Książki - recenzje - Strona 69

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4454
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 614
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 10 wrz 2018, 12:11

futbolowa pisze:
10 pisze:Wczoraj próbowałem przeczytać Mroza. Zawsze daję książce 60 stron. Jak jest ok, jadę dalej. Jak nie - przerywam.

Drewniane dialogi, ubogi świat przedstawiony... Nie wiem, może źle trafiłem, ale generalnie odniosłem wrażenie, że to zupełnie inna liga kryminału/sensacji niż Czubaj, Żulczyk czy Chmielarz. Stylistyczną przepaść.
Po które z wybitnych dzieł tego pana sięgnąłeś?

Koleś produkuje książki zmuszając się do codziennego pisania po kilka godzin. Nigdy nie dorówna poziomem prawdziwym mistrzom pióra, choćby wydawał nowy szit co miesiąc.
Hehe, w związku z jego ultrapłodnością aż Tobie się postów więcej niż trzeba naprodukowało. Moim zdaniem to konsorcjum pisarzy, nie jeden typ.

Kasacja. I tom.

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7067
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 2124

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 10 wrz 2018, 13:41

Ja przeczytałem trzy książki z tej serii i mam podobne zdanie. Warsztatowo wyglada to bardzo przeciętnie (chociaż skłamałbym gdybym powiedział, że nie widziałem gorszych).
Do tego bardzo ograne postacie, z których autor nie potrafi wyciągnąć nic szczególnego (przykładowo taki Nesbo z śledczego alkoholika potrafił wykrzesać naprawdę bardzo wiele), fabuła w sumie jakoś wciąga, ale rozwiązanie akcji mało realistczne i rozczarowujące.
Wlasciwie jedyne co dla mnie ratuje te książki przed kompletną przeciętnością to wstawki prawnicze, w których widać, że autor się na tym zna. Nawet jeśli jest tam sporo przekłamań to jednak brzmią sensownie i przekonująco.

A co płodności to aszdziennik się z niego nabijał kiedyś:
Remigiusz Mróz zawiesza karierę pisarską. Przez dwa dni nie napisze żadnej powieści

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 10 wrz 2018, 19:54

10 pisze: Hehe, w związku z jego ultrapłodnością aż Tobie się postów więcej niż trzeba naprodukowało. Moim zdaniem to konsorcjum pisarzy, nie jeden typ.
Tapatalk ma wieczny problem :/
venomiq pisze: Ja przeczytałem trzy książki z tej serii i mam podobne zdanie. Warsztatowo wyglada to bardzo przeciętnie (chociaż skłamałbym gdybym powiedział, że nie widziałem gorszych).
Do tego bardzo ograne postacie, z których autor nie potrafi wyciągnąć nic szczególnego (przykładowo taki Nesbo z śledczego alkoholika potrafił wykrzesać naprawdę bardzo wiele), fabuła w sumie jakoś wciąga, ale rozwiązanie akcji mało realistczne i rozczarowujące.
Wlasciwie jedyne co dla mnie ratuje te książki przed kompletną przeciętnością to wstawki prawnicze, w których widać, że autor się na tym zna. Nawet jeśli jest tam sporo przekłamań to jednak brzmią sensownie i przekonująco.
Myślę, że ludzie lubią te książki, bo łatwo się je czyta. Takie typowe czytadła - niewymagające, luźne, prosto napisane. Właśnie te cechy sprawiają, że Mróz nigdy nie dołączy do grona dobrych autorów. Za to swoje zrobił - zarabia najlepiej ze wszystkich i nie musi mieć wcale wyższych ambicji.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19571
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2420

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 10 wrz 2018, 20:14

jedni idą w jakość, inni idą w hajs. nie ma problemu;)

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 10 wrz 2018, 20:16

League pisze: jedni idą w jakość, inni idą w hajs. nie ma problemu;)
Myślałem, że zrecenzujesz nam jakąś książkę, którą ostatnio przeczytałeś.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19571
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2420

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 10 wrz 2018, 21:27

Delpiero14 pisze:
League pisze: jedni idą w jakość, inni idą w hajs. nie ma problemu;)
Myślałem, że zrecenzujesz nam jakąś książkę, którą ostatnio przeczytałeś.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 10 wrz 2018, 21:30

Delpiero14 pisze:
League pisze: jedni idą w jakość, inni idą w hajs. nie ma problemu;)
Myślałem, że zrecenzujesz nam jakąś książkę, którą ostatnio przeczytałeś.
League przeciez nie potrafi czytac. Malo dal przykladow tu na forum? :D

Awatar użytkownika
Kesz
Kapitan
Kapitan
Posty: 2555
Rejestracja: 29 sty 2012, 12:15
Reputacja: 359

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kesz » 16 paź 2018, 11:00

Wczoraj w pracy przeczytałem książkę "Sześć Cztery" autorstwa Hideo Yokoyamy.

Jest to kawał cegły, bo posiada blisko 750 stron ale czy komukolwiek bym ją polecił? raczej nie.

Sześć Cztery kusi na starcie tym, że sprzedało się w milionie egzemplarzy w ciągu raptem 6 dni, ochrzczono tą książkę Japońskim "Milennium" a sam opis książki właściwie nie wiele mówił. Skusiłem się, na szczęście książkę dostałem z biblioteki więc nie żałuje, że wydałem pieniądze.

Można powiedzieć, że jakieś 60% książki to wymiana zdań między biurem prasowym policji a dziennikarzami, konflikty, porozumienia odnośnie przekazywanych informacji itp. Jeden wątek się kończy a drugi zaczyna i tak dalej. Odskocznią było samozwańcze śledztwo bohatera jaki wykrył wewnętrzne brudy w Policji ale i to w sumie zostało potraktowane po łebkach a na tym śledztwie skupiło się pozostałe 20% książki. W całej historii był też temat zaginięcia córki głównego bohatera, nie wiem czy tu spoilerować, może nie będę ale powiem wam, że był to najbardziej debilny wątek całej książki i potraktowany zupełnie bezsensownie i nie wiadomo po co on w ogóle był i na co. Pojawił się też wątek porwania, z resztą tytuł książki "Sześć Cztery" odnosi się do kryptonimu akcji odzyskania porwanego dziecka i ten motyw pojawił się na samym początku był zalążkiem całego rozwoju dalszej "akcji" a właściwie braku jakiekolwiek akcji. Historia z porwaniem dziewczynki była najciekawsza z całej 750 stronicowej książki a jej efekt został całkowicie zniszczony w końcowej fazie książki gdzie autor wrócił do wątku i potraktował go równie debilnie co motyw z córką głównego bohatera. Większość tematów związanych z dyskusją z prasą przez policję czy wspomnianego samozwańczego śledztwa właściwie kompletnie było bez znaczenia bo autor na koniec książki i tak poszedł w zupełnie inny temat niż ten jaki rozwijał przez 80% książki.

Całość jest przynajmniej przystępnie opisana, że książkę się dość łatwo czyta. Ale powiem szczerze, poświęcenie czasu na przeczytanie tych 750 stron jest zwyczajnie jego stratą, polecam jednak w tym czasie przeczytać ze 2 a nawet 3 wartościowe książki jakie nam utkwią w głowie jeszcze przez wiele dni po ich przeczytaniu niż coś co da jedynie odczucie rozczarowania i zmarnowanego czasu.

Książkę oceniam jakieś 5/10. Jak kogoś interesuje jak policja stara się tuszować sprawy przed dziennikarzami, to lektura dla niego. Bo akcji w tej książce jest naprawdę mało. Motyw z porywaczem to raptem może z jakieś łącznie 100-150 stron z całej 750 stronicowej książki i to biorąc pod uwagę, że autor ma tendencje do opisywania detali a nawet pisania kilka razy tego samego.

Obrazek

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 16 paź 2018, 11:58

Kesz, ja oceniłam ją trochę wyżej, ale też uważam, że można było ten czas spożytkować lepiej. Dla miłośników gatunku będzie spoko tylko pod warunkiem, że nie zależy im na pędzącej akcji, bo ta tutaj ma raczej działanie usypiające ;)

Awatar użytkownika
Kesz
Kapitan
Kapitan
Posty: 2555
Rejestracja: 29 sty 2012, 12:15
Reputacja: 359

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kesz » 16 paź 2018, 15:27

futbolowa pisze:Kesz, ja oceniłam ją trochę wyżej, ale też uważam, że można było ten czas spożytkować lepiej. Dla miłośników gatunku będzie spoko tylko pod warunkiem, że nie zależy im na pędzącej akcji, bo ta tutaj ma raczej działanie usypiające ;)

