Siatkówka - Strona 74

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 29 gru 2006, 21:20

Poczekajmy jeszcze z powołaniami, bo co poniektórzy zagrali dopiero jeden dobry mecz. Generalnie kłopotami bogactwa nie trzeba sie martwić. Lozano twierdzi, że nie musi ogladać zasadniczych rozgrywek PLS, bo prawdziwą wartość zawodnika poznajemy w meczach o prawdziwa stawke czyli playoffy. Co do Janeczka, Kurka, Jarosza, Bartmana to jeden rok w kadrze B jeszcze im nie zaszkodzi. Ale jeśli pokaża w PLS, że potrafia liderowac w swojej ekipie to nie ma przeszkód na seniorską kadre. Choc z drugiej strony LŚ startuje tydzień po zakończeniu PLS, więc może Lozano LŚ potraktuje mniej poważnie i da szanse młodszym, bo poza Bułgarią to nie ma przeciwników dla nas w grupie. Choć wicemistrzostwo świata zobowiązuje i szkoda z łatwiejszej grupy nie wejść do finału. Wiadomo, że w sezonie 2007 czeka nas kilka ważnych imprez(ME, kwalifikacje olimpijskie). Może to jest rozwiąznie, żeby wyprostowac wszystkie trudności spowodowane przez napięty, jak co roku terminarz.

LookAsh
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 756
Rejestracja: 11 sie 2005, 1:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: tam, gdzie nie ma juz drog

Post Wyświetl pojedynczy post autor: LookAsh » 29 gru 2006, 22:06

bellus pisze:Siezieniewski, Janeczka, Gruszkę, Bąkiewicza? A może Winiarskiego, Świderskiego, Murka, Bartmana? Pozostała by opcja jeszcze z Kurkiem, Jaroszem, Pęcherzem, Wikom.

Faktycznie, z przyjeciem to bedziemy miec problem bogactwa. Liczylem, ze w tym sezonie forma blysna ci mlodzi z Mostostalu: Kurek i Jarosz, ale jak narazie to wlasciwie tylko ten pierwszy grai to gra bardzo slabo. Ma doswiadczenie gry raczej jako ataujacego i jego slaba gre w przyjeciu bardzoo widac a w ataku koniecznie chce sie popisac atakujac np po ostrym skosie zamiast obic spokojnie blok i dlatego tych punkcikow malo cos ciula. Jedynie zagrywke ma efektowna. Jarosz w ogole nawet nie gra wiec powolanie go do pierwszej reprezentacji nie ma sensu. Potrzeba czasu dla niego. Bartman jest rezerwowym w zdecydowanie najgorszym zespole ligi wlosiekiej, daje male zmiany i ostatnio zdobyl tylko jeden punkt. Tez chyba to nie pora na niego... Ciekawi mnie natomiast chyba najwieksze odkrycie poczatku sezonu - Bartosza Janeczke. W pierwszym meczu wszedl pod koniec seta i zdobyl az 19 punktow w tym mial 6 asow serwisowych. W drugim meczu etz ponoc byl wyrozniajaca postacia w swoim zespole. Jezeli utrzyma taka forme to jak najbardziej na lige swiatowa mozna go powolac. Co ciekawe, Bartek gral na mistrzostwachEuropy kadetow razem z Kurkiem, Jaroszem i Bartmanem, ale byl tam rezerwowym... srodkowym. Widac prawie sie minal w powolaniu...

