AC Milan (zbiorczy)(cz.2) - Strona 717

Piłka nożna we Włoszech: Serie A, Serie B i Coppa Italia | Kluby (Juventus, AC Milan, Inter, Napoli | Reprezentacja Włoch) (Squadra Azzurra | Transfery | Inne wydarzenia związane z włoską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Kto powinien być trenerem Milanu w przyszłym sezonie?

Sérgio Conceição
3
17%
Antonio Conte
2
11%
Massimiliano Allegri
6
33%
Gian Piero Ventura
4
22%
Fatih Terim
2
11%
Inny Włoch
1
6%
Inny straniero
0
Brak głosów
Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 30 paź 2009, 0:56

Żartujesz, czy mówisz poważnie?
Najwyraźniej po prostu nie masz pojęcia o roli scouta w takim klubie.
A to dlaczego przepraszam?
Pytanie tak banalne, że aż dziwię się, że nie znając nań odpowiedzi podejmujesz dyskusję:
Bo doświadczeni piłkarze lubią robić po swojemu w sytuacji, gdy trener nie ma o pracy pojęcia i uczy się na bieżąco - to sprzyja konfliktom, grupkom, podziałom, podporządkowaniu trenera weteranom.
Tak! Bo robi się to tak, że wbijasz na trening, pstrykasz palcami i pyk! Jest świetna taktyka i ustawienie.
Słowo ironia również jest Ci obce.
No tak. Bo samymi umiejętnościami się wygrywa mecze.
I dlatego tym piłkarzom potrzeba nie Leonardo, ale np. takiego Capello - trenera doświadczonego, który chwyci ich za cojones i zmusi do gry na maksa.
to zwykłe bzdury, banialuki, wmawianie sobie, że w LM grają lepiej,
Oczywiście. A to, że dwa najlepsze mecze przypadkiem rozegraliśmy z OM i Realem, to nie ma żadnego znaczenia.
Ale o tym jak Chievo ratował Sorrentino zapominamy, bo przecież fajnie jest się trochę po frustrować..
To trafny argument byłby w razie starcia z np. Juventusem - ich ratował Buffon, nas Dida, więc jest remis. Tymczasem w meczu z takim Chievo po prostu należy tłamsić rywala i być spokojnym o tyły - tymczasem Chievo sprawiło nam spore zagrożenie nie raz pod naszą bramką, kiedy to ratował nas Dida, a to nie powinno było mieć miejsca - to było zaskoczenie. To, że Sorrentino będzie miał mnóstwo roboty, to było spodziewane.
Tak! Wykorzystaliśmy błędy przeciwników w defensywie! Powinni nam odjąć te 2 bramki i zabrać 1 punkt.
Pewnie, bo wcale na ocenę meczu nie ma znaczenia to, że rozegraliśmy trzy akcje - jedną po spalonym - strzeliliśmy dwie bramki i graliśmy bardzo słabo. Co z tego, że byliśmy morderczo skuteczni, gdyby Napoli wykorzystując połowę swoich okazji wygrałoby 4:2?
Wygraliśmy z wiceliderem PD. Wygraliśmy też z Marsylią. Trudno, żebyśmy wygrywali z innymi zespołami z czołówki, skoro najzwyczajniej w świecie z nimi nie gramy. :|
Owszem, graliśmy. 0:4, pamiętasz? A to wcale nie był rywal z czołówki w pełni formy.
Mhm. Tak jak Roma, Napoli i Chievo np.
Mhm, Chievo to raczej dół tabeli, Roma jest w takiej formie, jak każdy widzi, a Napoli nas przedwczoraj gniotło niemiłosiernie przez kawał meczu.
Przekłamują obraz gry Milanu wyniki i jesteś tego idealnym dowodem.

Awatar użytkownika
myhalek_acm
Kapitan
Kapitan
Posty: 3198
Rejestracja: 21 maja 2006, 13:16
Reputacja: 102
Lokalizacja: B-stok

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: myhalek_acm » 30 paź 2009, 9:17

Moim skromnym zdaniem , Milan wcale nie jest gorszy od Interu czy Juve ,jezeli chodzi o druzyne , moze mamy slabszych zawodnikow na poszczegolne pozycje gdzie niegdzie ale jako druzyna niej estesmy gorsi.

Problemem Milanu w poprzednich latach byl brak nalezytej mobilizacji na lige wloska , teraz za czasow Leo widac ze to sie zmienia . Wiadomo ze Milan moze nie osiagac takich wynikow jak Inter w tym sezonie ,ale naprawde jezeli da sie naszemu trenerowi czas ,moze to byc naprawde niezly sezon .

Inter ,co mnie wkurza ma jedna podstawowa zalete , gdy gra wszyscy przynajmniej w lidze wloskiej sie przed nim klada , W Lidze mistrzow ten czar pryska co powoduje ze juz od dawna nie wygrali tam meczu ,chocby z Dynamem Kijow ktore moim skromnym zdaniem wcale nie jest lepsze od takiego Palermo ,czy nawet Atalanty. Co pokazuje tak naprawde ze Inter taki super nie jest.

Tracimy po 10 kolejkach 7 pkt do Interu 5 do Juve ,mam swiadomosc ze mozemy tego nie odrobic ,ale jezeli Milan bedzie ciagnal ta regularnosc jaka mial ostatnio jeszcze wiele ciekawych momentow moze sie wydarzyc .

Aktualnie jestesmy na 5 pozycji w tabelii przegrywajac gorszym bilansem bramek z Parma (sick!) i to wcale nie jest tak ze mamy malo sytuacji ale na poczatku sezonu cos sie zacielo i teraz cierpimy przez te nieudane kilka meczy , bo tak naprawde widac postep w grze Milanu , ja mam nadzieje ze to staly progres i ze moze byc tylko lepiej .

sorry ze sie wpieprzam w dyskusje :P

Awatar użytkownika
brzycho
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 340
Rejestracja: 01 lut 2006, 10:19
Reputacja: 0

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brzycho » 30 paź 2009, 11:31

