FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 807

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
6%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
6%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
16
52%
Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 30 sty 2009, 0:46

Co mnie najbardziej interesuje, to postawa Sylvinho i Hleba. Niech ktos postuka troszeczke w klawiature i opisze mi pokrotce ich wyczyny :P

PS: mam nadzieje,ze Messi nie zagra w weekend...Niech sobie chlopak odpocznie

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 30 sty 2009, 1:34

Sylvinho gra swoje. Z jego strony zawsze oczekujemy tego samego i on świetnie się ze swoich zadań wywiązuje. Dzisiaj zawdzięczamy mu pierwszego gola. Bojan dobijał piłkę właśnie po strzale Sylvinho. Gdybym miał określić procentowy udział zawodników w tej bramce to dałbym 40% dla Sylvinho, 40% dla bramkarza gości i 20% dla Bojana :P

Hleb raczej słabo. Czasem uda mu się ładnie pociągnąć skrzydłem, ale brakuje wymiernych efektów jego gry. Sam już nie wiem co jest nie tak. Skłaniam się ku opinii, że po prostu długo się aklimatyzuje. Być może oczekiwania spełni dopiero w przyszłym sezonie? Trudno wyczuć. Wciąż uważam, że ma wystarczająco duże umiejętności, aby kopać u nas mniej lub bardziej regularnie. Pierwszoplanowym piłkarzem pewnie nigdy nie będzie, ale nie tylko tacy są potrzebni.

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 30 sty 2009, 8:39

To i ja coś napiszę o meczu. Pierwsze 15 minut to taki sen naszych piłkarzy, potem było lepiej, ale też nie jakoś świetnie. Graczom Espanyolu bardzo się chciało biegać i to nam przeszkadzało w rozmontowywaniu ich defensywy. Mieli niezłe okazji, jak tak kontra gdzie chyba Jonathan (w sumie nie pamiętam kto), ale przestrzelił będąc sam na sam. Potem błąd bramkarza i 1:0. następne minuty 1. i 2. połowy to bardzo fajna nasza gra, ale jak to ostatnio ma miejsce musimy stracić 1 głupią bramkę i to znowu po stałym fragmencie. Espanyol poszedł za ciosem i taki sobie strzał wpadł. No może nie taki sobie, silny pod porzeczkę, ale Pinto mógł przenieść nad poprzeczką. Dalej to już nie mogliśmy jakoś wbić 4 bramki, Iniesta miał 2. świetne szanse, ale ostatecznie wygrana. Denerwowały mnie te przerzuty Pique w pierwszej połowie. Tylko jeden chyba dotarł do celu. Niestety musi nad tym popracować, albo podać do środkowych zamiast słać tak długie podania. Sergio zagrał zajebiście. Pokazał jaką ma technikę i jak postawi się ustawić, przy tym jeszcze jak zwykle kartki na nim są po prostu świetnym jego atutem. Zawsze się jakoś nadzieje, że sędzia musi pokazać kartonik :P Bojan fajnie, mam nadzieję że oznacza to iż zacznie grać lepiej niż przez 1. cześć sezonu. Nie wiem czemu zszedł capitan, ale mam nadzieję że nic mu nie jest, bo takich kontuzji na dzisiaj nie potrzeba ( jakby kiedykolwiek brakowało xD)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 30 sty 2009, 10:29

Mentor pisze:Hleb raczej słabo. Czasem uda mu się ładnie pociągnąć skrzydłem, ale brakuje wymiernych efektów jego gry. Sam już nie wiem co jest nie tak. Skłaniam się ku opinii, że po prostu długo się aklimatyzuje. Być może oczekiwania spełni dopiero w przyszłym sezonie? Trudno wyczuć. Wciąż uważam, że ma wystarczająco duże umiejętności, aby kopać u nas mniej lub bardziej regularnie. Pierwszoplanowym piłkarzem pewnie nigdy nie będzie, ale nie tylko tacy są potrzebni.
Nie miała Barca kłopotu , kupiła sobie kawałek Hleba :lol:

Z Saszką jest tak, że on zawsze potrafi nieźle zabrać się z piłkę, fantastycznie prowadzi piłkę, czasem nawet pokaże swoje przyspieszenie - podchodzi do dwóch rywali, bardzo wolno, po czym nagle jest już między nimi i ich mija. To potrafi robić znakomicie. Z klepki zagrać, czy wymienić z innymi kilka podań w ofensywie. Problemem jest strach przed bramką rywala.
Hleb, ani nie uderza z dystansu [nawet jak ma czystą pozycję, to woli podejść jeszcze bliżej i w ostatniej chwili odegrać], ani też specjalnie z bliska. Zawsze najpierw szuka kolegi, by mu podać. Jak wiadomo swego czasu Arsenal tak grał, Hleb przodował w tych podaniach w polu karnym :D

Przez 3 lata w Arsenalu, strzelał może ze 3, 4 gole na sezon, a grał regularnie. Efektu dużego nie było, ale Sasza miał to coś, przez co chciało się go oglądać. Piłke znakomicie prowadzi. Potrafi minąć rywali ... ale o tym już było.

Co do aklimatyzacji. U nas bardzo długo się aklimatyzował, chyba 1.5 roku. Ale jednak przeskok z Bundesligi do Anglii jest większy niż z Anglii do Hiszpanii. U nas musiał nabrać sporo masy mięśniowej, dopiero po roku zaczynał grać na poziomie.
Oczywiście nie chodzi tylko o poziom ligi, ale styl jaki Barca prezentuje. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Barca strzela masę goli - można chyba powiedzieć, że rekordową ilość [zdaje się jakieś rekordy bijecie], a Hleb ile strzelił ?

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 30 sty 2009, 11:39

No właśnie Hleb im bliżej bramki tym słabiej. Dlatego chciałbym go kiedyś zobaczyć w środku pola tam gdzie niekiedy grywa(ł) Iniesta, ale to raczej mało prawdopodobne, bo Guardiola chyba nieco inaczej widzi naszą środkową formację.

U nas bramki jeszcze nie strzelił żadnej. Zanotował za to trzy asysty, ale to wciąż za mało. Zresztą sam piłkarz stwierdził niedawno, że jest niezadowolony ze swojej gry.

Ja to niekiedy mam problemy z opisaniem i ocenieniem jego gry. Niby ładnie prowadzi piłeczkę, ale czasem poda dobrze, czasem poda źle, czasem straci i generalnie tak jak pisałem już wcześniej - wymiernych korzyści niewiele.

Uważam, że należy dać mu czas. Wielu piłkarzy miało w Barcelonie trudne początki.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 30 sty 2009, 11:49

Hleb w środku pola regularnie grywał w VFB, u nas różnie to bywało. Najpierw na prawej pomocy, później coraz częściej, także na lewej, jak np. Rosicky się łamał. W samym środku grywał rzadko, ale zawsze z piłkę do środka schodził :D

W ostatnim sezonie, jak Robin był połamany, a Eboue :| został przeniesiony na prawą pomoc + Theo coraz częściej występował, Hleb grał tuż za plecami Ade i tam pokazywał się chyba najlepiej. Tyle, że u was za dużo gwiazd w ofensywie, aby Sasza pełnił rolę wolnego elektrona za napastnikiem. Tym bardziej, że macie jeszcze skrzydłowych napastników :lol:

3 asysty to nieźle, bo jednak tych meczów jeszcze sporo nie ma na koncie, no ale przy tej ilości goli co strzelacie, to może powinien mieć ich więcej :think:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 30 sty 2009, 11:59

U nas jak gra na boku to jakoś specjalnie często do środka nie schodzi a przynajmniej nie częściej niż ktokolwiek inny grający na boku :P Tak więc tutaj raczej wszystko w normie.

Jako podczepiony pod napastnika zagrał chyba tylko w pre-sezonie albo gdzieś na samym początku sezonu. Wiemy, że lubi tak grać (o tym też gdzieś wspominał chyba w jakimś wywiadzie), ale u nas sobie tak nie pogra raczej.
fieldy pisze:3 asysty to nieźle, bo jednak tych meczów jeszcze sporo nie ma na koncie, no ale przy tej ilości goli co strzelacie, to może powinien mieć ich więcej
Strzelamy dużo bramek, ale Hleb rzadko kiedy w tym uczestniczy :P W lidze zagrał tylko cztery razy od pierwszej minuty. Osiem razy wchodził z ławki na krótki okres czasu. Ogólnie w lidze rozegrał tylko 366 minut a więc mało. W tym czasie zaliczył dwie asysty i oddał jeden strzał :lol: Więcej gra w Copa del Rey i o dziwo w Lidze Mistrzów. Ogólnie rozegrał w naszych barwach nieco ponad 1000 minut.