Cieszy mnie powrot do bardzo wysokiej formy Siezieniewskiego, chyba najwiekszego pechowca w nszej kadrze. W ostatniej kolejce byl wg mnie najlepszym i najrowniej grajacym zawodnikiem w Jastrzebiu. Barddzo dobra zagrywka, ladny atak i nawet blok - w tym dwa pojedyncze na Szamponie. Tez trzeba dac mu szanse.
Wika ma w koncu epwne miejsce w skladzie i to sie przeklada na gre. Rozwinal sie od poprzedniego sezonu i teraz stanowi o sile ataku Czestochowian. Pecherza widzialem tylko chyba w pierwszej kolejce i to dosc krotko wiec wolalbym go nie oceniac.
Swiderskiego i Gruszke nie bede ocenial bo to starzy wyjadacze i wiadomo, ze zawsze sie przydadza kadrze.
bellus pisze:Gorzej natomiast z libero
No nie powiedzialbym... Mamy przeciez Igle i Gacka bedacych w bardzo dobrej formie i wciaz w wieku, ktory gwarantuje to, ze wytrzymaja do Pekinu. Poza tym sa nastepcy... Pierwszy przyklad z brzegu - Pawel Rusek, podstawowy libero wicemistrza kraju, to chyba mowi samo za siebie. Jest w tej chwili najlepszym przyjmujacym ligi, mimo iz w meczu ze Skra mial problemy z przyjeciem tych taktycznych zagrywek. Beda z niego ludzie.
Poza tym sa ci mlodsi jak np Adrian Stanczak - najlepszy libero ME kadetow i podstawowy zawodnik Sosnowca. Ogladalem jego mecze w poprzednum sezonie i naprawde chlopak ma talent. Jest etz inny zawodnik z rocznika 87 - Sufa(imienia zapomnialem), ktory wypadl z kady tuz przed ME kadetow, ale byl w zespole na MSJ. Ponoc tez ma potencjal.
Poza tym mlodym zawodnikiem jest Mierzejewski z Mostostalu - rocznik 82 bodajze. Ja wciaz licze, ze na ludzi wyrosnie Marcin Krys - mistrz swiata juniorow a aktualnie blakajacy sie gdzies w II lidze.
Ewentualnie mozna by na stale przemianowac Olejniczaka na libero, ktory mial w poprzednum sezonie epizod na tej pozycji.

Jesli chodzi o rozgrywajacych to ja licze na Neroja, choc ostatnio znalazlem pare informacji o mlodym Drzyzdze i wynika z tego, ze ma wszelkie zadatki zeby zostac klasowym rozgrywajacym, ale to juz chyba na igrzyska w 2012.
bellus pisze:A co do Wlazłego jeszcze, to może taktyka była taka, żeby nie atakować nim bo to zbyt czytelna a sam Szampon (swoją drogą czy wyjaśniło się już czemu ma taki pseudonim?) jest przemęczony.
Tez tak mysle. Celowo Dobrowoloski chyba go oszczedzal. Za to na zagrywce jzu dawno nie widzialem, zeby nie zepsul zadnej pilki.
A jesli chodzi o pseudonim, to ja slyszalem, ze mial kiedys jakis zaklad, ktorego przegral i za kare mial pic szampon.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 30 gru 2006, 11:41

Co do Szampona. To faktycznie forma z mistrzostw świat juz dogorywa. Dziwi mnie tylko, że ściąga piłki, bo przeciez jego zaleta było zawsze atakowanie górą w po dzięwiątym metrze lub obijanie bloku. Oczywiście spadek formy jest zaplanoweny i dzieje się to pod kontrola sztabu trenerskiego, bo innej opcji nie ma. Widocznie stwierdzili, że to teraz jest najlepszy czas na zluzowanie zawodnikowi.

