FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 818

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
7%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
7%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
15
50%
MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 07 lut 2009, 23:01

Wymień mecze Pique w MU i opisz jak grał i zestaw je z tym co gra Evans.

gratuluje wybitnego argumentu z Belletim. :rotfl:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18579
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 08 lut 2009, 0:36

MGiggs pisze:Tu można odbić piłeczkę i powiedzieć że nikt w Hiszpani nie szuka defensorów do gry w Premiership bo byliby skazani na porażke.
skoro ciagle sa porazkami to dlaczego tylu ich poszlo? i zapewne jeszcze niejeden do anglii trafi. przeciez anglicy maja takich swietnych oborncow. to po kiego grzyba ciagle szukaja ich za granica zamiast u siebie?

wielu graczy ofensywnych z hiszpanii w anglii nie blysnelo tylko przez to, ze byli zbyt slabi fizycznie i nie byli dosc dobrzy by to nadgonic czyms innym. ale ci co sa naprawde swietni dali rade. deco jest wyjatkiem potwierdzajacyn regole. w druga strone sie tak nie da. bo w hiszpanii brakow technicznych nie nadrobi sie sila fizyczna. jak ktos nie jest dosc dobry to zginie i nic go nie uratuje. chyba, ze jest dm'em to jeszcze.

dlaczego pilkarze z wysp tak niechetnie opuszczaja swoj kraj? az taki maja tam raj w anglii? pewnie - duze zarobki i otoczka sa. ale chyba by mnie strzelilo, gdybym mial miec w okol siebie angielski klimat i angielskie kobiety :P

a moze to te niezdrowe menu w klubowych knajpkach.

nie. po prostu wiedza, ze malo ktory jest pod kluczowymi wzgledami dosc dobry by sobie poradzic w hiszpanii. i jeszcze jezyka kazaliby sie uczyc... blee. pol swiata mowi po angielsku to niech oni sie ucza.

vidic nie jest az taki slaby technicznie. w porownaniu z wieloma rodzimymi brytyjczykami, ktorzy graja na jego pozycji jest dobry.

jak juz podajesz przyklad pepe - niewiele mozna mu zarzucic. bardzo dobrze sie ustawia.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 08 lut 2009, 0:52

ale niewielu angielskich defensorow (nie tych co graja w anglii, ale sa z innego kraju) daloby sobie rade w hiszpanii. ferdinand owszem.
A ja jestem przekonany, że Brown, Terry, Carragher dali by spokojnie radę(co pokazali w meczach przeciwko Barcie). Lescott czy Jagielka również. Niektórzy zapominają od czego są obrońcy, technika to nie wszystko, a już na pewno nie u obrońcy. :angry2:
nie. po prostu wiedza, ze malo ktory jest pod kluczowymi wzgledami dosc dobry by sobie poradzic w hiszpanii. i jeszcze jezyka kazaliby sie uczyc... blee. pol swiata mowi po angielsku to niech oni sie ucza.
Weś się facet ogarnij, zaraz wyjdzie na to, że Anglicy są gorsi od Polaków, i dlatego ich drużyny zdominowały w ostatnich latach LM...

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18579
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 08 lut 2009, 1:11

Kamil232 pisze:Weś się facet ogarnij, zaraz wyjdzie na to, że Anglicy są gorsi od Polaków, i dlatego ich drużyny zdominowały w ostatnich latach LM...
jaki ma to zwiazek z tym, ze anglicy swoj kraj opuszczaja baaardzo rzadko?
to sa fakty. wiekszosc pilkarzy angielskich w hiszpanii nie dalaby rady.
Kamil232 pisze:A ja jestem przekonany, że Brown, Terry, Carragher dali by spokojnie radę(co pokazali w meczach przeciwko Barcie). Lescott czy Jagielka również. Niektórzy zapominają od czego są obrońcy, technika to nie wszystko, a już na pewno nie u obrońcy. :angry2:
brown? co najwyzej dobry obronca. nic ponad to. gra obronna nie polega tylko na indywidualnosci. gra obronna to zespol. w tym biora udzial wszyscy pilkarze. a pilkarze na wyspach to przede wszystkim sila, ktora jest tam fundamentem i bez tego trudno jest startowac. dlatego zespoly angielskie sa w stanie dobrze sie bronic. te najlepsze rzecz jasna. po prostu maja w tym wzgledzie duza przewage nad zespolami z kontynentu.

