


Chyba pierwszy taki sezon, który poszedł po mojej myśli. Mistrz zapewniony na trzy kolejki przed końcem, do tego dorzuciłem Puchar Ligi po pokonaniu w finale Porto 2-0. Z LM odpadłem w fazie grupowej, w której miałem Celtic, PSG i Galate. Później w LE odpadłem z Zenitem.
Absolutnym masakratorem jest Siqueira, który co prawda jest u mnie tylko na wypożyczeniu ale ma klauzulę wykupu 6 milionów, z której mam zamiar skorzystać. Do tego całkiem niespodziewanie zgodził się przejść do mnie Koke i Everton Ribeiro, który jest niezłym wymiataczem (już wiem skąd zainteresowanie United