Awatar użytkownika
grzegorzfcb
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5262
Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
Reputacja: 174
Lokalizacja: Kraina deszczowców

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 30 sty 2009, 12:17

Mentor pisze:...Ogólnie w lidze rozegrał tylko 366 minut a więc mało. W tym czasie zaliczył dwie asysty i oddał jeden strzał :lol: Więcej gra w Copa del Rey i o dziwo w Lidze Mistrzów. Ogólnie rozegrał w naszych barwach nieco ponad 1000 minut.
Biorąc pod uwagę w jakiej "mocarnej" grupie była Barca :D to wcale nie jest dziwne że Hleb więcej grał CdR wiadomo po to jest żeby się zmienncy, bądź nowi ogrywali.Gdzieś na końcu jest finał i puchar :wink:
Hleb na pewno asystował z Valadolid i Sevilla. Mnie się wydaje jednak że w lidze miał trzy asysty. Na pamiętam jednak z kim ta trzecia była :think: Może z Valencją ?

btw Co z naszym kapitanem ? Podobno miał/ma mieć badania ?

edit: podobno 10 dni przerwy
http://www.elmundodeportivo.es/web/gen/ ... 70733.html

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 30 sty 2009, 13:06

Trzecia to byla asysta do Henry`ego w meczu z Valencia.

10 dni przerwy Puyola, wiec nie jest zle. Na Racing powinien wrocic Marquez, wiec damy rade.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 30 sty 2009, 15:38

hleb bardzo slabo? zagral lepiej niz messi. nie rozumiem ocen niektorych pilkarzy. szczegolnie nowych

Awatar użytkownika
Roodeck
Skład C
Skład C
Posty: 65
Rejestracja: 02 sie 2004, 10:25
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Roodeck » 30 sty 2009, 16:06

Lepiej niż Messi? Jak Messi nie zrobi 15 rajdów to już gra słabo? Messi nawet jak gra słabiej to i tak angażuje z 3 przeciwników, więc nawet w takiej sytuacji jest bardzo przydatny.
Z gry Hleba niestety nic nie wynika. Dryblingi mu nie wychodzą, dobre podania tylko czasami i ma niesamowitą (jak na bocznego napastnika) niechęć do strzelania na bramkę. Ale daleki jestem od jakiejś miażdżącej krytyki, bo w sumie podoba mi się jego styl gry, technika, zmysł do gry kombinacyjnej, prowadzenie piłki i ogólnie jest sympatyczny :) Cały czas mam nadzieję że będzie grał lepiej, chociaż obawiam się czy wobec jego strzałofobii napastnik to dla niego odpowiednia pozycja.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 31 sty 2009, 13:52

http://www.fcbarca.com/index2.php?goto=kom&news=25482
W poniedziałek, 2 lutego będzie obchodził swoje 22 urodziny. Spędzi je w domu, po raz pierwszy od 5 lat. Już sprawił sobie prezent z tej okazji, strzelając bramkę przesądzającą o zwycięstwie w meczu z Espanyolem.

Przed Gerardem Pique roztacza się bardzo obiecująca wizja kariery. Kontuzja Puyola może dać mu powołanie do kadry Hiszpanii na mecz z Anglią.

W czwartkowym spotkaniu z Espanyolem awans wisiał na włosku.
Były trudniejsze momenty, ale to była bardziej kwestia psychiki niż skuteczności. Po ich drugiej bramce, przejęliśmy kontrolę na boisku. Było jednak jasne, że jeżeli uda im się odebrać nam piłkę, strzelić i zremisować - kibice mieliby powód do wyśmiewania nas przez wiele lat. Bylibyśmy zapamiętani jako drużyna, która pozwoliła roztrwonić prowadzenie 3:0 i przegrała z Espanyolem!

