 kwie 2026, 10:44

Aktualizuja składy?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”