Z tego, co pamiętam, to piłkarz na spalonym nie brał udziału w akcji.No to powiem inaczej: przekonaj mnie, że tam nie było spalonego.
Legro nie był faulowany.
Media przyznały błąd sędziego - aż żal, że nie mam dostępu do włoskich telewizji i cierpliwości, na wyszukiwanie opinii prawdziwych ekspertów, tj. włoskich sędziów (jacy by nie byli, bo niestety wiele razy bronili bramek/karnych, które były ewidentnie nieprawidłowe), którzy przyznaliby mi rację.
Bramka była oczywista, nie zrozumieją tego niestety Juventini, ale nie zaśmiecajmy tego tematu rozmową o Juventusie.






