Arsenal FC (zbiorczy) - Strona 812

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Nowym trenerem Arsenalu po Emerym powinien zostać...

Ljunberg
2
8%
Vieira
1
4%
Pochettino
2
8%
Allegri
4
17%
Marcelino
2
8%
Nuno Espírito Santo
0
Brak głosów
Ancelotti
0
Brak głosów
Arteta
10
42%
Benitez
3
13%
ktoś inny
0
Brak głosów
Awatar użytkownika
Loker
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 293
Rejestracja: 25 kwie 2005, 16:53
Reputacja: 0

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loker » 27 lut 2011, 18:57

Banda idiotów a nie Football Club...


a przytyki kibica 1/8 tesco madryt komiczne

Awatar użytkownika
KajoFC
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4263
Rejestracja: 23 lip 2008, 10:10
Reputacja: 60

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 27 lut 2011, 18:57

Nawet Mickey Mouse Cup to za dużo. Nieźle Koscielny !

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 27 lut 2011, 18:58

Niech ktoś będzie łaskawy i powie co tam się takiego wydarzyło, co? :lol:

Awatar użytkownika
KajoFC
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4263
Rejestracja: 23 lip 2008, 10:10
Reputacja: 60

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 27 lut 2011, 19:01

Długa piłka na głowę Zigica który ją strącił koło Kościelnego który próbował ją wykopać ale się majtnął piłka odbiła się od Szczesnego który wyszedł ją zgarnąć wpadła pod nogi Martins'owi który z łatwością umieścił ją w siatce w 88'.

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 27 lut 2011, 19:02

Sergek pisze:Niech ktoś będzie łaskawy i powie co tam się takiego wydarzyło, co? :lol:
Wojtuś Nieszczęsny próbował wybronić, ale Kościelony machnął mu noga, Wojtuś wypuścił piłkę no i tam już czekam Martins :) Ciekawe co dziś Wojtuś na tłiterku zacznie wypisywać :)

Awatar użytkownika
Jaro1910
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 21 gru 2006, 17:09
Reputacja: 0

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jaro1910 » 27 lut 2011, 19:12

I bardzo dobrze, że Birmingham ich pocisnęło, bo po meczu z Barceloną piłkarze i kibice Kanonierów za bardzo obrośli w piórka i myśleli, że wygrają w tym sezonie wszystko, co jest do zdobycia.

P.S. Ciekawe czy tym razem Nieszczęsny Wojtuś napisze o swoim świetnym występie i pracy sędziów, którzy sprzyjali jego drużynie :?:

P.S.2. Czekam na powtórkę w meczu z Barceloną. Niech Arsenal zagra tak samo i skończy się jaranie grą podopiecznych Wengera.
Ostatnio zmieniony 27 lut 2011, 19:13 przez Jaro1910, łącznie zmieniany 1 raz.

red85

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 27 lut 2011, 19:12

Kiedy remisowaliśmy na St.Adrews to mówiłem, że Birmigham to nie frajerzy do ogolenia tylko drużyna, która jak ma swój dzień to potrafi grać niezwykle solidnie w defensywie i na niewiele pozwala rywalom. Ci którzy nie chcieli w to wierzyć to mogli dzisiaj zobaczyć. Co więcej - Niebiescy dzisiaj zaskoczyli swoją postawą w ofensywie, bo stworzyli chyba lepsze sytuacje niż Arsenal. Co prawda mr Tweeter nie popisał się przy dwóch bramkach, ale wybronił też m.in. sam na sam Zigica.

W moim mniemaniu City swoją postawą zasłużyli na zwycięstwo, choć wolałbym, żeby dokonali tego po dogrywce ;)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 27 lut 2011, 19:15

Kiedy remisowaliśmy na St.Adrews to mówiłem, że Birmigham to nie frajerzy do ogolenia tylko drużyna, która jak ma swój dzień to potrafi grać niezwykle solidnie w defensywie i na niewiele pozwala rywalom.
Już nie przesadzajmy tak, gdyby nie dzień konia bramkarza City, to dostaliby trójkę i byłoby po meczu. Arsenal przegrał przez własne frajerstwo oczywiście, ale nie ma co tu zachwycać się grą w defensywie ich rywali, gdy honor obrońców wybronił Foster i gdyby nie postawa jednego bramkarza, to można byłoby mówić o ośmieszeniu defensywy Birmingham.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 27 lut 2011, 19:16

Wszyscy którzy przekręcają nazwisko Szczęsnego niech mają na uwadze, że za to są ostrzeżenia.

W pierwszej połowie Birmingham mocno cisnęli przez jakieś 30 minut. Na początku Wojtek powinien wylecieć i karny, ale liniowy dał dupska. W 2 połowie masa okazji i Foster - zasłużenie zawodnik meczu - bronił wszystko, czy to z dystansu, czy z bliska. Fatalny błąd w końcówce, jak dla mnie obaj dali dupy po równo, Koscielny niepotrzebnie atakował piłkę, jak widział, ze Wojtek na nią idzie i wyszło jak wyszło.
Kibice innych drużyn mają używanie, ale nich pamiętają, ze też nie wygrali Pucharu :P

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 27 lut 2011, 19:22

No cóż... jakoś przed weekendem powiedziałem, że mam nadzieję, że Arsenal za Wengera już nic nie wygra. Wtedy przypomniano mi, że wygra prawdopodobnie dzisiaj.