Była chęć strzelenia bramki w tym spotkaniu?
Jestem z Barcelony, żyję rywalizacją z Espanyolem od wielu lat i pod wieloma względami. Strzelenie im gola sprawiło mi bardzo dużo przyjemności. Zresztą, zdobywanie bramek zawsze sprawia obrońcy przyjemność, obojętnie przeciwko komu to zrobi.

Komu najbardziej chciałbyś strzelić gola?
Realowi Madryt. Nie mam wątpliwości, kolejne trafienie chcę zaliczyć na Santiago Bernabeu.

Pique, przestań marzyć i zejdź na ziemię. Jak oceniasz sezon w swoim wykonaniu, kiedy jesteśmy na jego półmetku?
Fenomenalny, wspaniały... Powiedziałbym, że jest bardzo dobrze. W połowie sezonu rozegrałem już więcej spotkań, niż przez cały sezon gry w barwach Saragossy. Wszystko idzie po mojej myśli, jestem szczęśliwy w drużynie.

Zagłębiając się w szczegóły?
Na początek spójrzmy na wyniki drużyny - gramy fantastycznie, a w drużynie która wszystko wygrywa, zawsze jest fantastyczna atmosfera. Spójrzmy na kolegów z drużyny - to fantastyczni ludzie. Gram w swoim ukochanym klubie i współpracuję z trenerem, którego bardzo lubię.

Nie bądź lizusem!
To nie tak. Od pierwszego dnia swojej pracy z nami, Pep jest bardzo dobry. Gdybym spotykał tylko takich trenerów w ciągu całej mojej kariery...

W Barcelonie? W Manchesterze United? Gdzie?
Chodzi mi o wszystkich szkoleniowców - tych, z którymi współpracowałem i zdobywałem tytuły.

Mistrzostwo Hiszpanii jest już przesądzone?
Nie, nikt nie może tak powiedzieć. Mówię poważnie. W Pampelunie byliśmy bardzo bliscy przegrania meczu, a to znaczyłoby, że Real zbliżyłby się do nas na 9 punktów.

I to byłoby takie straszne?
Nie, jesteśmy przygotowani na porażki, ale w lidze jest wiele zespołów, które grają bardzo dobrze i czekają na nasze potknięcia. Czasem wystarczy chwila słabości, aby zepsuć plany nawet najlepszej drużyny.

Przykłady, Pique, przykłady...
Więc, spójrzmy na Real Madryt Carlosa Queiroza, w erze "galacticos". Byli absolutnym liderem La Liga, grali w ćwierćfinale Ligi Mistrzów i w finale Pucharu Króla. Ich finałowy przeciwnik, Saragossa, była skazywana na porażkę. Pokonała ich jednak, i od tej pory Real zaczął podupadać. Nie możemy pozwolić, aby Barcelonę spotkał taki sam los.

Czujesz się zmęczony?
Zagraliśmy 8 meczów w ciągu 24 dni i dzisiaj jestem bardzo zmęczony, ale na niedzielę będę już gotowy do gry, tak jak cały zespół. Fizycznie jesteśmy przygotowani na najwyższym poziomie. Zapewne nie mamy takiej świeżości, jak w listopadzie, czy jaką będziemy mieć w kwietniu, ale jesteśmy bardzo silni. Ostatnie spotkania rozstrzygamy często dopiero w drugiej połowie. To dobry przykład naszej siły.

Jeśli już mowa o intensywności gry, o czym tak zawzięcie dyskutujesz na boisku z Carlesem Puyolem?
Puyi jest najlepszy. Miło jest grać u jego boku, ale on bardzo lubi krzyczeć na innych. Podczas spotkania ciągle na mnie krzyczy, przy nim ani razu nie wolno się pomylić. To po prostu nie możliwe, ciągle słyszę za sobą tę samą śpiewkę: "Geri, Geri, Geri!". Kiedy odwracam się i pytam co się stało, odpowiada: "Nic, chcę tylko żebyś uważał!". Innym razem, kiedy wygrywaliśmy 5:0 z Deportivo, zostało nam 5 minut do końca spotkania, a on i tak zrobił mi awanturę.

