Nie patrzyłbym na to w ten sposób, bo jednak Juventus wiedział, że wygrana nic nie da, a prowadzili z Torino 0:2. Milan musiałby wygrać. Przerabialiśmy podobny mecz z Fiorentiną w tamtej kolejce, ok, nie aż tak podobny, bo jednak Fiorentina nie zdominowała nas tak obrzydliwie jak Cagliari was, ale owszem, znam ten ból
Wygrana z Violą dałaby nam LM, wam z Cagliari.







