Kosciół - Strona 9

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 29 mar 2005, 21:33

Jeszcze niedawno przyjaciółka żaliła mi się, że poszła do spowiedzi przed świętami bo taką miała potrzebe. Gdy się spowiadała powiedziała, że współżyje ze swoim chłopakiem, a ksiądz jej kazał przysięgnąć, że nie będzie już więcej tego robić aż do ślubu bo jej rozgrzeszenia nie da. Oczywiście odmówiła i jej spowiedź była nieważna. Czy to jest normalne? bo moim zdanie nie. Nie można zmuszać ludzi do czegoś, czego nie chcą robić tym bardziej, że ona ma 19 lat i sama decyduje o swoim życiu.

Awatar użytkownika
DORIAN
Pieniacz
Posty: 1063
Rejestracja: 14 sie 2004, 10:22
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DORIAN » 29 mar 2005, 21:38

Tomusmc pisze:Jeszcze niedawno przyjaciółka żaliła mi się, że poszła do spowiedzi przed świętami bo taką miała potrzebe. Gdy się spowiadała powiedziała, że współżyje ze swoim chłopakiem, a ksiądz jej kazał przysięgnąć, że nie będzie już więcej tego robić aż do ślubu bo jej rozgrzeszenia nie da. Oczywiście odmówiła i jej spowiedź była nieważna. Czy to jest normalne? bo moim zdanie nie. Nie można zmuszać ludzi do czegoś, czego nie chcą robić tym bardziej, że ona ma 19 lat i sama decyduje o swoim życiu.
Ksiadz byl moze zazdrosny ze jej chlopak moze sobie uzyc a biedny ksiadz siedzi w domu i sie nudzi przed tv,inna bajka to jest dawanie takich samych pokut bo tak latwiej i przyjemniej,po co sie nadwyrezac jelsi mozna po koleji jechac-"temu dam 5 minut adoracji","temu z koleji dziesiatke rozanca" itd w nieskonczonosc,przez ostatni rok diametralnie zmienilem stosunek do kosciola jako instutycji,dom Bozy zmienia sie powoli w dom swawoli.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 29 mar 2005, 22:26

Ja traktuje wiarę jako ważną sprawę a słowo 'kościół' ma dla mnie conajmniej dwa różne znaczenia. W znaczeniu pozytywnym jest to wspólnota wiernych służąca tylko i wyłącznie współnemu wypełnianiu powiedzmy sobie (upraszczająć) religijnych powinności typu: modlitwa, pokuta, eucharystia, itp. Drugie znaczenie natomiast to Kościół jako instytucja. Odnoszę się do tego zdecydowanie negatywnie. Zgadzam się między innymi z Tomusem - księża z mojej parafii należą do najbogatszych ludzi w okolicy. Może najbogatszych to za dużo powiedziane ale niewątpliwie żyją sobie dość dobrze. Oczywiście zachowanie księży to też czasem się w głowie nie mieści. Nie będe przytaczał przykłądów bo nie ma takiej potrzeby po prostu. Jest źle i tyle. Nie znaczy to jednak, że wszyscy są źli i wszędzie sytuacja wygląda podobnie. Nie mniej jednak Kościół jako instytucja to dla mnie coś zdecydowanie negatywnego.

Poza tym uważam, że do Kościoła chodzić nie trzeba i nie umniejsza to naszej religijności. Można regularnie studiować Pismo Święte, modlić się, żyć zgodnie z przykazaniami i wszystko jest tak jak być powinno. Kościół traci swoją reputację po prostu i nie jest już tak szanowany jak kiedyś.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 29 mar 2005, 22:45

Tomusmc pisze:Jeszcze niedawno przyjaciółka żaliła mi się, że poszła do spowiedzi przed świętami bo taką miała potrzebe. Gdy się spowiadała powiedziała, że współżyje ze swoim chłopakiem, a ksiądz jej kazał przysięgnąć, że nie będzie już więcej tego robić aż do ślubu bo jej rozgrzeszenia nie da. Oczywiście odmówiła i jej spowiedź była nieważna. Czy to jest normalne? bo moim zdanie nie. Nie można zmuszać ludzi do czegoś, czego nie chcą robić tym bardziej, że ona ma 19 lat i sama decyduje o swoim życiu.
Wogle nie rozumiem twojego oburzenia. Jest coś takiego jak 5 warunków dobrej spowiedzi

