Zwała - Strona 75

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
dzieciol
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1842
Rejestracja: 29 sie 2005, 10:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Via di Trigoria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dzieciol » 30 lis 2006, 1:11



Awatar użytkownika
olson
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1693
Rejestracja: 02 cze 2006, 14:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: olson » 30 lis 2006, 4:43


Awatar użytkownika
sci
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19295
Rejestracja: 12 cze 2005, 16:52
Reputacja: 2854
Lokalizacja: zza miedzy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sci » 30 lis 2006, 8:23


spartan
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 6
Rejestracja: 17 lis 2006, 14:31
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: spartan » 30 lis 2006, 19:15

Mikołaju... hmm, wsiadaj ;)


Awatar użytkownika
RauL
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 829
Rejestracja: 13 cze 2004, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Białystok

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RauL » 01 gru 2006, 16:09




Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 24125
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 03 gru 2006, 16:25


Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 03 gru 2006, 21:11

http://www.fotka.pl/profil/MalutkaRoksi/

Zobaczcie na 2 zdjęcie i na podpisy :lol:

Awatar użytkownika
mlody_
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1547
Rejestracja: 15 mar 2005, 21:06
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kraków

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mlody_ » 04 gru 2006, 17:14


Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 04 gru 2006, 18:27

http://wiadomosci.onet.pl/1444885,11,item.html
daje w zwale, bo tu najlepiej pasuje - Łyżwiński ojcem dziecka Anety K.

No to teraz łatwo będzie sprawdzić, kto mówił prawde :D
Bo Łyżwiński i Lepper zaprzeczyli oczywiście

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 04 gru 2006, 19:17

mlody_ pisze:Jak narysować samochod w paincie
To chyba raczej jest 'ciekawy link', nawet bardzo ciekawy :shock:
fieldy pisze:http://wiadomosci.onet.pl/1444885,11,item.html
daje w zwale, bo tu najlepiej pasuje - Łyżwiński ojcem dziecka Anety K.

No to teraz łatwo będzie sprawdzić, kto mówił prawde
Bo Łyżwiński i Lepper zaprzeczyli oczywiście
Mnie też to początkowo śmieszyło ale to jest żenujące :evil: Do czego do ch... pana dochodzi w tym powalonym kraju/świecie :angry2: a to pewnie tylko kropla w morzu. I jak jeszcze nazwać Anetę K. :?: - pytanie retoryczne :evil:

Żona Łyżwińskiego - 'Widac że są prawdziwymi chłopami' - czyli Andrew i jej mąż :zgon:

PS Jeszcze wczoraj przeczytałem artykuł o 'szlaufach' :rotfl4:


Wizja przyszłości


Muppet Sejm Trzy-po-trzy - nie wiem czy była ta część

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 05 gru 2006, 13:41


Loco

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loco » 05 gru 2006, 18:07

Jarosław Kaczyński zginął w tragicznym wypadku. Jest przyjęty w niebie przez Św. Piotra, który rzekł:
- "Witamy! Ale najpierw musimy załatwić drobny problem... Tak rzadko widujemy tu premierów, że nie jesteśmy pewni, co mamy z Tobą zrobić. Szef chce, żebyś spędził jeden dzień w piekle i jeden dzień w niebie. Potem musisz wybrać miejsce, w którym będziesz chciał spędzić wieczność."
- "Ależ ja już zdecydowałem, chcę zostać w niebie"
- "Żałuję, ale mamy swój regulamin."

Św. Piotr prowadzi Jarosława do windy, która wiezie go do piekła. Gdy drzwi otworzyły się, znalazł się na znakomitym, zielonym polu golfowym. Słońce świeci na bezchmurnym niebie i jest łagodne 25°C. W dali rysuje się wspaniały pawilon klubowy. Przed budynkiem jest jego ojciec, ksiądz Rydzyk i premier Jan Olszewski. Jest tu także znaczna część prawicy. Wszystkie te piękne postacie zabawiają się, szczęśliwi, ubrani elegancko, choć swobodnie (Dior, Versace, Armani, etc.). Podążają na jego spotkanie, ściskają go serdecznie i rozpoczynają się wspomnienia z przeszłości i homeryckie debaty. Zagrali przyjacielską partię golfa, potem zjedli wystawny obiad z kawiorem i homarem. Diabeł oferuje także lody...