Co do układu sił. Olsztyn z Zagumnym, który w czterosetowym meczu zagrał z 30 razy środkiem, z tak dobrym przyjęciem, z zdrowym Papkinem, w niczym nie ustępuje Skrze czy Jastrzębiu. Z kolei najwieksze walory Jastrzębia to reprezentanci kraju i ich hala, w której Pliński, Szymański, Kadziewicz i Murek samą zagrywka moga zmiażdzyć każdego rywala. Jak dla mnie to ten jastrzębski "kurnik" nie powinien być dopuszczony do rozgrywek, ale poki co bedzie to ich wielki atut. Skra to fantastyczna organizacja bloku i dwie największe strzelby w lidze: Gruszka i Wlazły. Troche słabiej prezentuje się Częstochowa, ale nie widzieliśmy ich w optymalnym zestawieniu z Gackiem na libero i Salmonem jako przyjmującym. Najbardziej obawiam się o ich rozegranie i atakującego. Bo środek, przyjęcie, ławka rezerwowych i libero bardzo silni. Czekamy jeszcze na to co pokaże Politechinka i Resovia. Mostostal z Kubackim jako trenerem bedzie walczył o 8. Tylko Gromadowskiego, Jarosza i innych młodych szkoda, że nie moga trafić na trenera przy którym wreszcie zrobią postępy na miare talentu. Co najciekawsze Jadar, Gwardia i Chemik tez dysponują ciekawymi zawodnikami i walka w dolnej strefie będzie zacięta i wyrównana. Przed sezonem skazywałem na spadek Chemik i Gwardie, ale teraz wcale nie jest to takie pewne.
LookAsh pisze:Jesli chodzi o rozgrywajacych to ja licze na Neroja,
Obawiam się, że z Neroja poza solidnym ligowce nic więcej nie będzie. Zbyt długi okres przesiedział na ławce. A gdy trenerem był Mazur to Stelmach grał cały czas, a w ubiegłym sezonie już Neroja do niższej klasy rozgrywkowej oddali. Chciałbym się mylić, jednak widać po nim, że wirtuozem wystawy takim jak Guma nie jest.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 30 gru 2006, 14:58

http://www.siatka.org/?kibic.aktualnosc ... tkie.13536

Masz Babel odpowiedz:

Kod: Zaznacz cały

Znów wielką klasę pokazał Paweł Zagumny. Po mistrzostwach świata to prawdziwy mistrz rozegrania. Taki, jakiego Polska nie miała od czasów Wojciecha Drzyzgi albo jeszcze dalej - Stanisława Gościniaka. - O naszej porażce nie zdecydował żaden element siatkarski, tylko Paweł Zagumny, który pociągnął Olsztyn do zwycięstwa - przyznał ze spuszczoną głową Piotr Gruszka, bohater Skry. Żałował, bo sam zagrał na pograniczu doskonałości, zostawiając w cieniu Mariusza Wlazłego. Atakujący mistrzów Polski wczoraj nie był na pierwszym planie, a gdyby doszło do tie-breaka i tak by na niego nie wyszedł. - Nie miał już sił - przyznał Jacek Nawrocki, drugi trener Skry.
Tak jak spekulowaliśmy.

Mecz Mostostalu i Politechniki to w porównaniu z widowiskiem z Uranii to liga mołdawska raczej. Są już tego efekty: pierwsza zmiana trenera w PLSie, swoją drogą szybko poszło 3 kolejki i już.
http://www.siatka.org/?kibic.aktualnosc ... tkie.13567

Skorek to dobry trener, tyle że wolałbym go zobaczyć w Mostostalu (ale by kibice z pod Jasnej Góry groszami rzucali).

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 31 gru 2006, 16:36

Felczak to świetny trener, ale widac że prowadzenie kadry B odbija się na przygotowaniach jego zespołu. Śmiem twierdzić, że jeszcze kilka kolejek i Politechnika wróciał by do normalnego poziomu. Problemem Warszawian jest także dziwne kompletowanie kadry. Niby silny sponsor, dobre wzmocnienia ale nie utrzymali świetnego libero Dyżakowskiego, solidnego przyjmującego Małeckiego, a uniwersalnego Drabkowskiego zrobili II kołczem. Sciagniecie Kulikowskiego to jakiś żart, chłop ani przyjęcia ani ataku, Siebeck bez formy i za błedy zarządu leci trener. Całe szczęscie ma tyle honoru, że sam podał sie do dymisji.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 01 sty 2007, 13:39

Ich skład trochę przypomina trochę śmietnik - odpadki wyciągnięte z innych drużyn. Mieli walczyć o wyższe miejsce niż to 5, ale patrząc na ich grę to można odnieść wrażenie, że to żart jakiś.

