Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 757

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 21 sie 2012, 11:49

Podobno jesteście faworytami do ściągnięcia Kurta Zoumy z Saint-Etienne. QPR również jest nim zainteresowane.

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 21 sie 2012, 12:23

Daaaamian pisze:Podobno jesteście faworytami do ściągnięcia Kurta Zoumy z Saint-Etienne. QPR również jest nim zainteresowane.
Pozostaje tylko pytanie, kim jest Kourt Zouma? :wink:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 21 sie 2012, 12:57

W zasadzie wszystko co najważniejsze napisano. Nie ma co panikować, to dopiero pierwsza kolejka a zazwyczaj sezony, które zaczynamy źle kończymy dobrze w przeciwieństwie do tych kiedy błyszczymy na początku a na koniec zostajemy z niczym jak choćby w poprzednim.

Kilka celnych cytatów podsumowujących to co się stało wczoraj.
John Travolta pisze:Przegraliśmy ten mecz w dużej mierze przez dominację fizyczną graczy Evertonu. Nie mogę sobie przypomnieć jednego przegranego pojedynku w powietrzu Fellainiego.
muszeq pisze:A okazje Evertonu? Przede wszystkim byli lepsi fizycznie, zarówno siłowo, jak i szybkościowo. Zabrakło walki z naszej strony, agresji. Cóż, grało dziś tylko dwóch nominalnych obrońców, ale to nie jest wytłumaczenie. Było za nerwowo, piłkarze Evertonu zbyt łatwo dochodzili do okazji bramkowych. W ofensywie było fatalnie, ale w obronie jeszcze gorzej.
Kamil232 pisze:Ale po prostu ten mecz wyglądał jak te najgorsze w tamtym sezonie, srodek pola w ogóle nie istniaj i mimo tych wzmocnień bolączki są takie same jakie były.
Dokładnie tak jak pisze Kamil, miałem deja vu z meczu z Basel. Everton zasłużenie w końcu wdusił tę bramkę choć powinien to zrobić dużo wcześniej. Najgorsze było jednak to, że my nawet przez chwilę nie wiedzieliśmy jak odpowiedzieć. Jedyny pomysł to piłka do boku i wrzutka na Rooneya i Van Persiego po zmianie czyli wielkoludów i mistrzów w grze głową podczas gdy Hernandez patrzył na to z trybun. Jak to miał być nasz plan to lepiej było trzymać Meksyka na ławce. Jeżeli taki jest nasz pomysł na grę kiedy nie idzie to nie wróżę nam sukcesów w tym sezonie bo wychodzi na to, że wystarczy zabetonować środek pola i nas nie ma.

Zgadzam się również z dominacją fizyczną Evertonu, dziwnie tak pisać ale wczoraj wyglądali na naszym tle jak drużyna z wyższej klasy rozgrywkowej, fizycznie nas zniszczyli a Fellaini wyglądał jak kandydat do Złotej Piłki, przestawiał naszych obrońców i "obrońców" jak tylko chciał, wygrywał wszystko w górze, było to wręcz trochę upokarzające. Poza tym oczywiście należy Evertonowi pogratulować świetnego meczu i wielkie brawa należą się Moyesowi za przesunięcie Belga nieco wyżej, to on był wczoraj naszym największym koszmarem. A my zagraliśmy jak nie United, albo jak najgorsze United z zeszłego sezonu, nawet jeśli nie szło to nie było tej determinacji i chęci zwycięstwa, którą nadrabialiśmy gdy gra się nie układała, nie było też tego wyrachowania i boiskowej inteligencji dzięki, której wygrywaliśmy tytuły w ostatnich latach, był tylko chaos, bezsilność, brak pomysłu i De Gea wyprawiający cuda w bramce.

