Tez cos wiem ale w troche inne sposób... kiedyś zrobiłem małe podliczenie. I wyszło że i tak nie zaluje bo nie po to pale ale to "Jaranie to szansa dla Polski" ... i żyła złota.
Nie możesz sprzedawać, tego czego zażywasz...za bardzo kusi
*_For_zaza_Milan_* pisze:Bogi jakoś nie moge se tego wyobrazić że kupuje 5 gietów zielska i była by instrukcja obsługi i takie ostrzeżenie jak szlugach - "Palenie zabija - pal twój wybór" a po pixach czy rajach nie mówiąc chyba by tak pisali "Ścieszki do raju ? z raju do piełka krótka droga"
Nie, nie chodzi mi o przykład z papierosów, tylko chodzi o ogólne rozporządzenie
Enoce -> Mam takie same zdanie jak Ty, ale ja nie używam bletek ;d.Wszystko można przedawkować, ale nie palenie, do tego nie uzależnia, chyba, że sam sobie zryjesz psychikę i będziesz się wkręcał, ale to działa jak alkoholizm.







