Fani Milanu szukają wyjaśnień kiepskiej formy swych pupili. Jedni wskazują na nietypowe przygotowania do sezonu, inni na pecha, jeszcze inni na fatalną kampanię transferową. Są jednak znacznie bardziej zaskakujące teorie i ludzie, którzy powodów złej passy Milanu dopatrują się w działaniu sił nadprzyrodzonych.
Jednym z takich ludzi jest znany włoski mag Divino Otelma: "Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że jeden lub kilku piłkarzy i działaczy Milanu znajduje się pod działaniem klątwy. Rossoneri stali się prawdopodobnie ofiarą negatywnych wpływów zewnętrznych. W tym przypadku ich autorem jest z całą pewnością działacz, a może nawet prezydent, jednego z rywali." "Milan ma wiele kontuzji? Ich ilość nie zmieniła złożoności klątwy - mogła jedynie wydłużyć czas odprawiania potrzebnych rytuałów, lecz końcowy efekt jest taki sam."
Mówi się, że fortuna kołem się toczy i pech w końcu minie. Otelma ma jednak odmienne zdanie na ten temat: "Uważamy, że - o ile jest tak, jak podejrzewamy - przebieg zdarzeń jest ukierunkowany na długotrwałe pogorszenie wyników piłkarskich zespołu." "Powinni zgodzić się na odprawienie magicznych rytuałów, które zdejmą klątwę. Jeśli chcą, mogę spróbować - choćby w jednym meczu. W ten sposób będą mogli sami ocenić, czy warto to kontynuować." "Ciężko zrozumieć, jakiego rodzaju klątwa została rzucona, ale z pewnością dotyczy ona całego sezonu. Tak więc bez interwencji los Milanu jest przesądzony."
To nie pierwsza w ostatnim czasie próba powiązania wydarzeń w świecie calcio z rzekomym działaniem magii. Niespełna miesiąc temu włoska czarodziejka Clara Romano przed kamerami ogłosiła, że wydarzenia związane z aferą Calciopoli zostały wywołane przez nią na zlecenie prezydenta Interu Massimo Morattiego. Clara utrzymuje też, że jej duchowy wpływ doprowadził Włochy do finału Mistrzostw Świata w USA w 1994 roku, a porażka w finale z Brazylią była spowodowana tym, że brazylijscy szamani składali ofiary z ludzi.








