Książki - recenzje - Strona 8

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
Anka
One I Love
Posty: 1895
Rejestracja: 06 sty 2005, 11:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Anka » 26 wrz 2005, 16:57

romantyk pisze:"Zwodniczy Punkt" Dana Browna.
Książka nie jest zła, skończyłam ją kilka dni temu. Dawno, dawno temu ją kupiłam, ale mnie zraził początek i olałam. Wolałam 'Anioły i demony'.

Zwodniczy punkt to dla mnie nieco gorsza przeróbka 'Kodu Leonarda da Vinci' - tu ktoś nie żyje, tu jakaś tajemnica do rozwikłania... niby dla fana kryminałów miodzio, ale dla mnie to jest już trochę nudne. Nie można ciągle pisać tak samo o tym samym (prawie tym samym).


Ostaynio czytałam 'Zahir' Coelho, w sumie się nie zawiodłam. Co do jego twórczości - 'Alchemik', 'Weronika postanawia umrzeć', 'Zahir' i 'Podręcznik wojownika światła' to książki, które udało mi się przeczytać. Co o nich powiem? Są dobre, można rzec, że bardzo dobre, i jakiś Dan Brown przy nich wysiada. ;)


Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Anka
One I Love
Posty: 1895
Rejestracja: 06 sty 2005, 11:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Anka » 02 paź 2005, 20:44

Lekki zastój, widzę... więc wrzucę książkę, którą ostatnio przeczytałam:

Joseph Heller - Portret artysty
Ostatnia ukończona, na miesiąc przed śmiercią powieść autora jednej z najsłynniejszych książek XX wieku - "Paragrafu 22". Jej bohaterem jest alter ego Hellera - wybitny starzejący się pisarz, a zarazem niepoprawny kobieciarz Eugene Pota, ktory chce ukoronować swoją tworczość arcydziełem, "wielkim oryginalnym utworem, wielki, nawet gdyby okazał się bardzo mały". Poszukując tematu, rozmawia z żoną, przyjaciołmi i wydawcami, wspomina dawne miłości, przymierza się do napisania "Seksualnej biografii mojej żony", a także nowej wersji greckiej mitologii z punktu widzenia wiecznie zdradzanej przez męża bogini domowego ogniska Hery. Wśrod pomysłow na książkę rozważa też pastisz "Przemiany" Franza Kafki z Gregorem Samsą jako finansistą z Wall Street oraz "Przygod Tomka Sawyera" ze wspołczesnym Tomkiem, absolwentem Yale lub Harvardu. "Portret artysty" to lekka kpiąca opowieść o niespełnieniach i frustracjach dojrzałego pisarza, fascynujące i dowcipne studium meandrow tworczej wyobraźni.

Moja ocena: 7/10 W porównaniu do 'Paragrafu 22', 'Portret artysty' czegoś nie ma... czegoś brakuje. :) Nie mniej jednak książka udana, szkoda, że w chwili obecnej nie ma takich pisarzy, jak Heller...


Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
nowok
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 199
Rejestracja: 04 maja 2005, 15:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: nowok » 02 paź 2005, 21:17

ooo nie widzialem wczesniej tego tematu ...

w przeciwienstwie do niektorych na tym forum, nie czytam takich "ambitnych" pozycji hehe. Lubie ksiązki wojenne, ostatnio czytałem "Wielki Cyrk" są to wspomnienia wojenne Pierra Clostermana, pilota francuskiego który walczył podczas II wojny światowej .... szczególnie ciekawe jest to ze jego towarzysz broni (którego nazwiska nie pamietam) z którym wspólnie latał w jednej eskadrze, zabił samego Rommla (ostrzelał samochód którym jechał) historia oczywiscie jest na fakcie ten szczesciarz dowiedział sie kto był jego ofiarą dopiero po kilkudziesieciu latach. Ksiązka opisuje szczegółowo wiele faktów wojennych z perspektywy francuskiego pilota który walczył w siłach RAF-u i jest naprawde godna polecenia.

Dobra jest tez ksiązka Williamsa "Pole śmierci" która opisuje zycie (fikcyjne) niemieckiego żołnieza który przezył dwie wojny światowe (członek SS) znał dobrze hitlera i nawet podczas I wojny uratował mu zycie hehe .... całkiem ciekawa ksiązka która przedstawia takze problemy współczesnego terroryzmu.

romantyk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: romantyk » 03 paź 2005, 21:19

Ja skonczylem wlasnie czytac "Zwodniczy Punkt".