Wilmore pisze:Najwyraźniej po prostu nie masz pojęcia o roli scouta w takim klubie.
W takim razie oświeć mnie.
Pytanie tak banalne, że aż dziwię się, że nie znając nań odpowiedzi podejmujesz dyskusję:
Bo doświadczeni piłkarze lubią robić po swojemu w sytuacji, gdy trener nie ma o pracy pojęcia i uczy się na bieżąco - to sprzyja konfliktom, grupkom, podziałom, podporządkowaniu trenera weteranom.
Rzeczywiście! Milan jest drużyną skonfliktowaną, podzieloną a Leonardo nie ma nic do gadania. :roftl3:
I dlatego tym piłkarzom potrzeba nie Leonardo, ale np. takiego Capello - trenera doświadczonego, który chwyci ich za cojones i zmusi do gry na maksa.
No tak, bo odkąd przyszedł Leonardo to grają z jeszcze mniejszym zaangażowaniem niż za czasów Ancelottiego. :roll:
Druga sprawa. Jakby nawet trenerem był Capello, to i tak byś zrzędził, że nie gromią po 8:0 i nie grają futbolu nie z tej ziemi. Narzekanie leży w Twojej naturze i Fabio też by tego nie zmienił.
Oczywiście. A to, że dwa najlepsze mecze przypadkiem rozegraliśmy z OM i Realem, to nie ma żadnego znaczenia.
To Ty tak uważasz.
To trafny argument byłby w razie starcia z np. Juventusem - ich ratował Buffon, nas Dida, więc jest remis. Tymczasem w meczu z takim Chievo po prostu należy tłamsić rywala i być spokojnym o tyły - tymczasem Chievo sprawiło nam spore zagrożenie nie raz pod naszą bramką, kiedy to ratował nas Dida, a to nie powinno było mieć miejsca - to było zaskoczenie. To, że Sorrentino będzie miał mnóstwo roboty, to było spodziewane.
:warrior:

Trzymaj mistrzu. A teraz pokaż mi ile to razy ratował nas Dida. :rotfl2:
Pewnie, bo wcale na ocenę meczu nie ma znaczenia to, że rozegraliśmy trzy akcje - jedną po spalonym - strzeliliśmy dwie bramki i graliśmy bardzo słabo. Co z tego, że byliśmy morderczo skuteczni, gdyby Napoli wykorzystując połowę swoich okazji wygrałoby 4:2?
Gdyby wykorzystali...
Ale nie wykorzystali i kij! Nieważne ile akcji rozegraliśmy. Mogliśmy nawet nie rozegrać żadnej. Liczy się wynik! Punkty.
Owszem, graliśmy. 0:4, pamiętasz? A to wcale nie był rywal z czołówki w pełni formy.
To był drugi mecz Leonardo o stawkę. Pamiętasz?
Zauważyłem, że dla Ciebie każdy, kto gra z Milanem nie jest w pełni formy. Jak Milan wygra to narzekasz, że lipa bo przeciwnicy byli w słabej dyspozycji. Jak Milan przegra to kpisz, że przegrali z drużyną kiepską w danej chwili.
Właśnie takim myśleniem charakteryzują się typowi frustraci i narzekacze. Nie wiem, czy ktoś Ci to już powiedział, ale jesteś jednym z nich. 8)
Mhm, Chievo to raczej dół tabeli, Roma jest w takiej formie, jak każdy widzi, a Napoli nas przedwczoraj gniotło niemiłosiernie przez kawał meczu.
Przekłamują obraz gry Milanu wyniki i jesteś tego idealnym dowodem.
Tak Chievo to dół tabeli, bo z nimi wygraliśmy. Udinese to średniak, bo w meczu z Milanem zdobyło 3 punkty. Obczaj tabelę i zobacz gdzie jest Chievo, a gdzie Udinese.
Ok. A teraz pokaż mi typie, gdzie ja napisałem, że gramy świetną piłę.. :haha:
mychalek_acm pisze:Tracimy po 10 kolejkach 7 pkt do Interu 5 do Juve ,mam swiadomosc ze mozemy tego nie odrobic ,ale jezeli Milan bedzie ciagnal ta regularnosc jaka mial ostatnio jeszcze wiele ciekawych momentow moze sie wydarzyc .

Aktualnie jestesmy na 5 pozycji w tabelii przegrywajac gorszym bilansem bramek z Parma (sick!) i to wcale nie jest tak ze mamy malo sytuacji ale na poczatku sezonu cos sie zacielo i teraz cierpimy przez te nieudane kilka meczy , bo tak naprawde widac postep w grze Milanu , ja mam nadzieje ze to staly progres i ze moze byc tylko lepiej .
:brawo:
Dokładnie o to chodzi. Wszystko na razie zmierza w dobrym kierunku tyle, że takie typki jak Wilmore wymagają od Leonardo, by od I kolejki Milan wygrywał 13:0 po 114 strzałach w światło bramki i 100% posiadaniem piłki.. :roll:
mychalek_acm pisze:sorry ze sie wpieprzam w dyskusje :P
Dobrze jest wiedzieć, że w tym temacie nie wpisują się wyłącznie frustraci, którzy kochają narzekać. :wink:

