Domek nr 10 (temat luźny) - Strona 710

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Kiedy robimy zlot forum?

17-19 kwietnia
2
18%
24-26 kwietnia
0
Brak głosów
8-10 maja
1
9%
15-17 maja
3
27%
22-24 maja
5
45%
Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 19 lis 2010, 22:03

Jestem uzależniony od trawy, internetu. w ogóle to co tutaj niekiedy wypisuje nie wydaje się być całkowicie normalne.
Zajebałem totalnie szkołę, ludzie po których bym się tego nie spodziewał, mówią mi że coś się ze mną dzieje.
Brak perspektyw na przyszłość. ba, na następny dzień.
Ostatnie kilka dni mnie w tym utwierdziły, jednak mimo wszystko nie będę o tym pisać.
w wielu kwestiach powołuje się na ludzi z forum, które nie jest wcale opiniotwórcze. W tym czasie mógłbym zrobić wiele innych rzeczy.
Weź fieldy jebnij mi bana

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65066
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8703
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 19 lis 2010, 22:05

Nie szkoła jest najważniejsza :P , ale internet rzuć. Idź z kolegami pograć w piłkę, to Ci przejdzie. Nic tak nie poprawia humoru jak meczyk z kumplami.

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 19 lis 2010, 22:11

Znam ten problem. Chcesz receptę? Zgłoś się do najbliższych. Idź do mamy, taty i powiedz im:"mam problem.. taki i taki." Uwierz, że kto jak kto, ale oni zrobią wszystko, aby Ci pomóc i to są jedyne osoby, które będą szczerze. Nie kumple, nie dziewczyna, nie kolesie z forum. Ban Ci nic nie da. Jak nie będziesz sam chciał, jak nie złamiesz się, to gówno to da. Znajdziesz temat zastępczy...

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18816
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1799
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Salas11 » 19 lis 2010, 22:32

Słuchaj kaczy, jesteś w takim wieku że wątpliwości same niekiedy się nasuwają choćbyś wcale ich nie szukał. Przechodziłem w Twoim wieku podobną sytuację, tyle że zamiast problemów z trawką miałem z alkoholem i 10 miechów wojska nic tu nie pomogło, bo wyszedłem do cywila i dalej robiłem swoje. Nieważne... Jeśli masz rodzinę, przyjaciół, dziewczynę, nie zginiesz. Nie dopuszczą do tego. Ale przede wszystkim sam musisz w siebie uwierzyć. Kryzysy przychodzą w najmniej oczekiwanym momencie, nie masz na to wpływu. Wszystko siedzi w psychice. Zrób coś co bardzo lubisz, co Cię odpręża (poza paleniem) i spróbuj wszystko ogarnąć, zrobić mały rachunek sumienia :wink: A przede wszystkim nie unikaj ludzi, bo samotność na takie stany jest nie wskazana.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 19 lis 2010, 22:48

Salas11 pisze:Przechodziłem w Twoim wieku podobną sytuację, tyle że zamiast problemów z trawką miałem z alkoholem
Ja to mialem w wieku 14-16lat :? :lol: chodzi o alkohol, przez ktory zamknalem sobie wtedy wiele drzwi i wiele mostow spalilem :P Od 16 do 22lat nie pilem 8)
Potem okazyjnie... teraz raz na miesiac upijam sie porzadnie, znaczy do granic mozliwosci a tak to nie pije. Aha .. piwa nie pijam
Odnosnie samotnosci i radzeniu sobie sam w ciezkich chwilach... to zalezy jakim kto jest czlowiekiem... ja tam wole sam sobie radzic i nie miec "spowiednikow", czy tam oparcia w innych.

aktualnie jestem uzalezniony od hazardu ale to chyba nikogo nie dziwi :lol: :lol: :rotfl:

A zreszta kaczy witaj w prawdziwym swiecie, w ktorym zrozumiales ze zycie/swiat to jedne wielkie gowno