Ksiazka nie jest najgorsza, choc nie moze sie rownac z ksiazka "Anioly i Demony". Poczatek i zakonczenie ksaizki to fantazja autora. Ma zbyt bujna wyobraznie. Opisal tam sytuacje, ktore w rzeczywistosci nie moglyby sie wydarzyc. Czesc srodkowa, ze tak powiem bardzo mnie wciagnela. Czytalem ja jednym tchem. Co do ostatnich stron ksiazki to robi sie to juz nudne. Znowu zakonczenie jest takie same. Glowni bohaterowie uprawiaja seks i na tym konczy sie juz 3 ksiazka Dana Browna. Mimo ciekawej i szybkiej akcji spodziewalem sie czegos wiecej, ksiazke oceniam na 6/10.

teraz czas na lekture szkolna "Antygona" :(

Awatar użytkownika
Anka
One I Love
Posty: 1895
Rejestracja: 06 sty 2005, 11:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Anka » 03 paź 2005, 21:46

romantyk pisze:teraz czas na lekture szkolna "Antygona"
Czemu tak pesymistycznie do tego podchodzisz? "Antygona" nie jest taka tragiczna, kiedyś czytałam to do jakiegoś konkursu... nawet wciąga. :lol:


Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 03 paź 2005, 21:56

Anka pisze:"Antygona" nie jest taka tragiczna,
hmmm właśnie chyba jest to tragedia Antyczna :lol:

Tragiczne są wydarzenia - problemy, decyzje, które podejmują główni bohaterowie Hajmon [czy jakoś tak, Antygona Kreon - chociaż on specjalnie się nie przejmował]
Problem czy być wiernym jkaimś ideaom czy prawu - to jest bardziej tragiczne niż się wydaje - no i sama końcówka ... ale nie zdradzajmy - bo Romantyk nie przeczyta jak zdradze końcówkę - a teraz mam nadzieję go trochę zachęciłem :wink:

Awatar użytkownika
Anka
One I Love
Posty: 1895
Rejestracja: 06 sty 2005, 11:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Anka » 03 paź 2005, 22:51

fieldy pisze:hmmm właśnie chyba jest to tragedia Antyczna Laughing
Wyjąłeś mi to z kontekstu - chodziło o to, że "Antygona" nie jest tragiczna pod względem tego, że jest słabą książką. Wręcz przeciwnie - jest niezła. ;)


Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 03 paź 2005, 23:10

Anka pisze:Wyjąłeś mi to z kontekstu - chodziło o to, że "Antygona" nie jest tragiczna pod względem tego, że jest słabą książką. Wręcz przeciwnie - jest niezła. Wink
ja wcale nie uważam, e jest to tragiczny utwór, tylko, że gatunek Antygony to tragedia antyczna. Bo różne rzeczy się tragiczne dzieją [i stąd ta nazwa] na polskim tego uczą w ktorejś tam klasie [już ne pamietam. Ale jako że Antyk to pewnie 1 LO ] :lol:

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 04 paź 2005, 8:05

Baqu pisze:Rok 1984

Autor: George Orwell

(...)
"Rok 1984" Orwell'a też czytałem, ale podobnie jak Baqu nie jako lekturę szkolną, gdyż też chyba jej nie miałem w spisie lektur szkolnych (choć nie interesowało mnie to za bardzo :wink: ). Muszę przyznać, że książka jest na pewno bardzo ciekawa, a wizja, którą nakreśla jest bardzo realna. Ludzie obserwowani przez cały czas, władze mącące w głowach obywateli tak, że nikt już tak na prawdę nie wie z kim jego państwo utrzymuje pokojowe stosunki, a z kim prowadzi wojnę. Na prawdę bardzo, ale to bardzo ciekawa książka.