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 30 paź 2009, 12:49

W takim razie oświeć mnie.
Scout odpowiada nie tylko za wyszukiwanie piłkarzy (to robią za niego często agenci, przyjaciele przedstawiciela klubu, którzy podsyłają mu swoje kandydatury), ale i za ich ocenę umiejętności, profil taktyczny, muszą doskonale oceniać możliwości piłkarzy - co robią trenerzy po treningach przedmeczowych - umieć ich selekcjonować pod kątem ustawienia zespołu i odkrywać w nich potencjał. To naprawdę nie jest robota niezwykle odległa od pracy trenera.
Rzeczywiście! Milan jest drużyną skonfliktowaną, podzieloną a Leonardo nie ma nic do gadania.
Pokaż paluszkiem, gdzie to napisałem.
No tak, bo odkąd przyszedł Leonardo to grają z jeszcze mniejszym zaangażowaniem niż za czasów Ancelottiego.
Co było widać w meczach z Interem, Livorno, Bari, Atalantą, Napoli, Zurichem...
Druga sprawa. Jakby nawet trenerem był Capello, to i tak byś zrzędził, że nie gromią po 8:0 i nie grają futbolu nie z tej ziemi. Narzekanie leży w Twojej naturze i Fabio też by tego nie zmienił.
Udowodnij albo przeproś.
To Ty tak uważasz.
Oczywiście, że Ty wiesz lepiej, co uważam.
Moim zdaniem natomiast piłkarze mają wyraźne problemy z podejściem do spotkań, kiedy to potrafią zagrać naprawdę dobrą piłkę tylko w spotkaniach ligi mistrzów, jakby jeszcze przed sezonem skazali na porażkę rozgrywki ligowe, co jest niedopuszczalne. Na dodatek nasza gra z OM czy Realem absolutnie nie odzwierciedla maksimum potencjału klubu - wynik świetny, ale rywal jakoś niegodny swojej nazwy.
Ale nie wykorzystali i kij! Nieważne ile akcji rozegraliśmy. Mogliśmy nawet nie rozegrać żadnej. Liczy się wynik! Punkty.
Słowem uważasz, że jedynym wyznacznikiem poziomu gry, aktualnej dyspozycji, formy poszczególnych piłkarzy, jakości drużyny jest li tylko i wyłącznie wynik?
To był drugi mecz Leonardo o stawkę. Pamiętasz?
A kto kopał piłkę? Leonardo czy Gattuso i spółka?
Gdyby Leonardo zmienił na ten mecz znacząco ustawienie, to jeszcze taki argument miałby sens. Tymczasem piłkarze grali w systemie, którym Milan posługiwał się od lat - rola Leonardo ograniczyła się do przygotowania fizycznego.
Albo inaczej, bo pewnie w swoim zacietrzewieniu zaraz to zanegujesz - powiedz mi czego nowego mógł nauczyć trener posługując się ustawieniem swojego poprzednika piłkarzy Milanu przed takim meczem? Nawet gdyby to był mecz dwusetny, a nie drugi o stawkę (a przecież już nasty łącznie ze sparingami, co na zespół ma olbrzymi wpływ).
Zauważyłem, że dla Ciebie każdy, kto gra z Milanem nie jest w pełni formy.
A kto był w pełni formy?
Nie wiem, czy ktoś Ci to już powiedział, ale jesteś jednym z nich.
Myśl sobie co chcesz, mogę być dla Ciebie nawet fanem Interu, w dyskusji to jako argument nie może być użyteczne.
takie typki jak Wilmore wymagają od Leonardo, by od I kolejki Milan wygrywał 13:0 po 114 strzałach w światło bramki i 100% posiadaniem piłki.. :roll:
Udowodnij albo przeproś.

Słowem podsumowania - nie łudź się, że Milan ma wiele większy potencjał od obecnego. Jesteśmy aktualnie pośmiewiskiem większości kibiców piłki, chyba tylko Real z tego absolutnego topu światowego prezentuje się gorzej od nas - gramy topornie, często bez zaangażowania, wypalenie piłkarzy, problemy kondycyjne, to wszystko daje o sobie znać w tym sezonie raz po raz - Milan podejmuje seryjnie błędne decyzje, począwszy od zatrudnienia nieodpowiedniego trenera dla tej grupy piłkarzy, który na dodatek nie ma żadnego doświadczenia, skończywszy na beznadziejnych decyzjach transferowych i kadrowych - wiele na dodatek bym dał, by zobaczyć wyniki badań kondycyjnych piłkarzy z tego sezonu na tle poprzednich - oczywiście nie Inzaghiego, ale np. Gattuso, Kaladze, Zambrotty, itp. Milan się sypie i to jest fakt - co z tego, że jesteśmy piątą ekipą w lidze, skoro liga jest słaba, a my tracimy idiotycznie punkty, na dodatek mając dużo trudniejszą drugą część sezonu? To nie jest frustrowanie się, tylko realistyczne stwierdzenie faktu, jeśli jesteś gówniarzem wychowanym najdalej na Stambule, to nie dziwię się Twojemu podejściu do klubu, który jeszcze nie tak dawno odnosił sukcesy, a teraz czeka go wielomiesięczne dochodzenie do dawnej wielkości. Tyle że skoro masz takie pojęcie o futbolu i klubie, to nie podejmuj dyskusji, rozpoczynasz przygodę z forum kompromitacją. :wink:

Awatar użytkownika
brzycho
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 340
Rejestracja: 01 lut 2006, 10:19
Reputacja: 0

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brzycho » 30 paź 2009, 16:37