ale kiedy jeden angielski obronca bedzie mial grac poza swoim podworkiem to wtedy okaze sie, ze wcale taki super nie jest.

i dlaczego podajesz samych pilkarzy z silnych klubow jako tych, ktorzy by sobie poradzili? to wiemy. a co z reszta?

czy gdzies napisalem, ze technika to wszystko? nie. ale jest bardzo wazna rowniez u obroncy. ba nawet zalecane jest by bramkarz umial prosto kopnac pilke. wiem, ze w anglii tego nie zaznales. ale zaden obornca nie bedzie obronca kompletnym, jesli nie bedzie dysponowac przynajmniej solidna technika. bo pod presja rywala jedyne co bedzie umial zrobic to wybic w trybuny.

od obroncow zaczyna sie wymagac by potrafili wyprowadzic pilke spod wlasnego pola karnego. od nich czesto zaczynaja sie akcje. to juz nie polega na tym by wybic pilke byle gdzie. chcesz zmarginalizowac role wyszkolenia u oborncy. i bardzo nieslusznie.

anglicy w swoich czolowych klubach, ktore walcza o czolowe pozycje w tabeli zwracaja juz na to uwage. i nie gra byle kto. reszta niekoniecznie.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 08 lut 2009, 1:15

Wchodzimy już na rozległe tematy. Piłkarze problemu z kobietami nie maja z wiadomych względów :wink: .Faktycznie pogoda jest tragiczna i nie dziwie się południowcom że uciekają do słońca skoro tam się wychowali. Z 2 strony nie wiem skąd są polotki że Manchester jest brzydki? Nie jest to Paryż czy Barcelona ale Łodzią czy Katowicami też nie.

Podam średni profil napastnika w Premiership- wysoki,szybki,bardzo silny.Typu Bent Zamora Fuller I.Miller,C.Cole,Roberts.
Obrońca który jest słabszy fizycznie i słabiej gra głową zginie, nic mu nie da technika gdy będzie musiał walczyć bark w bark z takim Heskeyem czy Fullerem.
Nic mu technika nie da gdy będzie musiał wygrać głowke z Davisem z Boltonu czu Santa Cruzem. JUż Nie będę pisał o kontaktowej grze z takimi napastnikami.
Pique własnie dlatego grał słabo, każdy go przepychał.
Dlatego taki Collocini przeżył szok gdy zobaczył z jakim typem gracza musi walczyć.
Taki Evra zasuwał 3 misiące na siłowni bo pierwsze miesiące były kiepskie i sam przyznał że nie spodziewał się takiej agresywności i siły w Premiership.
Vidić miał to samo.
Deco przeżywa katorgi gdy musi grać na silnego i wysokiego przeciwnika. Taka specyfika ligi, taki Zoakora w Hiszpani pewnie byłby gwiazdą.
Gerrard w Hiszpańskiej byłby raczej niewypałem ze swoją specyfiką gry.

Taki Luque mial debiut z MU co pamiętam. Technicznie spoko tylko 1 walka 1 na 1 z Rio i Anglik tak się z nim przepchał barkiem że Hiszpan miał dosyć.
Tak samo miał Reyes, albo zagryziesz zęby albo giniesz.
Takiech ,, kołków,, bardzo trudno kiwnąć, jak zrobisz nad nim metr ma jeszcze wslizg, dodatkowo takiego nie przepchasz.

Dlatego taki Vidić jest idealny na ta lige. Marquez czy Puyol to wspaniali obrońcy ale wątpie by byli rewelacyjni w Angli. Vidić z racji techniki też by nie był tak wspaniały.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 08 lut 2009, 1:17

to sa fakty. wiekszosc pilkarzy angielskich w hiszpanii nie dalaby rady.
O jakich ty faktach mówisz? :shock: Jakieś przykłady masz? Nie wyjeżdżają więc nie wiemy jakby sobie poradzili, na jakiej podstawie stwierdzasz, że nie daliby rady skoro w LM dają radę? Twierdzisz, że Rio, Brown, Terry, Cole, Walcott, Becks, Young, Lampard, Carrick, Gerrard, Hargo, Young, Lennon, Owen, Rooney nie daliby rady. Bredzisz.

brown? co najwyzej dobry obronca. nic ponad to.
Co nie znaczy, że nie poradziłby sobie w Hiszpanii. W ogóle skąd takie opinie? Skoro np. Jagielka czy Brown dawali radę z Torresem najlepszym napastnikiem Hiszpanii to czemu nie mieli by dać rady z innym graczami. W Anglii jest wystarczająco świetnych zagranicznych graczy z którymi Angielscy obrońcy dobrze sobie radzą, więc pytam dlaczego niby w Hiszpanii nie daliby radę, gdzie tempo gry jest wolniejsze...?
ba nawet zalecane jest by bramkarz umial prosto kopnac pilke. wiem, ze w anglii tego nie zaznales.
Mam się już śmiać?
ale zaden obornca nie bedzie obronca kompletnym, jesli nie bedzie dysponowac przynajmniej solidna technika. bo pod presja rywala jedyne co bedzie umial zrobic to wybic w trybuny.
Obrońca z wybitną techniką bez umiejtności ustawiania się, przewidywania, gry wślizgiem, odbioru, gry głową, krycia będzie jednym wielkim gównem.
od obroncow zaczyna sie wymagac by potrafili wyprowadzic pilke spod wlasnego pola karnego. od nich czesto zaczynaja sie akcje. to juz nie polega na tym by wybic pilke byle gdzie. chcesz zmarginalizowac role wyszkolenia u oborncy. i bardzo nieslusznie.
To o czym piszesz to plus dodatek, bonus. Od obrońcy najpierw wymaga się czegoś innego. A jeśli już wymaga umiejetności rozegrania piłki to głównie u obrońców w wielkich klubach które atakują, u tych średnich czy słabych nie grających tak wysoko są od tego def. pomocnicy.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 08 lut 2009, 1:26

Rozdzielmy 2 sprawy:
Anglicy w PD nie istnieli. Nejlepszym z nich byl Maca a Becks byl ogolnie zawodnikiem pokroju Robinho albo nawet gorzej.Owen byl jokerem ktory dostawal wiecej szasn niz Forlan w MU. hiszpanie w PL potrafia zaistniec i satc sie gwiazdami ligi.

Inna kwestia sa transfery pilkarzy roznych narodowosci pomiedzy obiema ligami. Na ten fakt skladaja sie czynniki na ktore nie maja wplywu najczesciej kluby w kwestii wychowania pilkarza.

Tak wiec przekrzykiwanie sie ktora liga lepsza nie ma sensu bo to wyjdzie na boisku. Teraz swietuje PL ale kto wie co bedzie za 6 miesiecy. Moga szybko stracic chwilowa korone.

PS; Rozumiem Realfana bo dzis Madryt gral ale was kibicow MU juz nie. Wolna sobota a wy siedzicie na necie i sie napinacie :P

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18579
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 08 lut 2009, 1:32

Kamil232 pisze: O jakich ty faktach mówisz? :shock: Jakieś przykłady masz? Nie wyjeżdżają więc nie wiemy jakby sobie poradzili, na jakiej podstawie stwierdzasz, że nie daliby rady skoro w LM dają radę? Twierdzisz, że Rio, Brown, Terry, Cole, Walcott, Becks, Young, Lampard, Carrick, Gerrard, Hargo, Young, Lennon, Owen, Rooney nie daliby rady. Bredzisz.
znowu. dlaczego wymieniasz samych czolowych pilkarzy ligi? moze wyjdziemy poza okrag tych czolowych klubow? w koncu jak przywolywaliscie niesprawdzonych z hiszpanii na wyspach to nie byli to gracze, ktorzy trafili tam z realu, barcelony, valencii, villarreal, sevilli.