Forma jeszcze pewnie przyjdzie ale pytanie kiedy i czy uda nam się ją ustabilizować na długi okres czasu, bez tego nie ma mowy o tytule. To co martwi i wkurwia to co wyprawia nasz sztab medyczny. Smalling i Ferdinand nie pojechali na Euro mimo, że chcieli, mieli mnóstwo czasu na wypoczynek i dobre przygotowanie się do sezonu, podobnie Evans, Jones na Euro pojechał w charakterze turysty, podsumowując nasza defensywa miała naprawdę porządne wakacje i to jest jakiś skandal, że na pierwszy mecz sezonu wychodzimy ze skrzydłowym na boku obrony i kluczowym pomocnikiem na stoperze. Ja rozumiem, że w sezonie dzieją się różne rzeczy i nie ma się wpływu na wiele czynników ale do jasnej cholery to jest pierwszy mecz sezonu a my mimo posiadania kilku gości na środek obrony mamy do dyspozycji tylko jednego z nich i co więcej okazuje się, że w najbliższym czasie to się nie zmieni. Ktoś powinien się z tego wytłumaczyć.
Kamil232 pisze:Dzisiejszy mecz tylko potwierdził moje obawy co do tego jak zostało przeprowadzone to okienko transferowe. Bierzemy Kagawe który jest stworzony do 4-2-3-1, i do tego dokładamy Van Persiego, mając już świetnych napastników. I jakim tu niby system mamy grać? Shinji był jedynym który dzisiaj nie zawiódł, zagrał bardzo dobre zawody czyli co pasowałoby teraz grać jednym napastnikiem mając ich 5 klasowych :roll: I gdzie tu logika przy kupowaniu tych zawodników? Można powiedzieć, że mamy różne opcje teraz do gry, ale ja bym powiedział, że to nie ma za bardzo ładu i składu. Mamy 5 napastników więc granie jednym zakrawa o jakąś kpinę. Trzeba było się na coś zdecydować albo bierzemy Kagawe i przechodzimy na gre jednym napastnkiem, albo dokładamy Van Persiego i kupujemy jakiegoś silnego box to boxa w stylu Dembele i tyle.
Generalnie zgadzam się z tym i mam podobne odczucia, tak jak wcześniej pisałem to okienko mimo wielkich transferów jakieś strasznie chaotyczne w naszym wykonaniu, bijemy się o Hazarda i Mourę a kończymy z Van Persim, kupujemy Kagawę, zawodnika bardzo obiecującego ale wymuszającego nieco inną grę ale dokładamy do niego Van Persiego co z kolei znowu wskazuje, że musimy grać dwoma napastnikami bo mamy nadmiar bogactwa z przodu. Nie wiem jaki plan ma Fergie ale jeśli te transfery miały nas zaprowadzić do takiej gry jak wczoraj i wysyłania Chicharito na trybuny to coś tu nie gra.
muszeq pisze:Jeśli chodzi o grę środkowych pomocników w defensywie to pisałem, że pewnie lepiej, gdyby jednego z nich zastąpił gość od czarnej roboty. Postawiliśmy na dwóch dobrze czujących się z piłką przy nodze graczy, którzy potrafili utrzymywać futbolówkę w grze - no tutaj znowu wychodzi posiadanie piłki. Nie wzięło się ono znikąd, po prostu potrafiliśmy utrzymać się przy piłce nawet pomimo pressingu ze strony Evertonu. Utrzymanie się to jedno, a rzeczywiste kreowanie gry to drugie.
Też muszę się z tym zgodzić w dużej mierze. To o czym pisaliśmy z redem jakiś czas temu, po przyjściu Kagawy z tymi graczami, których mamy brakuje nam siły w środku i wczoraj boleśnie się o tym przekonaliśmy. No i znowu wracamy do okienka, Ferguson miał kapitał i największą jego część wpompował w gracza, owszem świetnego, ale nie takiego jaki jest nam w tej chwili najbardziej potrzebny. Zamiast rozwalać bank dla Holendra trzeba było porwać się albo na kogoś kto nam ustabilizuje środek albo będzie odwalał czarną robotę i pozwoli błyszczeć graczom grającym przed nim, taki Yaya albo Fellaini właśnie by nam się przydali. Nic nie ujmując Clevowi i Rudemu, zrobili wczoraj posiadanie, podawali też dokładnie, ze swoich zadań wywiązywali się nieźle ale zaryzykuję stwierdzenie, że ze środkiem Clev-Scholes-Kagawa tytułu nie wygramy. Trzeba liczyć na powrót obrońców i przesunięcie Carricka znowu do środka bo gość w tej formacji jest po prostu niezbędny, on nam układa i porządkuje grę.