Cóż ja czytałem książkę do końca bo wierzyłem, że się rozwinie, mocno się rozczarowałem
Spoiler:
Po prostu, autor lał wodę przez większość książki, jak by ją pisał na żywca i sam w miarę rozwoju nie wiedział jak dalej rozwijać akcję i improwizował.
Ostatni kryminał jaki czytałem przed tą książką to był "Geniusz Zbrodni" jedna z najlepszych książek jakie czytałem z tego gatunku, pewnie o niej tu wspominałem, ale naprawdę, jak już ktoś chce sięgnąć po dobry kryminał :

Obrazek

Polecam. Natomiast od "Sześć Cztery" trzymać się lepiej z daleka.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26460
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6531

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 06 lis 2018, 0:04

Ludy, prośba jest.

Jestem słaby w reportażach, a potrzebuję na prezent - coś o Rosji, im bardziej lewicowe tym lepiej.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 06 lis 2018, 12:01

Boromir pisze: Ludy, prośba jest.

Jestem słaby w reportażach, a potrzebuję na prezent - coś o Rosji, im bardziej lewicowe tym lepiej.
Z rosyjskich przychodzą mi do głowy:
- "Dzienniki kołymskie" Hugo-Badera
- "14:57 do Czyty. Reportaże z Rosji" Miecika
- "Zabijemy albo pokochamy" Wojtachy
- "Planeta Kaukaz" Góreckiego
- cokolwiek od Swiatłany Aleksijewicz
- "Transsyberyjska" Milewskiego
- "Matrioszka Rosja i Jastrząb" Jastrzębskiego (aczkolwiek czytałam inną jego książkę i była słaba)

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5920
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 700
Lokalizacja: zza Firewalla

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 06 lis 2018, 12:08

Peter Pomerantsev „Jądro dziwności”. Timotyhy Snyder w swym dziele "O Tyranii" polecał, więc nie powinno byc prawicowych odchyleń.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26460
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6531

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 06 lis 2018, 16:35

futbolowa pisze: Z rosyjskich przychodzą mi do głowy:
- "Dzienniki kołymskie" Hugo-Badera
- "14:57 do Czyty. Reportaże z Rosji" Miecika
- "Zabijemy albo pokochamy" Wojtachy
- "Planeta Kaukaz" Góreckiego
- cokolwiek od Swiatłany Aleksijewicz
- "Transsyberyjska" Milewskiego
- "Matrioszka Rosja i Jastrząb" Jastrzębskiego (aczkolwiek czytałam inną jego książkę i była słaba)
Hugo-Bajer odpada z automatu, Aleksijewicz była czytana i nie podeszła za bardzo, resztę obczaję, ale chodziło mi o, że się tak wyrażę rasistowsko, "białą Rosję" więc ten Kaukaz też odpada. Dzięki za propozycje
Berele Lewartow pisze: Peter Pomerantsev „Jądro dziwności”. Timotyhy Snyder w swym dziele "O Tyranii" polecał, więc nie powinno byc prawicowych odchyleń.
Brzmi dobrze, również dzięki.

Osobiście teraz ruszyłem Grzesiuka. "Boso, ale w ostrogach" całkiem spoko, lubię takie barwne anegdotki. "Pięć lat kacetu" póki co nieco monotonne, gościu przez 100 stron opisuje jak wymigiwał się od roboty i szuka żarcia, ale język bawi :D

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14398
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2157
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Książki - recenzje

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 06 lis 2018, 21:11

Boromir pisze: Osobiście teraz ruszyłem Grzesiuka. "Boso, ale w ostrogach" całkiem spoko, lubię takie barwne anegdotki. "Pięć lat kacetu" póki co nieco monotonne, gościu przez 100 stron opisuje jak wymigiwał się od roboty i szuka żarcia, ale język bawi
Bardzo polubiłam tę trylogię. Masz nową wersję, bez skreśleń czy tę poprzednią?
Boromir pisze: Hugo-Bajer odpada z automatu, Aleksijewicz była czytana i nie podeszła za bardzo, resztę obczaję, ale chodziło mi o, że się tak wyrażę rasistowsko, "białą Rosję" więc ten Kaukaz też odpada. Dzięki za propozycje
Spoko, podrzuciłam tylko skojarzenia z Rosją, czy jest tam lewacko czy nie, to już musisz podrążyć, ja na takie rzeczy nie zwracam uwagi.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”