Teraz sobie tak pomyślałem. Czy Felczak zna Włoski? Bo jeśli Świderek zgłosi się do konkursu na trenera kobiet to jakoś trzeba go będzie zastąpić. Wtedy naturalnym kandydatem byłby właśnie Felczak.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 03 sty 2007, 12:02

siatka.org pisze: Szefowie stołecznego klubu mają zamiar dziś po południu ogłosić nazwisko następcy Krzysztofa Felczaka. Wcześniej zamierzają namówić do objęcia funkcji trenera Politechniki Edwarda Skorka. Na stanowisko trenera kandydowało dwóch szkoleniowców.

Krzysztof Felczak, który przejął zespół Politechniki 7 listopada 2003 roku po Lechu Zagumnym, w sobotę podał się do dymisji. – Drużynie potrzeba zmiany i świeżej krwi. Poza tym zaczęło mi brakować cierpliwości – tłumaczył swą decyzję.


Na stanowisko trenera kandydowało dwóch szkoleniowców: Wojciech Drzyzga i Edward Skorek. Ostatecznie postawiono na Skorka. Nie wiadomo jednak, czy kapitan mistrzów świata z 1974 roku i mistrzów olimpijskich z 1976 roku oraz były trener reprezentacji Polski, Kuwejtu i AZS Częstochowa podejmie wyzwanie. Decyzję ma podjąć dziś, podczas spotkania z przedstawicielami stołecznego klubu.


– Do omówienia i rozważenia pozostało wiele spornych kwestii – mówi sam Skorek. Póki co zajęcia z „Inżynierami” prowadzi grający trener Marcin Drabkowski. – Trener Felczak wprowadzał nowe koncepcje i rozwiązania, próbując poprawić naszą grę. Ale w samej taktyce nie ma co kombinować. Trzeba zagonić nas do roboty i postawić na poszczególnych zawodników. Gdy będą rotacje w zespole, nic z tego nie wyjdzie. Ale tym niech się zajmie nowy trener – powiedział kapitan Politechniki Piotr Szulc.


Wszyscy zadają sobie pytanie, gdzie leży przyczyna słabej gry stołecznych siatkarzy. – Jestem tak samo odpowiedzialny za słabe wyniki jak siatkarze – stwierdził Krzysztof Felczak w dniu, w którym podał się do dymisji.
http://www.siatka.org/?kibic.aktualnosc ... tkie.13619

Bójcie się Boga. Drzyzga? Po co się on tam pcha. Jedne co by było dobre to, że zamiast niego do komentowanie scągneli by Dacewicza, któremu dość ciekawie to wychodziło na MŚ (tyle, że i tak dostawał do komentowania odpady i wszystko na polsat sport extra).

Kanddatura Drzyzgi nie dość, że kontrowersyjna z punktu widzenia kwalifikacji i wyników wcześniej osiąganych to jeszcze jest kwestia syna. Nie powinno tak być, ojciec trenuje syna w klubie. Budziło by zbyt wiele kontrowersji.

Swoja drogą dobrze pamiętam, że starszy syn komentatora Drzyzgi grał na początku na libero - w juniorach?

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 03 sty 2007, 12:18

Drzyzga jest byłym świetnym zawodnikiem, teraz dobrym komentatorem więc niech tak pozostanie. Wie o siatkowce troche więcej niż co to podwojna zmiana. Trenerem niestety jest miernym, a za jego ostatniej kadencji w Mostostalu nawet Gromadowski grał słabo. Wiec lepiej jak bedzie robił cos o czym ma pojęcie. Skorek chyba w tej chwili najlepszy kandydat, ale wiadomo że jest mocno związany z Częstochowa. Ciekawe czy podejmie wyzwanie prowadzic Politechnike.