Wilmore pisze:Scout odpowiada nie tylko za wyszukiwanie piłkarzy (to robią za niego często agenci, przyjaciele przedstawiciela klubu, którzy podsyłają mu swoje kandydatury), ale i za ich ocenę umiejętności, profil taktyczny, muszą doskonale oceniać możliwości piłkarzy - co robią trenerzy po treningach przedmeczowych - umieć ich selekcjonować pod kątem ustawienia zespołu i odkrywać w nich potencjał. To naprawdę nie jest robota niezwykle odległa od pracy trenera.
Tak. Motywowania, ustawień drużyny przy stałych fragmentach gry w ataku i w obronie, czy dobre reagowanie na zmianę sytuacji na boisku i jeszcze wiele, wiele innych rzeczy Leo nauczył się będąc scoutem. :brawo:
Rzeczywiście! Milan jest drużyną skonfliktowaną, podzieloną a Leonardo nie ma nic do gadania.
Pokaż paluszkiem, gdzie to napisałem.
Ależ proszę:
nie wydaje mi się, żeby wylądował w najlepszej do nauki ekipie - zbytnie doświadczenie piłkarzy nie sprzyja wchodzeniu trenera do zawodu. Bo doświadczeni piłkarze lubią robić po swojemu w sytuacji, gdy trener nie ma o pracy pojęcia i uczy się na bieżąco - to sprzyja konfliktom, grupkom, podziałom, podporządkowaniu trenera weteranom.
No tak, bo odkąd przyszedł Leonardo to grają z jeszcze mniejszym zaangażowaniem niż za czasów Ancelottiego.
Co było widać w meczach z Interem, Livorno, Bari, Atalantą, Napoli, Zurichem...
:angry2: Jeszcze raz Ci powtarzam, że Leonardo się dopiero uczy i nic w sporcie nie zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Zrozum to w końcu..
Druga sprawa. Jakby nawet trenerem był Capello, to i tak byś zrzędził, że nie gromią po 8:0 i nie grają futbolu nie z tej ziemi. Narzekanie leży w Twojej naturze i Fabio też by tego nie zmienił.
Udowodnij albo przeproś.
Moim dowodem są Twoje posty. Jest ich ponad 2300 więc dowodów jest od cholery.
To Ty tak uważasz.
Oczywiście, że Ty wiesz lepiej, co uważam.
Umieram! :zgon:
No chyba nikt nie włożył Ci w usta (choć pewności nie mam^^) słów, że najlepsze mecze Milan w tym sezonie rozegrał z OM i Realem... :roll:
Moim zdaniem natomiast piłkarze mają wyraźne problemy z podejściem do spotkań, kiedy to potrafią zagrać naprawdę dobrą piłkę tylko w spotkaniach ligi mistrzów, jakby jeszcze przed sezonem skazali na porażkę rozgrywki ligowe, co jest niedopuszczalne.
I znów napiszę, że Ty uważasz, że Milan powinien grać kosmiczną piłę. Ja natomiast uważam, że np. z Chievo zagraliśmy zdecydowanie lepiej niż Marsylią...
Na dodatek nasza gra z OM czy Realem absolutnie nie odzwierciedla maksimum potencjału klubu - wynik świetny, ale rywal jakoś niegodny swojej nazwy.
Wiadomo. Dla Ciebie każdy kto przegra z Milanem jest niegodny swej nazwy. :jupi:
Słowem uważasz, że jedynym wyznacznikiem poziomu gry, aktualnej dyspozycji, formy poszczególnych piłkarzy, jakości drużyny jest li tylko i wyłącznie wynik?
Nie. Czy ja tak napisałem? Chodzi mi o to, że krytyka powinna być adekwatna do całości obrazu Milanu. Rossoneri nie zachwycają przez pełne 90 minut jednak zdarzają się im momenty, kiedy grają naprawdę świetny futbol. Daj więc czas Leonardo, żeby tą fajną piłę grali przez większą część spotkania. Prawdziwy football to nie Football Manager, gdzie możesz odmienić drużynę tylko i wyłącznie kilkoma ruchami myszki...
A mimo to Ty napierdzielasz z krytyką, wyzywasz zawodników od frajerów. Dlaczego? Bo uwielbiasz krytykować. Po prostu.
A kto kopał piłkę? Leonardo czy Gattuso i spółka?
A kto ustawiał zespół? Może w ogóle idąc Twoim tokiem rozumowania grajmy w ogóle bez trenera. Wszak z tego co tu piszesz jest on kompletnie nie potrzebny. :rotfl:
Albo inaczej, bo pewnie w swoim zacietrzewieniu zaraz to zanegujesz - powiedz mi czego nowego mógł nauczyć trener posługując się ustawieniem swojego poprzednika piłkarzy Milanu przed takim meczem?
Czy Ancelotti grał trzema defensywnymi pomocnikami? Czy w poprzednim sezonie 1 składzie u pulpeta wyszli kiedykolwiek Gattuso, Flamini i Pirlo jednocześnie?
Czasem lepiej byłoby jakbyś wyłączył monitor.
A kto był w pełni formy?
Nikt! Bóg jest za Milanem i odbiera formę każdej drużynie, która z nim gra. :peace:
takie typki jak Wilmore wymagają od Leonardo, by od I kolejki Milan wygrywał 13:0 po 114 strzałach w światło bramki i 100% posiadaniem piłki.. :roll:
Udowodnij albo przeproś.
Tam wyżej Ci napisałem gdzie są moje dowody. 8)
Jesteśmy aktualnie pośmiewiskiem większości kibiców piłki,
:roftl3: :roftl3: :roftl3: :roftl3:
Chyba takich jak Ty.
chyba tylko Real z tego absolutnego topu światowego prezentuje się gorzej od nas
Nic to, że są na drugim miejscu w PD, prawda? :badziewie:
problemy kondycyjne
Jakieś przykłady?
wiele na dodatek bym dał, by zobaczyć wyniki badań kondycyjnych piłkarzy z tego sezonu na tle poprzednich - oczywiście nie Inzaghiego, ale np. Gattuso, Kaladze, Zambrotty, itp.
I dlatego np. Milan szukał bocznych obrońców przed sezonem... Nie udało się nikogo kupić, no cóż. Kupi się później, gdy już Leo będzie wiedział jakiego typu zawodnika potrzebuje.
Milan się sypie i to jest fakt - co z tego, że jesteśmy piątą ekipą w lidze, skoro liga jest słaba,
Ty weź zejdź do szatni człowiek. :red:
Trochę wyżej pierdzilisz, że Real prezentuje się jeszcze gorzej od nas, a jak już wspominałem jest wiceliderem PD. W takim razie hiszpańska jest jeszcze bardziej z dupy niż włoska. Ty rozumiesz w ogóle co Ty tu wypisujesz? Czy już frustracja na tyle cie zdominowała, że nie myślisz już racjonalnie?
Ja nie wiem, może podoba Ci się liga angielska, gdzie od 65 lat czołówka na koniec wygląda identycznie tyle, że się miejscami zmieniają, ale nie w każdej lidze wiecznie będą rządzić tylko 4 drużyny.
a my tracimy idiotycznie punkty,
No bo to tylko My tracimy idiotycznie punkty :haha:
jeśli jesteś gówniarzem wychowanym najdalej na Stambule,
Ach rozgryzłeś mnie! Jak grali w Stambule to ja za Liverpoolem byłem. :lol:
Powinieneś założyć jakąś agencję detektywistyczną. Nie wiem, jakąś Wilmore patrol, czy W12, albo Wilmore & partnerzy.
to nie dziwię się Twojemu podejściu do klubu, który jeszcze nie tak dawno odnosił sukcesy, a teraz czeka go wielomiesięczne dochodzenie do dawnej wielkości.
No tak! Nagrałeś się typie w Football Managera, gdzie pewnie po przegranych meczach wczytywałeś sejwy i zgrywasz kozaka. Pokaż mi człowieku CHOCIAŻ JEDNĄ drużynę, która wiecznie odnosi sukcesy. :rotfl2:
Złam płytkę z FMem i zacznij ogarniać co się wokół Ciebie dzieje, bo to nie ja się kompromituję, ale Ty swoimi postami wystawiasz się na śmieszność. 8)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 30 paź 2009, 19:20