Martwi forma skrzydłowych i napastników, nasza indolencja z przodu wynikała głównie z ich słabej dyspozycji, mam nadzieję, że Ferguson będzie miał łeb na karku i wobec takiego bogactwa z przodu będzie rotował i grał tymi, którzy aktualnie będą w gazie. Z tym, że Rooney jest świętą krową i gra bardzo chimerycznie już się pogodziłem, zmartwiła mnie jednak forma Welbecka, także ta fizyczna, wczoraj dostał jedną taką piłkę, do której Danny z zeszłego sezonu doszedłby z łatwością i stanął oko w oko z Howardem, wczoraj bez trudu skasował to obrońca. Jeśli nie uda się opchnąć Berbatova to też szkoda nie wykorzystywać jego atutów trzymając go poza boiskiem.

Sezon jest długi więc trzeba patrzeć do przodu, na pewno będzie lepiej, oby już z Fulham.
Kamil232 pisze:Moglibyśmy w sumie, żeby upchnąć trójkę do składu przejść na 3-5-2, mamy po lewej Evre który mógłby pełnić role bocznego pomocnika, po prawej Valencie, ale co wtedy z Youngiem i Nanim.
O tym samym myślałem przed sezonem :mrgreen: Skład do tego mamy bardzo fajny, w obronie Vidic, Smalling, Jones, Evans i Rio, na prawym boku Valencia i Rafael, na lewej Evra a od biedy Young też by się mógł nadać, w środku kto aktualnie jest zdrowy :wink:, w ataku też byłoby kim straszyć. W zasadzie problem byłby tylko z Nanim. Tyle, że to tylko nasza wariacja, nie wierzę żeby Fergie był skory do takich zmian w taktyce.
Ostatnio zmieniony 21 sie 2012, 13:28 przez Morrow, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
HELDER
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 464
Rejestracja: 23 mar 2012, 9:06
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HELDER » 21 sie 2012, 13:19

Fellaini co miazdzyl kocisko z niego dobre.Oby Mou go nie sciagnal do madrytu, zawsze sie o to obawialem. Obok Nasriego i Michu najbardziej zapadajacy w pamiec gracz 1 kolejki.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7192
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 692
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 21 sie 2012, 13:26

Wszystko już zostało napisane. Cóż dodać. Sztab medyków woła o pomstę do nieba. Nie wiem czy jakiś inny klub ma tylu ważnych zawodników na ławce. Chaos jaki wczoraj był w naszym zespole to jedna wielka masakra. Dlaczego nie mogliśmy wystawić Berbatova skoro chcieliśmy napier****alać te piłki górą. Co Oni tam mogli wywalczyć w starciu z fajterami Evertonu. Nani, Rooney?Zero pomysłu na grę. Jeśli to Oni mają nas prowadzić w tym sezonie to ja już zaczynam się bać. Mamy bogactwo w ofensywie ale nikt nie potrafi odpowiednio poukładać tych puzzli. Mogliśmy zagrać z przodu rvp i berba, za nimi rooney, a z tyłu w środku nani scholes i kagawa, ale po co... Nie obchodzi mnie to, że mamy początek i jeszcze wszystko możliwe. Inni wygrywają (po męczarniach ale coż), a my po raz kolejny wpadamy w syndrom Evertonu. Jak nie przepieprzymy z nimi mistrza 4:4 to dostajemy w dupe bo nie jesteśmy przygotowani fizycznie i nie umiemy wykurować obrońców na mecz. Jak to jest ta wizja Fergusona to ja dziękuje. :angry2:

Awatar użytkownika
John Travolta
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1169
Rejestracja: 18 lip 2005, 12:02
Reputacja: 5
Kibicuję: Manchester United

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: John Travolta » 21 sie 2012, 15:27

Drugi stoper we wczorajszym meczu dużo by zmienił. W pełnym ustawieniu moglibyśmy mieć Jonesa albo Smallinga na prawej i Rio albo Evansa na lewej i Fellaini już by się tak nie woził.