5 warunków dobrej spowiedzi

1. rachunek sumienia
2. żal za grzechy
3. mocne postanowienie poprawy
4. szczera spowiedź
5. zadośćuczynienie

No i własnie mocne postanowienie poprawy. To gdzie ono było u tej koleżanki twej? NIE było i ksiądz miał pełne prawo nie dać jej rozgrzeszenia. Te warunki odnoszą się tak samo do kapłana jak i do osoby spowiadającej się.

O ile argument o bogactwie ksiązy jest w miae zrozumiały i do akceptacji to ten o spowiedzi dlamnie irracjonalny.

Chłopaczek a pewny jesteś ze sam jesteś w stanie zinterpretować Pismo Swięte?

(...)prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż bogaty dostanie się do królestwa niebieskiego(...) - tak to chyba idzie

Chłopaczek wytłumacz mi ten fragment prosze...

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13052
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3335
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 29 mar 2005, 23:15

Powiedz Bellus po co mam to interpretowac dla Ciebie?Uwazasz mnie za jakiegos kaznodzieje? :twisted: Oczywiscie nie chodzi o to ze jak jestes bogaty to nie trafisz na pewno do nieba.To chyba trzeba odczytywac w szerszym kontekscie.Jezus bardzo propagowal idee milosci blizniego a wiadomo ze na niektorych bogactwo zle wplywa staja sie prozni i bardzo dalecy od spraw "szaraczkow" a przez to ubodzy duchowo bo nie zyja zgodnie z nakazami Chrystusa (skromnosc pomoc blizniemu te sprawy).Moim zdaniem Jezus wlasnie przed tym przestrzega.
Mozliwe tez ze chodzi o jedna z bram w Jerozolimie zwana wlasnie "Uchem igielnym" przez ktora wielblad czy osiol obladowany zbyt wieloma pakunkami nie byl w stanie przejsc i trzeba bylo zdejmowac z niego.

A co do tej spowiedzi to te nakazy malo sie maja do nauki Jezusa bo sa wymyslone i wprowadzone przez ludzi.W PS jest napisane ze jesli zalujesz szczerze to Bog to widzi i odpusci ci grzechy.Wazna jest skrucha w sercu a nie slowna.Nie potrzebujesz zadnej spowiedzi.Ludzie przed zalozeniem kosciola sie raczej nie spowiadali nikomu co nie znaczy ze wszyscy byli przez to potepieni.A przyklad z tym ksiedzem ktory podal Tomus jest smutny nienormalny i pokazuje jak bardzo kosciol i sami ksieza chca ingerowac w zycie swoich wiernych.Ja bym nie dal nikomu ingerowac w moje zycie intymne.
W paru krajach Europy Zachodniej (chocby Niemcy) ludzie porzucaja sakrament spowiedzi bo wydaje im sie on w ogole zbedny.

Jeszcze cos zinterpretowac?Pamietaj ze to moja wlasna interpretacja.Jesli ktos jest tak leniwy albo tak ograniczony (he he) ze potrzebuje zeby inni wyjasniali mu co jest napisane w PS to ich sprawa.Zreszta jaka mamy gwarancje ze interpretacja kosciola jest lepsza od mojej czy jakiejs innej?Zadnej.Ja nawet nie wiem jak kosciol interpretuje te przytoczone przez Ciebie slowa.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 29 mar 2005, 23:25

Chlopaczek pisze:
Mozliwe tez ze chodzi o jedna z bram w Jerozolimie zwana wlasnie "Uchem igielnym" przez ktora wielblad czy osiol obladowany zbyt wieloma pakunkami nie byl w stanie przejsc i trzeba bylo zdejmowac z niego.