Tak. Motywowania, ustawień drużyny przy stałych fragmentach gry w ataku i w obronie, czy dobre reagowanie na zmianę sytuacji na boisku i jeszcze wiele, wiele innych rzeczy Leo nauczył się będąc scoutem.
Pokaż paluszkiem, gdzie to napisałem. Bo na razie na siłę starasz się dopasować moje słowa do swoich wyobrażeń, co Ci zupełnie nie wychodzi.
Ależ proszę:
"nie wydaje mi się, żeby wylądował w najlepszej do nauki ekipie - zbytnie doświadczenie piłkarzy nie sprzyja wchodzeniu trenera do zawodu. Bo doświadczeni piłkarze lubią robić po swojemu w sytuacji, gdy trener nie ma o pracy pojęcia i uczy się na bieżąco - to sprzyja konfliktom, grupkom, podziałom, podporządkowaniu trenera weteranom."
Jeśli dla Ciebie ten cytat to przykład tego, że uważam Milan za zespół podzielony w którym trener nie ma nic do gadania, to nie mam więcej pytań.
Jeszcze raz Ci powtarzam, że Leonardo się dopiero uczy i nic w sporcie nie zmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
A razem z nim uczy się ciągle Gattuso, Ambrosini, Ronaldinho i reszta ferajny, która nie jest w stanie pokonać niekompletnego zespołu Atalanty?
Zespół to nie trener, jeśli Guardiola się uczył rok temu, to nie należało oczekiwać od Messiego udanego dryblingu?
Moim dowodem są Twoje posty. Jest ich ponad 2300 więc dowodów jest od cholery.
Udowodnij to, że napisałem jakiekolwiek słowa uzasadniające Twoje dywagacje, albo przeproś. Czekam.
Ja natomiast uważam, że np. z Chievo zagraliśmy zdecydowanie lepiej niż Marsylią...
Jeśli wygralibyśmy 8:0 z Milanem Milanówek, to uważałbyś to za najlepsze spotkanie Milanu w trakcie sezonu?
Dla Ciebie każdy kto przegra z Milanem jest niegodny swej nazwy.
1. Udowodnij, albo przeproś.
2. Spójrz na występy OM i Realu, porównaj je do ubiegłorocznych i zastanów się, czy aby na pewno te drużyny nie zanotowały regresu. Przynajmniej w spotkaniu z nami.
A mimo to Ty napierdzielasz z krytyką, wyzywasz zawodników od frajerów. Dlaczego?
1. Nie wyzywam.
2. Dlaczego? Bo na krytykę zasługują. To właśnie odróżnia kibica od profesjonalisty - kibic po zwycięstwie się cieszy (jak ja minutę po meczu z Realem), profesjonalista ocenia na chłodno mecz dzień później i wychwytuje błędy.
A kto ustawiał zespół? Może w ogóle idąc Twoim tokiem rozumowania grajmy w ogóle bez trenera. Wszak z tego co tu piszesz jest on kompletnie nie potrzebny.
Nie znasz się kompletnie na profesjonalnym ustawieniu zespołu na wysokim poziomie, przez co popadasz ze skrajności w skrajność. To jest chore, poważnie.
Oczywiście, że Leonardo dopiero drugi mecz grał o stawkę, jednak to nie zwalnia piłkarzy z oczekiwań kibiców - absurdalne jest natomiast Twoje podejście, że skoro Leonardo dopiero drugi mecz grał, to można puścić bokiem klęskę z Interem 0:4. Trener nie ma tyle do gadania w kwestii wyniku w trakcie meczu!
Czy Ancelotti grał trzema defensywnymi pomocnikami? Czy w poprzednim sezonie 1 składzie u pulpeta wyszli kiedykolwiek Gattuso, Flamini i Pirlo jednocześnie?
Uważasz, że Ancelotti nie grał trzema defensywnymi pomocnikami?
Zapewne zaraz po napisaniu przeze mnie tego posta nabierzesz wody w usta więc odpowiem na Twoje pytanie - przez większość zeszłego sezonu Milan grał trzema pomocnikami za trequartistą. Podobnie jak w jeszcze wcześniejszym, to ustawienie, tzw. choinka, jest wynalazkiem Ancelottiego ze względu na sytuację kadrową, fantastycznym rozwiązaniem na mecze z mocnymi rywalami.
Sam fakt, że muszę Ci odpowiadać na takie pytanie i Twoje podejrzenie, że Milan nie grywał trzema pomocnikami cofniętymi pokazuje, jakim kibicem Milanu jesteś.
I tak, nigdy w pierwszym składzie u Ancelottiego nie wyszedł Gattuso, Pirlo i Flamini jednocześnie ze względu na to, że Francuz poważną szansę otrzymał dopiero pod koniec, gdy Rino był kontuzjowany, a gdy grywali razem, to Pirlo miał uraz. Ale choćby mecz z Lecce z listopada zeszłego roku - Seedorf na pozycji Pirlo, Flamini i Gattuso obok niego. Tydzień wcześniej Ambrosini za Flaminiego, Rino, na środku cofnięty Seedorf. Przykłady można mnożyć, gdyby nie urazy Pirlo i Gattuso, to pewnie to trio grałoby po wielokroć. Tak, jak wiele razy grało trio Pirlo-Ambrosini-Gattuso, Pirlo-Flamini-Ambrosini, Seedorf-Flamini-Gattuso, Seedorf-Flamini-Ambrosini, Seedorf-Ambrosini-Gattuso...

Więcej odpowiadać mi się nie chce, bo i czasu brak, i poziom dyskusji dzięki Tobie niski, i reszta posta to tylko nieudane osobiste podjazdy.
A agencji detektywistycznej zakładać nie będę, dziękuję, posada trenera na razie jest dobrze wynagradzana, a i kontrakt jeszcze co najmniej przez dwa lata będzie obowiązywał.