Problem z obroną powtarza się już od co najmniej 5-6 lat, pomimo że lista obrońców jest naprawdę długa... Pozostaje mieć nadzieję, że szybko wrócimy do normy.

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 21 sie 2012, 16:00

Obrazek

Może jak Evra poczuje na plecach oddech konkurenta do gry w pierwszym składzie, to zacznie się lepiej spisywać? Jestem jak najbardziej na tak dla tego transferu, pieniędzy wielkich za niego nie zapłaciliśmy (jedne źródła mówią o milionie euro, drugie natomiast o pięciu), więc i ryzyko znowu nie takie duże.

Awatar użytkownika
Bouma
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 604
Rejestracja: 21 sie 2012, 14:41
Reputacja: 128

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bouma » 21 sie 2012, 16:23

Nigdy nie pomyślałbym, że zawodnik pokroju Buttnera - bardzo solidny, ale nie tak bardzo wyróżniający się gracz Eredivisie, trafi do Manchesteru United. Ofensywny lewy obrońca, który niekiedy grał nawet na lewej pomocy/skrzydle, szybki, dobry technicznie, niezły drybling, słabszy w obronie, będę zdziwiony jeżeli mocniej zaistnieje w ManU - raczej faktycznie sprowadzony w roli zapchajdziury... Różnica poziomu gigantyczna, nie spodziewałbym się wiele po tym transferze z punktu widzenia fanów Diabłów, choć może Holender zaskoczy... No risk, niewielka cena...

Awatar użytkownika
PjtR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 358
Rejestracja: 24 sie 2009, 10:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gąbin / Warszawa

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PjtR » 21 sie 2012, 16:53

3.9 M Ł, taką kwote podaje gvemefootball.com, jeśli tyle kosztował, to moim zdaniem nie są to znowu małe pieniądze, a kupujecie kota w worku

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 21 sie 2012, 19:20

http://www.zonalmarking.net/2012/08/21/ ... t-everton/

Zacny artykuł na temat tego jak wczoraj graliśmy i jak powiniśmy grać. Typ nazywa tą taksę 4-2-1-3. Dwóch środkowych pomocników, przed nimi klasyczna 10 Kagawa, i przed nim trójką która będzie miała za zadanie non stop być w ruchu i wymieniać się pozycjami. Myślę, że to najbardziej odpowiednia taksa. Na prawej Nani/Valencia, w środku napadu Van Persie, a z lewego skrzydła schodzący napastnik Rooney, tak jak wczoraj grał Welbeck. Tutaj mógłby też grać Young. Ziomek piszę to o czym tutaj wspominali wcześniej Red czy Morrow, że brakuje nam silnego środkowego pomocnika, co było widać wczoraj. I możemy mieć jeszcze z paroma drużynami, które będą grali siłowo problem. Wcześniej byłem zwolennikiem bardziej sprowadzenia kogoś w stylu Modrica do taksy 4-4-2 czy 4-4-1-1, ale jeśli w ten sposób mamy grać to tak trzeba byłoby sprowadzić kogoś silnego, ale jednocześnie na odpowiednim poziomie piłkarskim kogoś w stylu Yayi Toure. Do głowy przychodzi mi Dembele, albo co pokazał wczoraj Fellaini. Mamy kogoś w miarę podobnego w kadrze jak Fletch, ale ja jakoś nie wierzę, że on będzie w stanie wrócić na tak wysoki poziom. Przecież jego organizm non stop będzie osłabiony tą chorobą
.
Kuźwa marzy mi się ten środkowy pomocnik bo z nim bylibyśmy niemal kompletni, ale jakoś czuję, że to tylko czcze życzenia i Fergie już nikogo nie kupi...

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 22 sie 2012, 11:11

A dzisiaj same dobre informacje:

Danny podpisał nowy, czteroletni kontrakt
Obrazek

i pozyskaliśmy kolejnego napastnika, choć nie wiem czy to powód do zadowolenia :roll: konkretniej chodzi o Angelo Henriqueza, który przejdzie z Universidad de Chile. Kwota transferu jeszcze nie została podana. Swoją drogą dawno nie było takiego okienka w naszym wykonaniu, jest Van Persie, Powell, Kagawa, Bruttner, Henriquez, szkoda tylko, że Fergsuon nie pomyśli o jakimś środkowym pomocniku...