- "Wypij jeszcze Margheritę i wypocznij sobie, Jarku"
- "Och, no..., nie mogę pić, złożyłem przysięgę"
- "E tam, mój drogi, tu jest piekło. Możesz jeść i pić wszystko, co chcesz bez obawy. Od tej chwili będzie tylko coraz lepiej!" Kaczyński wypija swój koktajl i zaczyna nabierać przekonania, że diabeł nie jest tak straszny, jak go malują. Jest grzeczny, opowiada niezłe kawały, lubi zabawne sytuacje, itd. Bawili się tak dobrze, że nawet nie zauważyli kiedy minął im czas... W końcu nadeszła godzina odejścia. Wszyscy przyjaciele uścisnęli go i Kaczyński wsiadł do windy wiodącej do nieba.

Święty Piotr oczekiwał go przy wyjściu.
- "Teraz pora na wizytę w niebie" - rzekł mu staruszek otwierając drzwi do raju. Przez 24 godziny Kaczyński miał przebywać z Turowiczem, Giedroyciem, Szczepańskim, Kisielewskim, całym bractwem życzliwych i mądrych ludzi przechadzających się po Polach Elizejskich, rozprawiających na tematy znacznie ciekawsze niż pieniądze i traktujących się z kurtuazją. Żadnego złego zagrania ani świńskiego kawału; żadnego zachwycającego pawilonu klubowego, tylko zwykła jadłodajnia, brzozy, sosny... Jako że ludzie ci nie należeli do bogaczy, nie znalazł tu nikogo dobrze znanego, nikt też w nim nie rozpoznał ważnej osobistości ani kogoś wyjątkowego. Gorzej! Jezus był tu kimś w rodzaju hippisa, osobą nieodpowiedzialną, która wciąż mówi tylko o "wieczystym pokoju" i powtarza w nieskończoność komunały bez wyrazu:

- "Wygnać przekupniów ze Świątyni",
- "Trudniej będzie bogaczowi wejść do mojego królestwa, niż wielbłądowi przejść przez ucho igielne" itd.

Gdy dzień skończył się, Święty Piotr wrócił...
- "No, Jarosławie, teraz musisz wybrać."
Kaczyński zastanowił się przez minutę i odrzekł:
- "Nigdy nie przypuszczałem, że dokonam podobnego wyboru. Ech, dobra. Stwierdzam, że niebo jest ok, ale jestem przekonany, że będę czuł się znacznie swobodniejszy w piekle, wśród moich przyjaciół."

Święty Piotr odprowadził go aż do windy i Jarosław Kaczyński zjechał znowu do piekła.
Gdy drzwi otworzyły się, znalazł się w środku wielkiej równiny wypalonej i pustej, pokrytej toksycznymi wylewami i odpadkami przemysłowymi. Z przerażeniem dostrzegł wszystkich swoich przyjaciół na kolanach, powiązanych wzajemnie łańcuchami, którzy zbierali śmieci, aby je wrzucać do wielkich, czarnych worów. Stękali z bólu, zanosili skargi na swoje tortury; ręce i twarze mieli czarne od brudu.

Diabeł zbliżył się i objął go za ramiona swoją włochatą i śmierdzącą łapą.
- "Nie rozumiem - bełkotał Kaczyński w stanie szoku - wczoraj, było tu pole golfowe i pawilon klubowy. Jedliśmy kawior i homara i popijaliśmy sobie wesoło. Podskakiwaliśmy jak zające i bawiliśmy się świetnie... Teraz widzę tylko pustynię wypełnioną nieczystościami i wszyscy mają wygląd żałosny."

Diabeł spojrzał na niego, uśmiechnął się i szepnął do ucha:
- "Wczoraj mieliśmy tu kampanię wyborczą; dzisiaj zagłosowałeś na nas!!!!!!!!"

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”