przeciez napisalem, ze taki rio by sobie poradzil, ze takiemu rooneyowi nic nie mozna zarzucic. wiec czemu ciagle siedzisz w tym cholernie waskim gronie pilkarzy?
Kamil232 pisze:Co nie znaczy, że nie poradziłby sobie w Hiszpanii. W ogóle skąd takie opinie? Skoro np. Jagielka czy Brown dawali radę z Torresem najlepszym napastnikiem Hiszpanii to czemu nie mieli by dać rady z innym graczami. W Anglii jest wystarczająco świetnych zagranicznych graczy z którymi Angielscy obrońcy dobrze sobie radzą, więc pytam dlaczego niby w Hiszpanii nie daliby radę, gdzie tempo gry jest wolniejsze...?
znowu to samo. wyjdzmy poza man utd, arsenal, chelsea, liverpool, aston ville i everton.
Kamil232 pisze:Mam się już śmiać?
wiem, ze lubisz emoty. mozesz wstawic sobie 100 hahow do posta. mi to nie przeszkadza bo modem nie jestem. mi tez bedzie od razu weselej.
nie wmowisz mi, ze angielscy bramkarze nie sa slabi. i, ze nie graja przecietnie nogami.
Kamil232 pisze: Obrońca z wybitną taktykę bez umiejtnośc ustawiania się, przewidywania, gry wślizgiem, odbioru, gry głową będzie jednym wielkim gównem.
no co ty? a znasz takiego? w ktorej lidze gra? w okregowce? bo na pewno nie w najwyzszej klasie rozgrywkowej anglii czy hiszpanii.
Kamil232 pisze:To o czym piszesz to plus dodatek, bonus. Od obrońcy najpierw wymaga się czegoś innego. A jeśli już wymaga umiejetności rozegrania piłki to głównie u obrońców w wielkich klubach które atakują, u tych średnich czy słabych nie grających tak wysoko są od tego def. pomocnicy.
ci trenerzy, ktorzy maja gownianych pilkarzy nie beda tego wymagac bo jeszcze by sobie biedny stoper zrobil krzywde. niech wypieprzy i cacy. ale moze byc super w destrukcji, swietnie sie ustawiac, grac glowa i wslizgiem. ale jak nie bedzie umial prosto kopnac pilki to nigdy nie bedzie waznym graczem w naprawde silnym klubie. bo trenera szlag trafi jak zobaczy takiego kogos i ewentualnie wpusci go na koncowke, jak bedzie trzeba bronic wyniku.


podziekowal.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 08 lut 2009, 10:30