Optymalna szóstka Warszawian w tej chwili powinna wygladac tak: Chudik - Rybak, Jurkiewicz - Kowalczyk, Siebeck - Szulc, Drzyzga na libero. Widzimy tutaj dwóch byłych reprezentatów Polski (Jurkiewicz i Rybak), reprezentanta Niemiec (Siebeck) i byłego kadrowicza Słowacji (Chudik) i dwóch solidnych ligowców (Szulc i Kowalczyk) i młodego Drzyzge, który akurat w obronie i przyjęciu ma wielki potencjał. Gorzej jest z ławką, ale są tez ciekawi młodzi zawodnicy tj. Malicki, Łomacz, Pietkiewicz. Z takim składem Politechinka jest w stanie urywać sety, a może nawet mecze czołowej czwórce. Tylko trzeba to poukładać.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 03 sty 2007, 13:11

Widze, ze trwa dyskusja o lidze a juz dzisiaj Skra moze sobie zalatwic awans do kolejnej rundy LM :!: Aby tego dokonac musi wygrac z Hot Volleys i liczyc na przychylne rozstrzygneicia zdaje sie :P :!: Niby z pozoru proste zadanie jednak ostatnie spotkanie pokazalo, ze nie nalezy lekcewazyc rywali - zwlaszcza ze w ostatnich sezoniach potrafili na wlasnych smieciach ograc polskie teamy :!: tj. Czestochowe czy Jastrzebie
Osobiscie mysle ze Skra wygra to spotkanie ale w wielkich bolach - w sumie jezeli byloby inaczej mozna uznac to za niespodzianke, gdyz wielkie nacje w Hot Volleys nie graja :!:
W ekipie mistrzow polski mala konsternacja spowodowania tym ze Wlazly znowu odczuwa "stare dolegliwosci" :arrow: skurcze miesni :think: ale w pelni sil jest bulgar, ktorego zabraklo w wyjsciowej 6 na Olsztyn

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 03 sty 2007, 13:30

No własnie wiedziałem, że o czyms zapomniałem napisać :P

Jeżeli Włazły nie jest w pełni dyspozycji może być ciężko. Z drugiej strony z taka forma Gruszki, przy wsparciu środka i od czasu do czasu innych skrzydowych też może być 3 sety i po bólu.

Wiedeńczycy są solidnym europejskim średniakiem. Zawodnicy godni uwagi to moim zdaniem rozgrywający Ilic, środkowi Bergmann i Kmet i libero, który najprawdopodobniej dziś nie zagra, Kroger. Co ciekawe najwięcej kłopotów sprawił nam niejaki Darko Antunovic. Skra ne potrafiła w ogole na niego ustawić bloku. Owszem jest to gracz doświadczony, bijacy w kazdym kierunku, potrafiący opoznic tempo ataku czy obic ręce blokujacych. Teraz juz nie powinien robic nam problemów, bo pewnie jego dyspozycja wynikała z nieznajomości gracza. Kluczem do wygranie bedzie neutralizacja przyjmujacych. Australijczyk Keir nie lubi odbierać brazylijek, a w ataku uderze wyjątkowo bezmyslnie, czyli przed siebie. Z kolei Ricardo jak na brazyliczyka przystało dysponuje dobrym technicznym atakiem, jednak 190 cm wzrostu powoduje, że nie jest wybitnie groźnym graczem. Powiem tak jeżeli Wlazły zagra i pomoże odciążyć Gruszke w ataku, to Skra nie bedzie miała żadnych problemów. W innym wypaku trzeba nastawic się na zaciętą walke.

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 03 sty 2007, 13:42

czeher pisze:Wlazly znowu odczuwa "stare dolegliwosci" skurcze miesni
A podobno te bole byly spowodowane za mala liczba spozywanych plynow podczas meczy... Moze by tak Wlazly troche wiecej pil to nie byloby problemu. Bo cos mi sie wydaje ze przyczyna jego boli moze byc ta sama co wtedy.

Awatar użytkownika
macko001
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 198
Rejestracja: 16 kwie 2005, 12:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warsaw

Post Wyświetl pojedynczy post autor: macko001 » 03 sty 2007, 22:24

no i skonczyl sie mecz ;) Skra wygrała 3-2
jak wygrali 3 seta bylem prawie pewny ze wygraja z Austriakami w tie-breaku, no i sie spelnilo :lol:

Lewis :rydzyk: - brawa dla tego gościa, wszedł z ławki i zagrał jak natchniony, MVP meczu jak powiedzial komentator

dobry mecz także Wnuka - także wprowadzonego z ławki, widać że jednak Skra ma rezerwy i sie one przydają

o ile dobrze sie orientuje belchatowianie maja juz prawie zapewniony awans wiec wielkie gratulacje :wink:

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 03 sty 2007, 22:37

Boże nie wiem czy to ja juz za bardzo przyzwycziłem się do wysokiego poziomu prezentowanego przez polskie drużyny, ale Skra poza 3 i 5 setem grała dramatycznie słabo. Rozumiem zmęczenie, natęzenie spotkań ale poniżej pewnego poziomu zejść nie można. Całe szczęscie udało się wygrać. Najlepiej dziś grali Lewis i Wnuk, te zmiany były kluczowe dla losów spotkania. Gruszka z uporem maniaka atakował po przekatnej, nie rozumiem dlaczego. Jeszcze wrócmy do Kandyjczyka, dzisiaj pokazał się z dobrej strony. Ale dynamika i serce do gry to bedzie za mało na czołowa czwórke w PLS, a Stelmach już nie pociągnie ataku. Nie zapominajmy z kim dzisiaj graliśmy. Coż trzeba ostrożnie zarzadzać siłami Mariusza Wlazłego i Piotrka Gruszki. Gratulacje za awans :roll:

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 03 sty 2007, 23:01

Babel pisze:Jeszcze wrócmy do Kandyjczyka, dzisiaj pokazał się z dobrej strony. Ale dynamika i serce do gry to bedzie za mało na czołowa czwórke w PLS, a Stelmach już nie pociągnie ataku.
O czym Ty mówisz? Kto niby jest 4? Przecież SKRA ze sobą grać nie będzie. Nie sądzę, by nie wystarczyło na Częstochowę. Myślę, że się pomylileś - odruchowo napisałeś 4. Bo nie sądzę, żebyś do 4 wliczał Resovię tak realnie.
To co napisałeś można jeszcze odczytać, że nie wierzysz w awans SKRY do pierwszej 4. Jednak to jest jeszcze mniej realne.

Co do meczu to tak jak mawiał Ambroziak - nie sztuka wygrać jak się gra dobrze, sztuką jest wygrać jak się gra źle. Na szczęście oglądałem dopiero od połowy II seta. Wygrali i to się liczy, gra momentami tylko na odpowiednim poziomie - takim do jakiego SKRA jest predysponowana, czyli najwyższym.
Cieszy awans, ale dzisiaj ucieszyło mnie jeszcze jedno. Może i to ważniejsza wiadomość.

Świderek nie zgłosił się do konkursu na trenera reprezentacji kobiet i zdecydował się na dalszą współpracę z Lozano.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 03 sty 2007, 23:09

bellus pisze:O czym Ty mówisz? Kto niby jest 4? Przecież SKRA ze sobą grać nie będzie. Nie sądzę, by nie wystarczyło na Częstochowę. Myślę, że się pomylileś - odruchowo napisałeś 4. Bo nie sądzę, żebyś do 4 wliczał Resovię tak realnie.
To co napisałeś można jeszcze odczytać, że nie wierzysz w awans SKRY do pierwszej 4. Jednak to jest jeszcze mniej realne
No tak. Moj bład. Chodziło mi o czółowke, a z rozpędu dodałem jeszcze "czwórke".

Jednak juz tak troche na spokojnie stwierdzam, że Skra z Gruszką i Wlazłym już raz zobyła mistrza. A trzecim skrzydłowym był Milczarek, który własciwie jest kopią Lewisa, o jeszcze gorszych warunkach fizycznych. Po prostu gdy atak bedzie rozkładał się na bedacym w formie Wlazłym i Gruszce to Skra smiało moga by grac na 2 libero. Na Europe przydał by się Winiarski. Oj i to bardzo. A to co piszesz o zwycięstwie, to prawda. Bo to świadczy już o pewnym poziomie. Z Austyjakami juz nie przegrywamy, nawet grając przez 3 sety słabo.
bellus pisze:Świderek nie zgłosił się do konkursu na trenera reprezentacji kobiet i zdecydował się na dalszą współpracę z Lozano.
Bardzo mnie to cieszy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”