Awatar użytkownika
brzycho
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 340
Rejestracja: 01 lut 2006, 10:19
Reputacja: 0

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brzycho » 30 paź 2009, 23:52

Wilmore pisze:
Tak. Motywowania, ustawień drużyny przy stałych fragmentach gry w ataku i w obronie, czy dobre reagowanie na zmianę sytuacji na boisku i jeszcze wiele, wiele innych rzeczy Leo nauczył się będąc scoutem.
Pokaż paluszkiem, gdzie to napisałem. Bo na razie na siłę starasz się dopasować moje słowa do swoich wyobrażeń, co Ci zupełnie nie wychodzi.
No właśnie nie napisałeś. To tylko kilka z wielkiej ilości rzeczy którymi zajmuje się trener a którymi nie zajmuje się scout.
Ależ proszę:
"nie wydaje mi się, żeby wylądował w najlepszej do nauki ekipie - zbytnie doświadczenie piłkarzy nie sprzyja wchodzeniu trenera do zawodu. Bo doświadczeni piłkarze lubią robić po swojemu w sytuacji, gdy trener nie ma o pracy pojęcia i uczy się na bieżąco - to sprzyja konfliktom, grupkom, podziałom, podporządkowaniu trenera weteranom."
Jeśli dla Ciebie ten cytat to przykład tego, że uważam Milan za zespół podzielony w którym trener nie ma nic do gadania, to nie mam więcej pytań.
Czy Milan to ekipa, mająca w składzie zawodników doświadczonych? Tak.
Czy Milan posiada trenera dla którego jest to pierwsza praca na stanowisku trenera? Tak.
W takim razie napisz mi co ty myślałeś pisząc te rzeczy. Bo ni cholery nie mogę tego w żaden sposób ogarnąć.
JA razem z nim uczy się ciągle Gattuso, Ambrosini, Ronaldinho i reszta ferajny, która nie jest w stanie pokonać niekompletnego zespołu Atalanty?
Zespół to nie trener, jeśli Guardiola się uczył rok temu, to nie należało oczekiwać od Messiego udanego dryblingu?
Guardiola przed objęciem sterów w Barcie przez rok trenował Barcelonę B. Przez ten czas dowiedział się jak zareagować gdy drużyna kończy mecz w 10, co najlepiej skutkuje, żeby na drugą połowę zespół wyszedł bardziej zmotywowany, ile i kiedy najlepiej przeprowadzić zmiany, żeby nie skończyło się to tak jak np. w meczu z Napoli i masę innych rzeczy, gdy kierujesz ponad dwudziestoosobową grupą piłkarzy. Piszesz, że zespół to nie trener. W takim razie po co w ogóle zatrudniać trenera?
Moim dowodem są Twoje posty. Jest ich ponad 2300 więc dowodów jest od cholery.
Udowodnij to, że napisałem jakiekolwiek słowa uzasadniające Twoje dywagacje, albo przeproś. Czekam.
70% Twoich postów to narzekanie. Narzekasz w temacie o reprezentacji Polski, narzekasz tutaj. Co Ci mam jeszcze udowadniać? :roll:
Ja natomiast uważam, że np. z Chievo zagraliśmy zdecydowanie lepiej niż Marsylią...
Jeśli wygralibyśmy 8:0 z Milanem Milanówek, to uważałbyś to za najlepsze spotkanie Milanu w trakcie sezonu?
Jeśli Ty porównujesz 8:0 z Milanem Milanówek do włoskiego Chievo to wypada mi tylko pogratulować.
Dla Ciebie każdy kto przegra z Milanem jest niegodny swej nazwy.
1. Udowodnij, albo przeproś.
Ja p*erdolę! Cofnij sobie stronę wyżej to zobaczysz co żeś nabazgrał. Nawet Ci to typie pogrubiłem. :badziewie:
2. Spójrz na występy OM i Realu, porównaj je do ubiegłorocznych i zastanów się, czy aby na pewno te drużyny nie zanotowały regresu. Przynajmniej w spotkaniu z nami.
Tak! W spotkaniach z Milanem wszystkie drużyny mają regres. Puknij się w głowę gościu.
Real w zeszłym sezonie po 8 kolejkach był 3. Dziś jest 2. I na dokładnie tej samej pozycji zakończył rozgrywki.
Marsylia w zeszłym sezonie po 9 kolejkach miała 19 punktów. Teraz ma 17.
2. Dlaczego? Bo na krytykę zasługują. To właśnie odróżnia kibica od profesjonalisty - kibic po zwycięstwie się cieszy (jak ja minutę po meczu z Realem), profesjonalista ocenia na chłodno mecz dzień później i wychwytuje błędy.
Tak więc profesjonalisto ( :lol: ) Wilmore. Jak to dobrze, że tu jesteś! To zaszczyt!
A na poważnie. Nikt tu nie mówi, żeby nie wychwytywać błędów lub coś w tym stylu. Tu chodzi o to, żeby robić to z umiarem, a nie jechać cały czas po drużynie. Nie o to w tym wszystkim tu chodzi. Oczywiście nie mam tu też na myśli poklepywania po pupci po porażkach. Chodzi o to, żeby dać tej drużynie (a zwłaszcza trenerowi) czas. Ty uważasz, że tego czasu nie powinien dostać, ja uważam, że jak najbardziej. Zobaczymy na koniec sezonu jak będzie grał Milan i który z nas miał racje.
Nie znasz się kompletnie na profesjonalnym ustawieniu zespołu na wysokim poziomie, przez co popadasz ze skrajności w skrajność. To jest chore, poważnie.
Ale za to Ty na profesjonalnym ustawieniu zespołu na wysokim poziomie zjadłeś zęby. :jupi:
Oczywiście, że Leonardo dopiero drugi mecz grał o stawkę, jednak to nie zwalnia piłkarzy z oczekiwań kibiców
Przecież nikt nie twierdzi, że nie zawiedli. :roll:
absurdalne jest natomiast Twoje podejście, że skoro Leonardo dopiero drugi mecz grał, to można puścić bokiem klęskę z Interem 0:4. Trener nie ma tyle do gadania w kwestii wyniku w trakcie meczu!
Daleki jestem od puszczania porażki z Interem bokiem. Porażka 0:4 z odwiecznym rywalem to cios dla każdego Milanisty. Ale daleki też jestem od wieszania psów na zespole, którego trener był wtedy kompletnym żółtodziobem! Zapłacił frycowe i w rewanżu takiego wyniku i takiej porażki już nie będzie. Zresztą do pierwszej bramki graliśmy całkiem fajnie. Dopiero po niej wszystko się s*ierdoliło. I właśnie o takie sytuacje na boisku mi chodzi mówiąc, że Leonardo potrzebuje obycia jako trener!
A jeśli chodzi o trenera w trakcie meczu, to ma do dyspozycji 3 zmiany, może poprzestawiać zawodników na boisku itp.
Uważasz, że Ancelotti nie grał trzema defensywnymi pomocnikami?
Z Seedorfa taki DM jak z Ciebie optymista. Owszem pulpet parę razy ustawił go jako cofniętego ale jak dla mnie robił to tylko dlatego, żeby go gdzieś w ogól upchnąć na boisku. Druga sprawa to taka, że z tego co pamiętam, to gdy Seedorf grał na pozycji Pirlo, to pulpet wychodził jednym napastnikiem, a Leo z Interem wyszedł zdecydowanie ofensywniej.
Zapewne zaraz po napisaniu przeze mnie tego posta nabierzesz wody w usta więc odpowiem na Twoje pytanie - przez większość zeszłego sezonu Milan grał trzema pomocnikami za trequartistą. Podobnie jak w jeszcze wcześniejszym, to ustawienie, tzw. choinka, jest wynalazkiem Ancelottiego ze względu na sytuację kadrową, fantastycznym rozwiązaniem na mecze z mocnymi rywalami.
Nie mogę się nie zgodzić.
I tak, nigdy w pierwszym składzie u Ancelottiego nie wyszedł Gattuso, Pirlo i Flamini jednocześnie ze względu na to, że Francuz poważną szansę otrzymał dopiero pod koniec
Jakby to powiedzieć...
P*erdolicie Hipolicie. W pierwszych 10 kolejkach Flamini w I składzie wyszedł pięciokrotnie, a trzy razy wszedł z ławki. W VIII kolejce w meczu z Atalantą zszedł w 30 minucie z powodu kontuzji dlatego w IX kolejce nie było go w kadrze meczowej, a w X cały mecz przesiedział na ławce. Tak samo było w następnych spotkaniach. Na ławce usiadł dopiero wtedy, gdy do Milanu dołączył Beckham, a pod koniec sezonu to on częściej grywał w obronie. :roll:
Ale choćby mecz z Lecce z listopada zeszłego roku - Seedorf na pozycji Pirlo, Flamini i Gattuso obok niego.
Nie mam w zwyczaju uczyć się na pamięć wszystkich spotkań Milanu więc zapuściłem sobie skrót z meczu o którym tu mówisz ( )i powiem Ci, że akurat z tym przykładem nie trafiłeś...
Tak, jak wiele razy grało trio Pirlo-Ambrosini-Gattuso, Pirlo-Flamini-Ambrosini, Seedorf-Flamini-Gattuso, Seedorf-Flamini-Ambrosini, Seedorf-Ambrosini-Gattuso...
Trudno, żeby miał grać kto inny skoro wymieniłeś tu 5 zawodników..
A agencji detektywistycznej zakładać nie będę, dziękuję, posada trenera na razie jest dobrze wynagradzana, a i kontrakt jeszcze co najmniej przez dwa lata będzie obowiązywał.
Udowodnij, albo przeproś. :lol:

Nie odniosłeś się do mojego pytania, czy uważasz PD za słabszą od Serie A.


Przeglądnąłem też ostatnich parę stron tego tematu i coś Ci pokażę:
Milan dziś zagrał na miarę oczekiwań - był od rywali na wyjeździe lepszy, brakowało skuteczności i szczęścia, gdy nafaszerowany jakimś koksem Sorrentino bronił wprost niebywale.
Da się? A teraz piszesz, że mecz z Chievo to porażka...
Na szczęście dostaliśmy to, co nam się należy, miejsca na euforię nie ma
Dokładnie! Nikt w euforię nie popadł, bo najzwyczajniej nie wypadało.
bo jak dotąd mamy trzy zwycięstwa z rzędu z trzema słabymi ekipami, ale najważniejsze są punkty.
NO I DOKŁADNIE O TO MI CHODZI!
Gra Milanu jest przeciętna, co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości. Ale to punkty w piłce są najważniejsze. Leonardo debiutuje, zebrał frycowe i zaczyna zdobywać punkty. Dobra gra też przyjdzie, ale nie od razu. Jeśli np. zajmiemy 5 miejsce to Leo byłby do odstrzału. Jeśli jednak zajęlibyśmy 4 miejsce to jakiejś wielkiej załamki też by być nie mogło. Natomiast, w przyszłym sezonie oczekuję poważnego włączenia się do walki o scudetto, bo i Leo by już więcej potrafił, wiedziałby jakich piłkarzy (a raczej na jakich pozycjach) należy ściągnąć, ażeby pasowali mu do jego pomysłu na grę itd. Jeśli wtedy wciąż remisowałby z Atalantą itp. to należałoby go najzwyczajniej w świecie wypierdzielić, bo znaczyłoby to, że się nie nadaje.
Sam piszesz, że Milan jest drużyną wypaloną. Daj więc czas Leonardo, by piłkarzy wypalonych zastąpił innymi - oczywiście wybranych przez niego, bo prawda jest taka, że wszyscy nowi w Milanie byli ściągnięci bez jakiegoś udziału Leo.
Dziś było o nie tym trudniej, że mieliśmy mocno przerzedzony skład przez kontuzje, zawieszenia
i powiedz mi dlaczego wtedy takie rzeczy widziałeś, a teraz już nie?

Zobaczymy co jutro Milan pokaże. Ja jestem pewny 3 punktów, które są najważniejsze. Styl jest (na chwilę obecną) na drugim miejsce. 8)
I jak coś odpiszę dopiero po meczu. :wink:

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 20005
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 729

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 31 paź 2009, 16:43

Sportmediaset podaje, że AC Milan pozyskał 20-letniego piłkarza Ghany Dominica Adiyiaha. Włosi zakomunikowali, że za napastnika, który w 16 meczach w reprezentacji Ghany U-20 zdobył 17 bramek, rossoneri zapłacili 1,3 miliona euro. Milan zostawił w pokonanym boju, takie zespoły jak CSKA Moskwa, Rubin Kazan oraz kilka ekip z Anglii i Włoch. Jeśli ta wiadomość okaże się prawdą, to Adiyiah zajmie w Milanie ostatnie wolne miejsce dla piłkarza spoza UE. Czekamy na oficjalne potwierdzenie...
jezeli to prawda to mam nadzieje ze Dominic druga runde w tym sezonie zagra w jakims mniejszym wloskim klubie na wyporzyczeniu zeby nie zajac miejsca dla gracza z poza UE(chyba ze mu wykryja jakis problem z zebami bo najgorsze przed nami - badania medyczne) bo jednak srodkowy napastnik nie jest priorytetem(osobiscie licze na Suareza lub Krasica).zreszta transfer Dominica moze oznaczac ze po sezonie zapomimy o Dzeko.wogole co sadzicie o transferze??