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 22 sie 2012, 11:29

IMO okienko jest już dla nas zamknięte chyba, że uda się jeszcze opchnąć komuś Berbę. W powrót Fletchera do wielkiej formy też już nie wierzę, dla niego sukcesem jest to, że może jeszcze od czasu do czasu kopać piłkę.

To co mnie boli to to, że Ferguson raczej na pewno planował transfer Kagawy dużo wcześniej i już wtedy było wiadomo, że nieco będzie trzeba zmodyfikować grę wokół Japończyka a w kadrze mieliśmy gościa, który idealnie mógł się nadać do bycia takim naszym Yayą, którego mogliśmy zaadaptować do systemu jak tylko chcieliśmy i nazywał się Pogba. Cały czas nie daje mi to spokoju bo wiadomo, chłopak trudny, z jednej strony Fergie próbował coś robić żeby go przekonać a z drugiej nie zrobił z zarządem wystarczająco wiele żeby go zatrzymać. Zwyczajnie nie wierzę, że Juventus podyktował jakieś zaporowe warunki, których nie mogliśmy przebić. Dziwi mnie to tym bardziej, że u nas nie dostałby z miejsca pewnego placu ale w rok-dwa, przy dobrym prowadzeniu mógłby wymiatać w całej lidze, ma ku temu predyspozycje i Ferguson też to widział. A tu okazuje się, że Juve, które w pomocy ma Pirlo, Vidala, Kwadwo i Marchisio przekonało go, że ma większe szanse na grę w środku u nich niż u nas... No i jeszcze rozumiałbym gdybyśmy jego pozycję mieli dobrze obsadzoną ale właśnie takiego silnego gościa w środku teraz nam bardzo brakuje a zarząd nie żałował ponad 30 mln na 19-letni wynalazek z Brazylii na skrzydło a pożałował miliona czy kilkuset tysięcy na zatrzymanie Francuza. Gdzie tu sens, gdzie logika?

Welbeck podpisał nowy 4-letni kontrakt, to było tylko kwestia czasu ale wypada się tylko cieszyć. Na pewno sporo pogra w tym sezonie, w hierarchii jest chyba zdecydowanie przed Hernandezem i Berbą.

Buttnera nie znam, nie widziałem. Mam nadzieję, że jako alternatywa dla Evry da radę. Oby tylko nie było szoku i dziury z lewej strony jak przyjdzie mu zastąpić Francuza. Z drugiej strony, kto wie może odpali i będzie kolejnym genialnym wynalazkiem Fergusona? Pewnie chcieliśmy Bainesa ale Everton nie miał potrzeby go sprzedawać, sam Leighton też raczej nie był skory do przeprowadzki, podejrzewam, że Moyes rzucił jakąś wielką kwotę (pisano o 15-17mln funtów) a to za nie najmłodszego już konkurenta i alternatywę dla Evry moim zdaniem zupełnie nam się nie kalkulowało.

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 22 sie 2012, 11:32

Silny środkowy pomocnik ? Mi najbardziej w tym spotkaniu zabrakło większej kreatywności u Rudego i Toma. Mało było piłek granych z pierwszej w celu przyśpieszenia akcji, nieliczne próby prostopadłych zagrań, jak dla mnie obaj zagrali zbyt statycznie. Rozumiem rozczarowanie tym spotkaniem ale ja jakoś jestem pozytywnie nastawiony do tego sezonu, nawet po tym meczu. Potencjał w tej drużynie jest ogromny, dawno nie mieliśmy tak mocnego składu :whistle:

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 22 sie 2012, 12:22

Według najnowszych doniesień prasy Manchester United nie zaproponuje nowego kontraktu Naniemu póki ten nie obniży swoich wymagań finansowych.

Portugalczyk ma za sobą kiepski występ w inaugurującym spotkaniu z Evertonem i bardzo prawdopodobne wydaje się, że to Ashley Young zastąpi go w kolejnym meczu.

