Wygrana na luzie i chyba w spokojniejszym tempie nie da się wygrywać. Druga połowa to gra od nogi do nogi naszej defensywy w skłądzie uwaga
Kuszcza-Richardson-Heinze-Brown-Fletcher
Mecz momentami nudny i bardzo nudny ale na tygodniu z tak słąbym przeciwnikiem i w takim okrojonym składzie to chyba nromalne.
Evra w 20 minucie odniósł kontuzje ale nie wyglądało to grożnie. Pachwina albo coś lekkiego z miednicą...bedzie żył.
Sedzia pozwalał na bardzo dużo i nie zauważył ewidentnego karnego dla gość





