zachwyca mnie naiwnosc niektorych po tylu latach ogladania pilki. na co dzis liczyles? hiszpanie niezasluzenie awansowali? bo majac najbardziej wyeksploatowanych zawodnikow na turnieju i o polowe mniej czasu na regeneracje, niz rywal, spokojnie wyczekiwali swoich szans, ktore tak jak w poprzednich meczach w koncu nadeszly - iniesta, pedro, navas (tym razem nie udalo sie ich zamienic na bramke)? piszesz, ze mieli nic w ofensywie, a ja sie pytam co miala portugalia, oprocz tej kontry ronaldo, po ktorej uderzal jak sami przyznajecie z nie najlepszej pozycji?? czym to portugalczycy zasluzyli sobie na awans? wszyscy widzielismy, w jakim gazie na tym turnieju byla portugalia, co potrafila robic ich ofensywa - a przy hiszpanach nie pisneli. smieszne jest to pisanie o niezasluzonym awansie, bo portugalia cudem dotrwala do karnych. kolejny rywal odprawiony do zera, jedna bramka stracona w calym turnieju. hiszpanie od 2006 nie stracili w fazie pucharowej bramki (!!!) (polska tez, ale mniejsza o to) "Kiedy rozpoczynali dogrywkę, mijało 870 minut, odkąd po raz ostatni stracili gola w fazie pucharowej imprezy rangi mistrzowskiej. Wbił go Zinedine Zidane, w 1/8 finału niemieckiego mundialu. Potem próbowali Włosi, Rosjanie, Niemcy, Portugalczycy, Paragwajczycy, znów Niemcy, znów Holendrzy, w miniony weekend Francuzi. I wczoraj Portugalczycy." hiszpania 2008-2012 to dla mnie jedna z najgenialniejszych druzyn narodowych w historii futbolu - swietna ofensywa, kapitalna defensywa, dyktowanie warunkow boiskowych na niespotykanym poziomie, dla innych klepiacy wszerz nudziarze, ich prawo - szkoda, ze nikt tym nudziarzom po prostu nie zabral pilki i nie strzelil paru bramek, moze jednak to nie takie proste...Kamil232 pisze:Co do meczu to jak czytam, że Hiszpanie zasłużenie awansowali to się zastanawiam czy co poniektórzy oglądali ten sam mecz. Byli lepsi w dogrywce, w 90 minutach oddali jeden celny strzał z pindziesięciu metrów uderzył Xavi prosto w koszyczek. Nie pokazali nic ciekawego w ofensywie, jeszcze na dodatek to ich klepu klepu nie najlepiej wychodziło bo ilość niecelnych podań była wielka jak na nich.
czy jest na sali ktokolwiek, kto zachwyca sie niesamowitym pieknem gry obecnej reprezentacji? bo co jakis czas czytam tego typu przytyki, ale do kogo to adresowane, to nie wie nikt. chyba kazdy sie zgodzi, ze w 2008, czy w 2010 grali ladniej dla oka.Kamil232 pisze:Po stokroć wolę Hiszpanie z euro 2008 niż to co oglądamy na dwóch ostatnich imprezach. Widać mam więcej DNA Barcelońskiego od fanów Barcy, bo dla mnie równie ważny jak wynik jest styl.
co do messiego to sie nie odniose, bo pisalem juz pare razy na ten temat i w ogole watek nie ten, nie ma co ciagnac offtopa, jeszcze przyjdzie czas na dyskusje o zlotej pilce









