Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loker » 27 lut 2011, 18:57
Loker
Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 27 lut 2011, 18:57
KajoFC
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 27 lut 2011, 18:58
Sergek
Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 27 lut 2011, 19:01
KajoFC
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 27 lut 2011, 19:02
Wojtuś Nieszczęsny próbował wybronić, ale Kościelony machnął mu noga, Wojtuś wypuścił piłkę no i tam już czekam MartinsSergek pisze:Niech ktoś będzie łaskawy i powie co tam się takiego wydarzyło, co?
Arwin
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jaro1910 » 27 lut 2011, 19:12
Jaro1910
Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 27 lut 2011, 19:12
red85

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 27 lut 2011, 19:15
Już nie przesadzajmy tak, gdyby nie dzień konia bramkarza City, to dostaliby trójkę i byłoby po meczu. Arsenal przegrał przez własne frajerstwo oczywiście, ale nie ma co tu zachwycać się grą w defensywie ich rywali, gdy honor obrońców wybronił Foster i gdyby nie postawa jednego bramkarza, to można byłoby mówić o ośmieszeniu defensywy Birmingham.Kiedy remisowaliśmy na St.Adrews to mówiłem, że Birmigham to nie frajerzy do ogolenia tylko drużyna, która jak ma swój dzień to potrafi grać niezwykle solidnie w defensywie i na niewiele pozwala rywalom.
Wilmore
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 27 lut 2011, 19:16
fieldy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 27 lut 2011, 19:22
Emerald
Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 27 lut 2011, 19:23
Co za bzdura. Foster był solidny, miał kilka dobrych interwencji, ale praktycznie wszystko musiał wyciągnąć. Birmigham miało sam na sam i słupek poza tymi dwoma golami. Na boisku przez większą częśc meczu nie było widać żadnej różnicy.Wilmore pisze:Już nie przesadzajmy tak, gdyby nie dzień konia bramkarza City, to dostaliby trójkę i byłoby po meczu. Arsenal przegrał przez własne frajerstwo oczywiście, ale nie ma co tu zachwycać się grą w defensywie ich rywali, gdy honor obrońców wybronił Foster i gdyby nie postawa jednego bramkarza, to można byłoby mówić o ośmieszeniu defensywy Birmingham.Kiedy remisowaliśmy na St.Adrews to mówiłem, że Birmigham to nie frajerzy do ogolenia tylko drużyna, która jak ma swój dzień to potrafi grać niezwykle solidnie w defensywie i na niewiele pozwala rywalom.
red85
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pawel875 » 27 lut 2011, 19:25
Pawel875

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 27 lut 2011, 19:28
Widzę, że niechęcią do Arsenalu jesteś bardziej zaślepiony, niż sądziłem. Przykro mi.Co za bzdura. Foster był solidny, miał kilka dobrych interwencji, ale praktycznie wszystko musiał wyciągnąć.
Wilmore
Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 27 lut 2011, 19:32
Może więć w tych pierwszych 15-stu minutach, oraz kilku w drugiej ominęło mnie coś znaczącego. Z trudniejszych strzałów przypominam sobie jedynie Bendtnera. O jakiej to niechęci do AFC mówimy? Komentuję mecz. W moim mniemaniu był to bardzo wyrównany mecz i z jego przebiegu City zasłużyli na zwycięstwo. Poza golami mieli bowiem kilka innych doskonałych sytuacji. Przypomnij mi te Arsenalu i powiedz mi jakim cudem Niebiescy mogli być tak łatwo ogoleni w tym meczu.Wilmore pisze:Widzę, że niechęcią do Arsenalu jesteś bardziej zaślepiony, niż sądziłem. Przykro mi.Co za bzdura. Foster był solidny, miał kilka dobrych interwencji, ale praktycznie wszystko musiał wyciągnąć.
red85

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 27 lut 2011, 20:04
Jak tam, zwaliłeś już konia na twitterze?MGiggs pisze:Mam nadzieje ze Nieszcesny wspomni o żenującym błędzie sędziego na swoim tłiterku.
Duch
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio