Udało się jakoś wygrać choć nie graliśmy za dobrze. Pierwsza połowa generalnie słaba (aczkolwiek dwie setki były). W drugiej lepiej było już lepiej i powinniśmy szybciej zdobyć bramkę, ale udało się dopiero w samej końcówce i to po rzucie karnym (na raty na dodatek). Tak czy inaczej skoro celem był awans to udało się. Jestem niezadowolony bo Messi grał praktycznie do końca i w weekend zapewne trochę odpocznie a mam zamiar grać na Barcelonę z handicapem
Bojana ratuje zmontowanie karnego. Puyol miał kilka dziwnych zagrać, ale miał też kilka zagrań fajnych
O czymś pewnie zapomniałem, ale to nic.