Porównanie z Matrixem? Hmmm, raczej nie myślałem tak o tym, ale jak by się tak nad tym zastanowić, to rzeczywiście coś w tym jest :wink: .

romantyk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: romantyk » 04 paź 2005, 20:29

macie racje. "Antygona" nie jest az taka straszna ;) rzekne nawet, ze jest ciekawa ;) jestem ciekawy zakonczenia :p wygra wiernosc idealom, czy poslusznosc wobec prawa? ja stawiam na jakis remis :p tzn. ze Antygona nei zostanie zabita, ale tez nie obejdzie sie bez jakiejsc kary

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 04 paź 2005, 22:10

Ja tak jak Nowok, raczej czytam książki o tematyce II WŚ.Ostatnio przeczytałem książkę Corneliusa Ryana "Najdłuższy dzień", która obok "O jeden most za daleko" jest jedną z dwóch najbardziej znanych jego książek.Powieść troszkę wyjątkowa, ponieważ opisuje te wydarzenia od strony autora, bohaterów i widza.Jest to trochę książka na zasadzie podania informacji, opowiedza o wydarzeniu dokładnie, jednak głównymi bohaterami są prawdziwi ludzie i niektóre wydarzenia są opisane są z ich perspektyw.Jak dla mnie ten dzień, oraz jego następstwa to były ważne chwile w historii II WŚ i tym bardziej oglądając sobie te filmy, możemy urzeczywistnić ilu ludzi w nich uczestniczyło, jak ważna była to operacja.Czujemy się troszkę jakbyśmy sami walczyli, ale jest to książka tylko dla fanatyków II WŚ, bądź ludzi, którzy mają z nią styczność.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14415
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2160
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 05 paź 2005, 15:36

Ostatnio zaczytałam się w jedną niezwykłą książkę, którą gorąco polecam każdemu.

'Ojciec chrzestny' Mario Puzo
Film zna każdy, ale niewielu czytało książkę :P

'Książka o tym, jak łamiąc prawo wymierza się sprawiedliwość. Puzo doskonale opisał historię rodziny mafijnej. Na jej czele stoi tytułowy Ojciec Chrzestny, Don Corleone, który jest dla swoich bliskich tym, czym dla katolików Bóg. Jest on strażnikiem starych, sycylijskich reguł. Nie zawsze są dobre i sprawiedliwe, jednak złamane prawie zawsze stają się zabójcze. To również książka o tym, jak w świecie, w którym z praworządnością wygrywa zło, nic nie jest wart człowiek, jego uczucia, wreszcie jego życie.'
http://www.biblionetka.pl

Od siebie mogę powiedzieć, że książka ta pochłania człowieka i nie da się od niej oderwać, nawet siłą :P Jeszcze trochę i skończę ją czytać, a wtedy napiszę coś więcej :D ;)

romantyk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: romantyk » 06 paź 2005, 20:58

No i Antygona skonczona. Myslalem ze zakonczenie bedzie troszke inne, no ale ... Tragiczny koniec, ginie zona i syn Kreona, ale Antygona zostala przy zyciu. Ciesze sie, ze nie bylo typowego happy'rndu, przynajmniej jakies urozmaicenie ;)

teraz biore sie za ksiazke "Zniewolony Umysł" Czesława Miłosza...

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 06 paź 2005, 23:03

romantyk pisze: Ciesze sie, ze nie bylo typowego happy'rndu
Przepraszam, ze sie wtracam ale mowisz o typowym szczesliwym zakonczeniu w antycznej greckiej tragedii :shock: :lol: no prosze, chyba nie uwazalem na polskim... ach ta stara matura :lol:
futbolowa pisze:'Ojciec chrzestny' Mario Puzo
To polecam Ci tez "Ostatniego Dona" tez Mario Puzo. bardzo ciekawa pozycja, oczywiscie (co za niespodzianka) o mafii... :lol:

Awatar użytkownika
Pisakk
Wraca do meritum
Posty: 3047
Rejestracja: 03 mar 2004, 22:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Moherowe miasto - Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pisakk » 07 paź 2005, 8:24

"Ojciec Chrzestny" Puzo to jedna z moich ulubionych książek. Film ogólnie średnio mi się podobał (wydał mi się jakiś nudny), a z kolei książka tak wciąga, że przeczytałem ją w dwa dni :) . Jak dla mnie - nie ma porównania (choć pewnie oburzą się wielbiciele filmu)! Chyba sobie wyskoczę zaraz do biblioteki i wypożyczę książkę jeszcze raz... :?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”