Awatar użytkownika
Kaka_ACM
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1520
Rejestracja: 28 wrz 2005, 18:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Z małego miasta, które jest jak ***** ciasna

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kaka_ACM » 31 paź 2009, 20:12

za niepełna godzine gramy z parma, licze na skromne zwyciestwo. mam nadzieje, ze nasza formacja ofensywana dalej bedzie trzymała poziom. boje sie troche o defensywe, kaladze ostatni gra tak mizernie ze brak słow. mam nadzieje ze dzisiaj zagra dosc poprawnie i nie bedzie krył na radar.
oficjalne jedenastki :
MILAN: Dida; Oddo, Thiago Silva, Kaladze, Antonini; Gattuso, Pirlo, Seedorf; Ronaldinho, Pato, Borriello.
PARMA: Mirante; Dellafiore, Panucci, Lucarelli; Zaccardo, Lunardini; Morrone, Dzemaili, Galloppa; Bojinov, Paloschi.

ciekawe co zaprezentuje nasza wspołwłasnosc paloschi ;)

FORZA Milan !

ps. jest jakas szansa na zmiane nick'a ? moj jakis taki nieaktualny sie zrobił :boje się:

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 31 paź 2009, 21:38

To jest naprawdę dobry, żywy mecz, ciekawy w ofensywie, bardzo podoba mi się postawa drużyny, mam nadzieję, że teraz to będzie na stałe, a nie tylko efekt złości po fatalnym występie środowym.
Trudno się do kogokolwiek przyczepić mocniej - niektórzy grają co najwyżej poprawnie, niektórzy bardzo dobrze - Pirlo, Ronaldinho, Dida.
Cieszy powrót Borriello, nareszcie strzelił, to piłkarz, który może na dłużej rozwiązać nasze problemy w ataku, ma naprawdę spore możliwości, oby je wykorzystał nareszcie w Mediolanie.
Po przerwie koło 60-70 minuty chciałbym zobaczyć Huntelaara, Parma gra szeroko i ofensywnie, zostawiają sporo miejsca z przodu, Milan jest w formie, więc jeśli nie dziś, to nie wiem, kiedy mógłby się nareszcie przełamać. :)

Awatar użytkownika
myhalek_acm
Kapitan
Kapitan
Posty: 3198
Rejestracja: 21 maja 2006, 13:16
Reputacja: 102
Lokalizacja: B-stok

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: myhalek_acm » 31 paź 2009, 21:43

1-0 do przerwy i calkiem niezla gra to cieszy . Fajnie graja chlopaki do przodu ,ale wkurza mnie czasami ta chaotycznosc w defensywie ,glupio troche tracilismy te pilki . Najslabiej dla mnie Oddo ,a to przez te jego wrzuty , niech chlop na trenningu wezmie pilke itysiac razy do znudzenia powtarza to moze cos z tego bedzie ,choc raz musze przyznac idealnie dogral do Pato. Cieszy gol Borriello lubie tego goscia za jego styl gry i wkoncu cos ustrzelil ,brawo Roni za Asyste.

Podsumowujac pierwsza polowe oddzielny akapit Nalezy sie Didzie co ten gosciu zrobil w 2 sytuacjach to sie w pale niemiesci szczegolnie ta pierwsza obrona ,gdy sparowal na poprzeczke , widac ze naprawde mu idzie ,oby tak dalej . :wink:

Forza Forza epa epa :mrgreen:

Awatar użytkownika
michal2
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 558
Rejestracja: 25 kwie 2009, 17:37
Reputacja: 0

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: michal2 » 31 paź 2009, 22:14

Jest szansa, ze Milan bedzie w Serie A czyms wiecej niz tlem dla Interu? Jest szansa ze znowu cos pokaza w LM? Mowi sie ze Milan ma LM w genach ale w ostatnim pojedynku z Arsenalem nie bylo widac tego co wczesniej.

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10005
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1375
Kibicuję: AC Milan

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 31 paź 2009, 22:43

Gdyby nie Cesc to byście odpadli :roll:

Awatar użytkownika
myhalek_acm
Kapitan
Kapitan
Posty: 3198
Rejestracja: 21 maja 2006, 13:16
Reputacja: 102
Lokalizacja: B-stok

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: myhalek_acm » 31 paź 2009, 22:46

Borriello i to jest to :afro:

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 31 paź 2009, 22:52

michal2
Idź potrolluj gdzie indziej.

Dobry mecz - taki dosłownie dobry, 4/6 w skali szkolnej, znów wdała się w naszą grę nonszalancja ocierająca się o ignorancję, Parma to dobry rywal, a zostawialiśmy im mnóstwo miejsca. Jaki był mecz, to każdy widział, więc pozwolę sobie na dwie uwagi:
1. Borriello - on może się okazać dla Milanu niebywale istotnym piłkarzem na równi z Ronaldinho czy Pato, to świetny piłkarz, który - o ile będzie miał szczęście w kwestii zdrowotnej - będzie tym "taranem", jak mówił dziś komentator, bramkostrzelnym snajperem na kolejnych parę lat, różnym od Pippo, ale i dającym wiele ekipie - vide choćby dośrodkowanie na głowę Thiago Silvy w końcówce.
2. Wielkie brawa dla Leonardo, drużyny z ławki nie prowadził idealnie (o ile dobrze zrozumiałem jego mimikę), bo nakazywanie gry szerzej, co później wcielali w życie nasi gracze, przy takim potencjale ludzkim i rywalu to duże ryzyko (choć wygląda to ładniej niż murowanie bramki Milanu Ancelottiego w ostatnich latach), ale jego decyzja - wymuszona trochę kadrową sytuacją - o wystawieniu dwóch tak podobnych do siebie obrońców jak Silva i Kaladze absolutnie się opłaciła. Sam preferuję zespoły raczej z obrońcami w tym stylu, aniżeli z Nestą/Vidicem, to jest z obrońcami ofensywnie usposobionymi, kreatywnymi, zdolnymi do rozpoczęcia akcji już z tyłu, a nie oddania najbliższemu koledze piłki - dziś to na tyłach zdało egzamin pod względem rozegrania i gdyby tylko Gattuso i spółka w linii pomocy nie zrobili wielkiej luki między formacjami defensywnymi a ofensywnymi, czy nie tworzyli jej przy każdej szybkiej ofensywie, to gra wyglądałaby znakomicie. Podoba mi się Leonardo spojrzenie na futbol.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Włochy”