- Nie uważamy, aby jego forma na zakończenie ubiegłego sezonu stawiała go w dobrej sytuacji przed negocjacjami. W poniedziałek to udowodnił - mówi klubowe źródło.

- Mieliśmy zamiar zaoferować mu 4-letnią umowę. Początkowe wymagania Naniego były jednak absurdalne. Teraz mamy zamiar przełożyć negocjację do następnego lata, chyba, że jego żądania finansowe gwałtowanie spadną.

- Sprzedaż nie wchodzi w grę, chyba, że otrzymamy gigantyczną ofertę.
Sprawy wyglądają źle, jeszcze nie tragicznie ale źle. Gdzieś dzisiaj wyczytałem, że Nani za swoją złą grę w poniedziałkowym spotkaniu z Evertonem został ukarany karą finansową, ale możliwe że to twór czyjejś wybujałej wyobraźni. Powoli chyba zdaje sobie sprawę czemu staraliśmy się o Lucasa i Hazarda, chociaż oni z pewnością wymagania finansowe mieliby zbliżone do tych, które oczekuje Nani. Ja to widzę tak, żeby siąść do rozmów o nowym kontrakcie gdzieś w styczniu, kiedy będzie wiadomo w jakiej formie jest, bo ta obecne odbiega sporo od tej do której nas przyzwyczaił, z drugiej strony nie wyobrażam sobie sprzedaży Naniego, to było by coś niewyobrażalnego, ale tak niestety się może skończyć jeżeli rozmowy o nowym kontrakcie się przedłużą, a Real czy PSG chętnie by go kupili.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 22 sie 2012, 12:24

Kadra owszem, wydaje się mocna. Tragedii po pierwszym meczu też nie ma bo falstarty zazwyczaj wychodziły nam na dobre. Kreatywności brakowało szczególnie z przodu, tam mieliśmy IMO największy problem bo zarówno skrzydła jak i Rooney nie grali jak należy. Scholes i Clev nie dali za dużo jeśli chodzi o grę z przodu, IMO też byli nieco zbyt statyczni, w zasadzie tylko Kagawa próbował trochę przyspieszać ale ze swoich zadań utrzymania nas przy piłce wywiązywali się nieźle. Mieliśmy piłkę ale zabrakło nam agresji w grze i pomysłu jak atakować, w przeciwieństwie do rywali.

Co do silnego środkowego pomocnika to ja jeszcze czekam na powrót Carricka do środka i chcę zobaczyć jak to wtedy będzie wyglądało. O ile jeszcze potrafimy utrzymywać się przy piłce grając środkiem bez Michaela tak gra defensywna środkowych pomocników kuleje, w poprzednim sezonie było momentami podobnie. Everton nie ma w środku Xaviego, Iniesty i Busquetsa a przebijał się z łatwością przez środek i wchodził w naszą defensywę jak w masło. Jeśli obrona jest kompletna to mamy w niej graczy, którzy spokojnie mogli sobie poradzić w takiej sytuacji i zatrzymać przeciwników, jeśli jednak trafiają się takie sytuacje, że ta formacja jest rozwalona kontuzjami i nie jest monolitem jak w chwili obecnej to bez należytego i skutecznego wsparcia środkowych pomocników możemy się szykować na ostrzeliwanie naszej bramki jak w poniedziałek.

Problem z Nanim polega na tym, że jest strasznie chimeryczny jeśli chodzi o swoją grę. Potrafi grać jak najlepszy gracz ligi by potem przez kilka meczów kopać się w czoło. Strata Portugalczyka mogłaby być bolesna ale zawsze mamy tam jeszcze Valencię, na którego jeśli złapie gaz to nie ma bata. Trudno się dziwić żądaniom Naniego, Rooney był wyjątkiem, największą gwiazdą, symbolem, itp., itp., tak jak przypuszczałem wcześniej, skoro jednak Van Persie z miejsca dostaje wielki kontrakt to część graczy poczuje krew i też podniesie swoje żądania bo wysłaliśmy jasny sygnał, że Roo już nie jest wyjątkiem i nie tylko on może liczyć na wielką tygodniówkę w MU.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”