Na szczęście tak się nie stało i dalej nic nie ma. O ile zawsze lubiłem Arsenal to mam nadzieję, że do momentu kiedy na ławie będzie siedział Wenger, który najpierw podbiera 'gotowych' 16sto czy 17sto latków z klubów, które ich szkolą a potem się szczyci tym jak to wspaniale młodzież wychowuje i uczy, to Arsenal już nic nie wygra... co swoją drogą jest bardzo prawdopodobne.

I nie chcę w ten sposób napinać albo prowokować.

Wyrażam swoje zdanie.

Pozdro.

red85

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 27 lut 2011, 19:23

Wilmore pisze:
Kiedy remisowaliśmy na St.Adrews to mówiłem, że Birmigham to nie frajerzy do ogolenia tylko drużyna, która jak ma swój dzień to potrafi grać niezwykle solidnie w defensywie i na niewiele pozwala rywalom.
Już nie przesadzajmy tak, gdyby nie dzień konia bramkarza City, to dostaliby trójkę i byłoby po meczu. Arsenal przegrał przez własne frajerstwo oczywiście, ale nie ma co tu zachwycać się grą w defensywie ich rywali, gdy honor obrońców wybronił Foster i gdyby nie postawa jednego bramkarza, to można byłoby mówić o ośmieszeniu defensywy Birmingham.
Co za bzdura. Foster był solidny, miał kilka dobrych interwencji, ale praktycznie wszystko musiał wyciągnąć. Birmigham miało sam na sam i słupek poza tymi dwoma golami. Na boisku przez większą częśc meczu nie było widać żadnej różnicy.

Pawel875
Kapitan
Kapitan
Posty: 2795
Rejestracja: 12 mar 2009, 20:10
Reputacja: 29
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pawel875 » 27 lut 2011, 19:25

Ciekawe czy Szczęsny napisze dzisiaj na twitterze coś o ptakach i samolotach :lol: To jest kara za nabijanie się z Ashleya.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 27 lut 2011, 19:28

Co za bzdura. Foster był solidny, miał kilka dobrych interwencji, ale praktycznie wszystko musiał wyciągnąć.
Widzę, że niechęcią do Arsenalu jesteś bardziej zaślepiony, niż sądziłem. Przykro mi.

red85

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 27 lut 2011, 19:32

Wilmore pisze:
Co za bzdura. Foster był solidny, miał kilka dobrych interwencji, ale praktycznie wszystko musiał wyciągnąć.
Widzę, że niechęcią do Arsenalu jesteś bardziej zaślepiony, niż sądziłem. Przykro mi.
Może więć w tych pierwszych 15-stu minutach, oraz kilku w drugiej ominęło mnie coś znaczącego. Z trudniejszych strzałów przypominam sobie jedynie Bendtnera. O jakiej to niechęci do AFC mówimy? Komentuję mecz. W moim mniemaniu był to bardzo wyrównany mecz i z jego przebiegu City zasłużyli na zwycięstwo. Poza golami mieli bowiem kilka innych doskonałych sytuacji. Przypomnij mi te Arsenalu i powiedz mi jakim cudem Niebiescy mogli być tak łatwo ogoleni w tym meczu.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 27 lut 2011, 20:04

MGiggs pisze:Mam nadzieje ze Nieszcesny wspomni o żenującym błędzie sędziego na swoim tłiterku.
Jak tam, zwaliłeś już konia na twitterze?

Co do meczu. Koszmar jakiś to co zrobili w końcówce ale trzeba też jasno powiedzieć, że Birmingham było w tym meczu bardzo mocne. Świetnie zorganizowani w obronie (chociaż to nie nowość) i o dziwo całkiem nieźle grali do przodu. Szacunek. Inna sprawa ile w tym wszystkim było też naszej słabiutkiej gry. O Songu pisałem już wcześniej - słabe zawody w jego wykonaniu. Myślę, że Wenger zaspał z wprowadzeniem Abou bo pod koniec było już widać, że Jack oddychał rękawami a Alex po prostu nie ogarniał tak jak zawsze. Podobnie Rosa, który co prawda IMO zagrał dobrze ale pod koniec po prostu brakowało sił.

Obrona dzisiaj beznadziejna. Cholera, Kos i Johan od tygodni grali razem niemal bezbłędnie a tu takie kwiatki :roll: Szczęsny kilka razy ładnie wybronił ale dwie bramki ma po części na sumieniu. Wejście Nicklasa bardzo dobre, poszarpał, miał okazję do zdobycia gola, także na plus. Chamakh tak jak w ostatnich tygodniach czyli beznadziejnie i tylko osłabił zespół.

Ehh, może jutro coś więcej napiszę bo dzisiaj już nie mam siły o Arsenalu rozmawiać.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”