Ja też tak uważam, ale w trochę innym kontekście. Dla mnie są swietne bo dobrze trafiają do prostego, ciemnego ludu(a tych jest zawsze najwiecej) mają jasny, łatwy do odczytania przekaz i cechuje je duża skuteczność (co widać po wysokim poparciu dla PiS mimo nagonki medialnej na te partie) a więc sa dla mnie dobre w sensie powiedzymy propagandowym bądz mówiąc ładniej marketingu politycznego. Użyłem zwrotu "debilnych reklamówek" bo z mojego osobistego punktu widzenia są on debilne. Jako, że nie należe do grupy zwanej "ciemny lud" taka reklama wywołuje u mnie zjawisko "piany na pysku" bo mam pełną świadomość, że te żenujące show o jedzeniu bezy i "mordach moich" zostało nakręceone a potem jest emitowane w pełni za moje pieniądze i musze oglądać te zapasy błotne w trakcie bloków reklamowych. A o walce na racjonalne, merytoryczne argumenty nie ma co marzyć z tym już sie pogodziłem, dawno temu.bellus pisze:Ja uważam, że reklamówki PiSu są świetne.
Co do twojego przykładu z profesorem to jest chyba troche nie adekwatny bo skoro ten profesor jest taki bardzo mądry i elokwentny to zapewne wykłada na swietnej uczylni gdzie dostaja sie tylko najlepsi, a więc wątpie czy ta elitarna grupa słuchaczy nie zrozumiała by wykładu.