Tak więc, nie jesteś jedynym "wrzodem na tyłku" w drużynie?
Henry tak mnie nazywa...

Jaka spostrzegawczość.

To dlatego, że ja dostawałem zawsze dobre oceny w szkole, niestety futbol stanął na drodze do poszerzania horyzontów mojej wiedzy (śmiech). Z "Titim" spotkam się w szatni i porozmawiam na temat jego zdrady kolegi z drużyny. Już ja go dorwę! (śmiech)

Jesteś szczęśliwy?

W poniedziałek kończę 22 lata, gram w Barcelonie i strzeliłem gola Espanyolowi. Jak pan sądzi?
Najlepszy jest fragment z Puyolem :lol:

Jeżeli ktoś nie wie o co chodzi z tym wrzodem na tyłku to odsyłam do ---> http://www.fcbarca.com/index2.php?goto=kom&news=25464
Thierry Henry udzielił wywiadu dla magazynu "Loaded", w którym rozmawiał z redaktorami na tematy pozasportowe. Francuz opowiedział na przykład o swoich upodobaniach kulinarnych: "Uwielbiam herbatniki i sernik. Nigdy nie byłem fanem angielskiego "fish and chips", ale w Hiszpanii brakuje mi ich herbaty, bułeczek i puddingu Banoffee". Pytany o swoją ulubioną potrawę, stwierdził: "Najbardziej lubię desery".

W tej samej rozmowie zażartował ze swojego kolegi z drużyny Gerarda Pique, mówiąc: "Jest największym dowcipnisiem w szatni. Czasem jest jak wrzód na tyłku (bez złośliwości). Jest zabawny, ale czasem trudno wytrzymać jego żarty. Zawsze udaje mu się mnie oszukać. Jest śmieszny, ale jest właśnie niczym wrzód na tyłku".
To jednak jeszcze nie wszystko na temat Pique :lol:

http://www.fcbarca.com/index2.php?goto=kom&news=25479
Gra w Barcelonie składa się z czyhających na piłkarza testów, swego rodzaju egzaminów. Gerard Pique przeszedł swoją pierwszą próbę w wieku 12 lat. Grał on wtedy w drużynie młodzików Barcelony, a jego dziadek Amador Bernabeu zaprosił na kolację do domu ówczesnego trenera pierwszej drużyny, Luisa Van Gaala.

Kiedy dziadek przedstawił swojego wnuka trenerowi, van Gaal, zamiast przywitać się z chłopcem, popchnął go, a Pique upadł na podłogę cztery metry od Holendra, totalnie zdezorientowany. Trener krzyknął do Gerarda: "jesteś za słaby, żeby być obrońcą Barcelony! Musisz być silniejszy! Nigdy nie będziesz obrońcą tego zespołu!".

W czwartek Pique, w wieku 21 lat, rozegrał swoje 21 spotkanie w barwach blaugrana. Do tej pory rozegrał także 20 spotkań w La Liga w barwach Realu Saragossa, do którego był wypożyczony w sezonie 2006/07. Swoje 21 spotkanie w barwach Barcelony młody Katalończyk uczcił, strzelając bramkę, która wyeliminowała Espanyol z rozgrywek Pucharu Króla. Van Gaal był jednak słabym prorokiem...

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 31 sty 2009, 14:04

Więcej wazeliny Geri :haha: Szkoda, że nie zadano mu pytanie czemu pewnego dnia odszedł z tego ukochanego, zajebistego, fantastycznego zespołu? :haha:

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 31 sty 2009, 16:27

przez roznice w przepisach ktora pozwala klubom z anglii wyciagac wychowankow innych klubow?

chyba dlatego...

na szczescie niebawem prawo pracy zostanie ujednolicone i skonczy sie partyzantka klubow z anglii - beda mogli skupic sie na promowaniu swoich wspanialych wychowankow :rotfl:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 31 sty 2009, 16:59

rkoeman pisze:beda mogli skupic sie na promowaniu swoich wspanialych wychowankow :rotfl:
akurat piszesz do kibica United i raczej niezbyt dobrze trafiłeś z tymi wychowankami

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”