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18816
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1799
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Salas11 » 19 lis 2010, 23:03

czeher pisze:Ja to mialem w wieku 14-16lat :? :lol: chodzi o alkohol, przez ktory zamknalem sobie wtedy wiele drzwi i wiele mostow spalilem :P Od 16 do 22lat nie pilem 8)
Ja mając 15 wiosen pierwszy raz porządnie się najebałem jakąś wódką z meliny. Pamiętam że jeszcze wtedy 6 zł za połówkę płaciłem :lol: Ale z racji wieku nie mogłem tego robić regularnie. Problem zaczął się gdy skończyłem 18-tkę. Co do palenia mostów, to sfajczyły się tylko te które miały :P Na szczęście bliższe grono znajomych wykazało wobec mnie niebiańską wręcz cierpliwość, a potrafiłem przeginać ojjjjjjjj..... :angry2: Gorzej z rodzinką, która jak raz mnie przyuważyła pod blokiem z Komandosem, tak poszła fama po całości że się żulę :lol:
czeher pisze:Odnosnie samotnosci i radzeniu sobie sam w ciezkich chwilach... to zalezy jakim kto jest czlowiekiem... ja tam wole sam sobie radzic i nie miec "spowiednikow", czy tam oparcia w innych.
Generalnie ja też nie należę do wylewnych, chodziło mi bardziej o to, że na doła dobrze jest spotkać się z kumplami, wyskoczyć na miasto i się pośmiać. Nie miałem na myśli wywnętrzania się :P
czeher pisze:aktualnie jestem uzalezniony od hazardu ale to chyba nikogo nie dziwi :lol: :lol: :rotfl:
:beer: Też uważam że ze wszystkich nałogów ten jest najmniej szkodliwy (przynajmniej dla zdrowia) Trzeba jednak mieć żelazne nerwy i trochę szczęścia. Jak wygrywasz, to kasa leci znikąd, ale jak trafia się [ch**] passa, to święty Boże nie pomoże :roll:
Ostatnio zmieniony 20 lis 2010, 2:58 przez Salas11, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 19 lis 2010, 23:10

Salas11 pisze:Ale z racji wieku nie mogłem tego robić regularnie
U mnie nie bylo z tym problemu....
uroki wyjezdzania na cale wakacje na obozy sportowe, a w zimie na zawody/obozy. Mieszkanie w internacie i posiadanie starszych pelnoletnich kolegow :lol:
Salas11 pisze:(przynajmniej dla zdrowia)
hola hola... ja juz czuje sie jak w wieku emerytalnym...

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18816
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1799
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Salas11 » 19 lis 2010, 23:26

czeher pisze:U mnie nie bylo z tym problemu....
uroki wyjezdzania na cale wakacje na obozy sportowe, a w zimie na zawody/obozy. Mieszkanie w internacie i posiadanie starszych pelnoletnich kolegow :lol:
Ja tak dobrze nie miałem :lol: Wszelkie przedosiemnastkowe przygody z alkoholem musiałem konfrontować z czujnym okiem ojca. Zadziwiająco dużo razy udawało mi się przyrżnąć głupa i po cichu przeczłapać do swojego pokoju, ale jak się teraz nad tym zastanawiam, to wydaje mi się że po prostu mi odpuszczał :lol: Do kołowania alku jednak miałem smykałkę i tylko sporadycznie potrzebowałem pomocy starszych :P
czeher pisze:hola hola... ja juz czuje sie jak w wieku emerytalnym...
Psychicznie czy fizycznie? :lol: Może to wypalenie zawodowe? Ostatnio sporo o tym reportaży w telewizji :lol:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 19 lis 2010, 23:28

Salas11 pisze:tylko sporadycznie potrzebowałem pomocy starszych :P
tzn ja nie potrzebowalem... zawsze wygladalem na duzo starszego niz mogl to wskazywac rocznik :P ale pilem z starszymi