No i własnie o to mi chodziło. O tę bramę w Jerozolimie ja przyznaje się nie mam wiedzy o Jerozolimie tamtych czasów. To jak to jest z tym uchem igielnym dowiedziałem się dopiero ostatnio na religii.

To taki przykład oczywiście pewnie jeden z setek podobnych. Jestem bardzo daleki od tego by ktoś mi narzucał interpretacje fragmentów (podobnie jak w poezji stwierdzenia poloniski typu: jedyna słuszna interpretacja to). Jednak Jak księża się uczą na księdza ;p to mają własnie takie różne przedmioty jak wspomniane przezemnie pośrednio wiedza o czasach wsółczesnych autorom Biblii. Ta wiedza jest w niektórych przydakach niezbędna.

Na resztę odpowiem jutro.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 30 mar 2005, 0:12

Bellus w Biblii nie jest napisane aby nie współżyć ze swoim/swoją ukochaną/ukochanym. Ksiądz chciał ingerować w życie dziewczyny wmawiając jej, że współzycie przedmałżeńskie jest grzechem. Mocne postanowienie poprawy nie wnosi do mojej wypowiedzi nic. Skoro chce się poprawić musi isć do spowiedzi i dostać rozgrzeszenie po czym odmówić pokutę i zastanowić się nad tym co robi. Chłopaczek ma rację - ksiądz nie ma prawa ingerować w rzeczy, które tak naprawdę nic nie powinny go obchodzić. Powinien jej powiedzieć, że tak jest źle i powinna to zmienić, ale jak nie chce to niech zostanie przy tym co jej serce podpowiada.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 30 mar 2005, 6:12

Tomusmc pisze:Bellus w Biblii nie jest napisane aby nie współżyć ze swoim/swoją ukochaną/ukochanym. Ksiądz chciał ingerować w życie dziewczyny wmawiając jej, że współzycie przedmałżeńskie jest grzechem. Mocne postanowienie poprawy nie wnosi do mojej wypowiedzi nic. Skoro chce się poprawić musi isć do spowiedzi i dostać rozgrzeszenie po czym odmówić pokutę i zastanowić się nad tym co robi. Chłopaczek ma rację - ksiądz nie ma prawa ingerować w rzeczy, które tak naprawdę nic nie powinny go obchodzić. Powinien jej powiedzieć, że tak jest źle i powinna to zmienić, ale jak nie chce to niech zostanie przy tym co jej serce podpowiada.
W jaki sposób ona żałuje skoro nie chce przestać robić czegoś czym grzeszy? Co ona ma rozdwojenie jaźni? chce jednocześnie byc w ciąży i byc dziewicą chyba.
Skoro obydwaj jesteście zdania, że księża nie mają prawa zaglądac w życie prywatne to podejde do problemu inaczej. Stając pod konfesjonałem to tak jakbyś podpisywał umowę na prawach ustanowionych przez kościół. Idąc do spowiedzi MUSISZ zaakceptować prawa jakie obowiązuję przy niej (a wg nich Ty nie masz racji). To tak jak idąc do szkoły akceptujesz jej regulamin. Analogicznie jest z kościołem.

Więc albo wogle nie idziesz do spowiedzi albo idziesz i spełniasz wszystkie 5 punktów coby była ważna i coś dała.

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 30 mar 2005, 17:25

a jak ksiądz nie dam naprzykład komuśtam rozgrzeszenia bo musi przyrzec że już więcej np nie pomyśli sobie NIGDY NIC ZŁEGO o kimś (np komuś źle życzyć[a nawet bardzo źle]). Ale widome jest że jeżeli ktoś zrobi komuś coś złego to człowiek myśli sobie o tym drugim bardzo źle...
I jak tu przysiądz? Ja bym nie przysiągl bo wiem ze nie dotrzymałbym obietnicy... Moim zdaniem to się "troche" mija z celem...
Troche namieszałem chyba :wink:

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 31 mar 2005, 20:00

no cóż... u mnie księża co roku mają po nowym samochodzie... kościół (100 metrów od domu... dzwony wk*****ją :wink: ) jest budowany już od 15 lat!!!! chore!! a nowa plebania (z kilkoma garażami) powstała w kilka miesięcy, bo stara była za mała... :roll: hehe teraz odremontowali starą i mają dwie, a kościół jeszcze nieskończony :p

zgadzam się z tym co już ktoś wcześniej napisał... mienowicie najważniejsze jest to co się czuje w sercu. pomodlić się mogę wykonując codzienne czynności, nie koniecznie w kościele... skoro Bóg jest wszędzie to nie tylko w kościele :p najważniejsza jest modlitwa 'od siebie', a nie jakieś paciorki ;)
a stwierdzenie "wierzący ale niepraktykujący" jest co najmniej śmieszne... ilu z Was się z nim spotkało?? :roll:

a z przysięganiem i wspolżyciem przedmałżeńskim jest troche tak jak np. z piciem alkocholu przed 18. każą nam przysięgać przy I komunii... czy Bóg powiedział, że nie można pić przed 18.?? jedni uważają, że przed 18. inni, że przed 21. :roll: uważam, że wszystko (prawie) jest dla ludzi i jeśli używamy tego z rozwagą, to nie ma w tym nic złego (nie zawsze oczywiście, ale często) ale to jest kwestia sporna i indywidualna decyzja... to ludzie wymyślili granice wieku...

niektórzy tłumacza, że alkochol może zrobić z człowiekiem straszne rzeczy... ale żeby tak spojżec na to z innej strony. załóżmy, że picie jest grzechem, bo właśnie może 'zaszkodzić'. a są np niezależne od nas uczucia jak np. złość, miłość... mogą doprowadzić człowieka do... no właśnie... czy one są też grzechem??

a co do współżycia... natura stworzyła nas tak, a nie inaczej... nie zależało to od nas. gdyby natura chciała, byśmy współżyli tylko i wyłącznie po ślubie, to tak by nas stworzyła i kościół w tym momencie jest troche sprzeczny z prawami natury...

2 WP//Pawel

Awatar użytkownika
NowakKamil
Skład B
Skład B
Posty: 88
Rejestracja: 24 sie 2004, 11:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Tarnów
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NowakKamil » 31 mar 2005, 21:18

A mnie u tych ksieży deneruwje to że jak ktos z kims nie żyje razem
(ślub) to nie dadzą im rozgrzeszenia
przecierz w boga każdy wierzący wierzy więc
jak ślub nie wypalił to i tak trzaba dać rozgrzeszenie.

Albo taki przykład: Moja siostra (mieszka w Austrii ma męża Polaka który wychował sie w Wiedniu nie wzioła jeszcze ślubu kościelnego tylko cywilny.I tak sobie żyje z mężem i 2 lata temu urdzoiło
się im BaBy (dziecko) i chcieli je ochrzcić.

Poszli we Wiedniu do kościoła a ksiądz im nie chciał na mszy ochrzcić
to dzieko tylko może ochrzcić w zachrystii.
No i musieli je ochrzić w zachrystii.

Głupie jest takie cosik przecierz prędzej czy puźniej
będą mieć ślub kościelny i sie nic nie stanie.

Mona_
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 330
Rejestracja: 26 sty 2005, 17:54
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mona_ » 01 kwie 2005, 19:37

Wierzacy a nie praktykujacy. To jest co najmniej zabawne. Kosciół jest częścią wiary w Boga i nic tego nie zmieni.

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 01 kwie 2005, 19:45

Kiedys moj kumpel na spowiedzi powiedzial ze palil maryske itp. to ksiadz go z kosciola wygonil i juz wiecej sie w tym kosciele nie pokazywal. A dopiero niedawno po kilku latach przemogl sie i poszedl do spowiedzi. Czy takie zachowanie ksiezy jest na miejscu?

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 01 kwie 2005, 22:49

Chłopaczek zaintrygowała mnie twoja teza o błedzie papieża a mianowicie to, że kościół sprzyja AIDS poprzez zakaz używania prezerwatyw. Przyznam iż to dość ciekawa opinia.

Na początek obrazowo skomentuje twoją opinie: to tak jakby oceniąc człowieka po tym co robi jego lewa ręka. Takie postawienie sprawy, a mianowicie ze jak mniej osób używa prezerwatyw to więcej zachorowan na HIV teoretycznie jest poprawne ale to jest tylko jedna ręka. Zapominasz o innych nakazach kościoła które powinno się traktować razem a nie rozpatrywać każdą osobno jakby były od siebie oderwane. Kościół zakazuje seksu przedmałżeńskiego, poligamii, zdrady a więc ma się tylko jedna partnerkę / partnera. A tą żonę / tego męża powinno się znać bardzo dobrze a więc wiedzieć czy ma HIV czy też nie. Wytłumacz mi zatem jak to jest z tym HIV i kościołem? bo mam wątpliwości natury logicznej...

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13052
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3335
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 01 kwie 2005, 23:13

bellus pisze:Chłopaczek zaintrygowała mnie twoja teza o błedzie papieża a mianowicie to, że kościół sprzyja AIDS poprzez zakaz używania prezerwatyw. Przyznam iż to dość ciekawa opinia.

Na początek obrazowo skomentuje twoją opinie: to tak jakby oceniąc człowieka po tym co robi jego lewa ręka. Takie postawienie sprawy, a mianowicie ze jak mniej osób używa prezerwatyw to więcej zachorowan na HIV teoretycznie jest poprawne ale to jest tylko jedna ręka.
Nie wzielem tego z kosmosu tylko tak twierdza raporty WHO i organizacji walczacych z AIDS (zapomnialem nazw).I nie teoretycznie jest poprawne tylko praktycznie jest poprawne.
bellus pisze: Zapominasz o innych nakazach kościoła które powinno się traktować razem a nie rozpatrywać każdą osobno jakby były od siebie oderwane. Kościół zakazuje seksu przedmałżeńskiego, poligamii, zdrady a więc ma się tylko jedna partnerkę / partnera. A tą żonę / tego męża powinno się znać bardzo dobrze a więc wiedzieć czy ma HIV czy też nie. Wytłumacz mi zatem jak to jest z tym HIV i kościołem? bo mam wątpliwości natury logicznej...
Jakie to ma znaczenie ze zakazuje seksu przedmalzenskiego?Przeciez nie tylko wtedy sie zarazasz.Rownie dobrze mozesz od zony.Chyba do slubu koscielnego nie jest wymagane potwierdzenie ze zaden z przyszlych malzonkow nie jest zarazony wirusem HIV?Poza tym natury nie oszukasz.Czlowiek lubi ten sport i malo kto ma taka silna wole (albo zyje kierujac sie nakazami zakazami kosciola) zeby miec w zyciu tylko jednego parnera seksualnego.
Mowisz ze trzeba znac swojego partnera.Niby racja ale musisz pomyslec ze nie wszedzie masz mozliwosc zrobienia takiego badania (np. w Afryce nie jest z tym tak latwo jak w Europie).A jak juz nawet wiesz ze Twoja kobieta ma HIV to co robisz?Rzucasz ja jestes z nia dalej wspolzyjesz jak zaleca kosciol i zarazasz sie czy moze lamiesz od razu dwa zakazy i nakladasz gumke a dzieki temu nie wspolzyjesz w celu prokreacyjnym?
Mam nadzieje ze Ci to wyjasnilem lopatologicznie.Nie chcesz mi chyba wmowic ze zabraniajac uzywania prezerwatyw kosciol postepuje dobrze albo moze w jakims szczytnym celu?Oni sa instytucja archaiczna ale czasy sa takie a nie inne.Pewne twierdzenia trzeba nagiac dla dobra wiernych.Czasami mi sie wydaje ze kosciol jest po prostu zbyt pyszny zbyt przekonany o swojej nieomylnosci i dlatego jest tak a nie inaczej w tej sprawie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”