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18816
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1799
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Salas11 » 19 lis 2010, 23:37

czeher pisze:ale pilem z starszymi
Ja wolałem z rówieśniekami, bo starsi się cwanili :lol: Zresztą w mojej okolicy zawodnicy, którzy teraz oscylują wokół 30-tki ewidentnie mieli coś z garem więc wolałem swojaków z którymi się za gówniarza z plastykowymi pistoletami ganiało.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 19 lis 2010, 23:45

Salas11 pisze:bo starsi się cwanili
mnie raz kazali zadzwonic po dziwke dla trenera... [k****] przyjechala i bylo przejebane bo trener byl na obozie z zona :lol: :lol: :lol:

A tak to ja zawsze lepiej czulem sie w towarzystwie starszych... dziewczyna tez musi byc przynajmniej rok starsza :lol:
Ostatnio zmieniony 19 lis 2010, 23:47 przez czeher, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 19 lis 2010, 23:45

No to zaczynamy piatkowe rozmowy w tloku :lol:

Najgorszy/najlepszy okres mialem w wieku 15-19 lat. Poczatki w Belgii,alko plynelo strumieniami najczesciej w towarzystwie bialego scierwa lub koksu jezeli akurat byla kasa przy dupie. Czesto budzilem sie na jakichs przesranych melinach gdzie od osmej rano walilo sie z 40-letnimi zulami najtansza wodke pod ciepla kranowe... O spolkowaniu ze szpetnymi,a czesto takze duuuzo starszymi partnerkami chcialbym jak najszybciej zapomniec :lol:

Teraz mam juz to wszystko za soba. Jest Sokol,praca,dziewczyna,marzenia do ktorych spelnienia usilnie daze - jest git,choc czasami przychodzi taki okres jaki w tej chwili ma kaczy. To chyba nieuniknione :wink:

PS Kurcze,az mnie ochota na piwko wziela :beer:

Awatar użytkownika
Aker
Very Important Person
Posty: 4849
Rejestracja: 25 lut 2009, 13:52
Reputacja: 1
Lokalizacja: Warszawa

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Aker » 19 lis 2010, 23:51

ja myślę, że kaczy powinien sobie sam wszystko przemyśleć i robić jak uważa, wyznaczyć sobie priorytety (np. szkoła) i tym się zająć. wierzę, że będzie ok. co do bpu to sam ogarne całe, a Ty bartek autobus ( :lol: ) zajmij się swoim bpp ;)

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18816
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1799
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Salas11 » 19 lis 2010, 23:55

czeher pisze:dziewczyna tez musi byc przynajmniej rok starsza :lol:
O nie, starsze mają tylko ten plus że sporo potrafią. A tak przynajmniej z moich badań wynika że są strasznie przemądrzałe :roll: Dla mnie rok czy dwa mniej niż ja to optimum :twisted:
Dr.Football1 pisze:Jest Sokol,praca,dziewczyna,marzenia do ktorych spelnienia usilnie daze :wink:
Ej, to rozmowa niespełnionych życiowo po przejściach, więc się dostosuj :won: Praca, dziewczyna, marzenia - dewiacje :lol: :P

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 20 lis 2010, 0:06

Salas11 pisze:O nie, starsze mają tylko ten plus że sporo potrafią. A tak przynajmniej z moich badań wynika że są strasznie przemądrzałe :roll: Dla mnie rok czy dwa mniej niż ja to optimum :twisted:
Tu nie chodzi o to co umieja a czego nie... zreszta ja sie nie zdziwie, jak wspolczesne nastolatki potrafia wiecej niz taka 26-28... Takie czasy...
Mnie zawsze fascynowaly chociaz odrobine starsze, no dobra rok czy 2 mlodsze tez sie zdarzaly ale wszytsko co mlodsze juz mnie nie interesuje. A gustije najbardziej w roczniku 84
Salas11 pisze:Ej, to rozmowa niespełnionych życiowo po przejściach, więc się dostosuj
o toz to :P nawet tytul filmu, ktory niedlugo poleci na Polsacie wpasowuje sie w nasz obecny kanon... "Przegrane zycie" :lol: http://tv.wp.pl/

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”