Kamil232 pisze:a się tylko spytałem w co są lepsi? Jako szczęśliwy posiadacz platformy która pokazuje obie ligi, oglądam niemal wszystkie transmisje z obu lig i tej ogromnej różnicy w poziomach gry w piłke nożną nie widzę
Szacunek. Ja po kilku minutach nie moge ogladac sporej ilosci spotkan La Liga, nie mowiac juz o Premiership. Naprawde jest cos takiego co moze pczyciagnac uwage w spotkaniu Gijon, Osasuny. WBA, Sunderlandu. Staram sie nie ogladac, ekip, ktore tylko zapleniaja tabele.
MGiggs pisze:Zabaleta za swoje zasługi w obronie już gra w pomocy . Przy Zabalecie taki Oshea czy Pogatez to mury nie do przejścia.Oglądając mecze takich drużyn jak Numancia Gijon czy Osasuna nie widzę obrońców lepszych którzy grają choćby w takim Stoke, każdy może mieć swoje zdanie ale przytaczanie słów Torresa jest głupie.
MGiggs pisze:Jeżeli Collocini był dobrym graczem w Hiszpani to dlaczego tak żenująco gra w Anglii?To samo Zabaleta.Dlaczego grają tak słabo?
MGiggs pisze:Sam sobie odpowiedziałeś, zniszczyły go kontuzje, nie grał regularnie, grał od święta to trudno żeby złapał rytm czy formę.
Problem w tym, że Anglivy ostatnio z uporem maniaka staraja sie chyba grać pilka, stad transfery z Portugalii, Hiszpanii. Kogo to wina, że City nie majac nikogo lepszego bierze Garrido, Zabalete. NU Luque, Enrique, Jonasa, Xisco, Collociniego.
Zadajaecie pytania dlaczego graja tak słabo, zadajcie sobie dlaczego wogole grają. To, ze Collocini gra słabo to fakt, ale, że obok ma Taylora, kotry biega w okolicach rozgrywajacego to inna sprawa, ze po bokach niekoniecznie gra Enrique tylko jacys Bassongowie czy jak tam im i nie potrafia zablokować 90% dosrodkowan badz sa mijani jak tylko nałatwiej mozna. Inna sprawa, że gra obrony to nie tylko gosciu na boku obrony, ale takze gosiu przedemna, i teraz jest taki SWP, ktory moze raz biegnie, wraca sie, żeby pokazac kibicom jaki to on waleczny i ogolnie przezajebisty i musi zapierdalac na maksa.
Ja sie nei dziwie, ze Zabaleta gra w pomocy, skoro Belletti moze wykonywać wolne, rozne i grac w srodku pomocy, a Aurelio zastepuje Gerrarda to i może Collocini bedzie musial wziasc sie za rozgrywanie.
Krytyka Luque, obok tego argumenty usprawiedliwiajace Woodgate'a. Troche powagi. Luque tam grał tyle co grał, wiekszosc i tak sie leczył. Woody jak był zdrowy to nie mogł sie obrocic wokol własnej osi, a jak mial biec za przeciwnikiem to konczył w szpitalu.
Ja nie wiem gdzie wy macie głowe piszac takie bzdury. Zabaleta Argentynczyk, to powinno zmykac temat, nigdy nie bedzie tak dobry w defensywie jak inne nacje, bo poprostu jest od młodego trenowany, że z pilka powinien cos ciekawego zrobic. Tylko ostatnio takie druzyny biora do swoich zespołow klasowych DM, zeby poprostu była równowaga. Nie de Jongów, Kompanych... Co ma zrobić Collocini jak przed nim jest trojka niby pomocników, żaden z nich nie potrafi chocby kilka razy zatrzymac akcji przeciwnika, a obok partnerzy, ktorzy podobna stanowia linie oborny.
Dlaczego taki Arbeloa pobiegnie do przodu i jest dobrze, bo bedzie asekuracja, taki Mascherano zrobi swoja robote. Linia oborny skroci pole gry, nie zostanie tam jakis kolel Dunne i pozniej sie bedzie zastanawial dlaczego, teraz popelnia błedy i spada na niego ogromna krytyka.
Nie mowie, że Zabaleta czy kto inny jest zajebisty, ale pasowali do stylu gry swoich poprzednich druzyn, ktore były wg. mnie bardziej rozsadnie poukladane taktycznie i była równowaga pomiedzy ofensywa a defensywa. O zespole City czy Srok ni [ch**] tego nie moge powiedzieć.

Nie wiem co ma wspolnego ocenianie pilkarza na podstawie jednego meczu, Jagielka przykrył Torresa i co Torresowi ubyło klasy, a Jagielce przybyło. Ula wymiatał w dwumeczu z Chelsea. Tyle w tym temacie.

Dzisiaj gramy z Gijon. Wraca Carles, bedzie Alves, wiec bedzie nasza linia defensywna wygladałą bardzo mocno. Dani-Martin- Tarzan - Eric. Czego chciec wiecej. Mimo wszystko lepiej by było gdyby Alves pauzował wg. mnie. Jesli w jakims nastepnym sptokaniu dostanie kartke, to bedzie nieobecny przeciwko zdecydowanie mocniejszemu rywalowi. Gijon to nie jest taki przeciwnik, ktoremu i bez Alvesa Barca nie moze dać rady. Ze strony rywali jestem ciekaw postawy Barrala, duzo pozytywnego mowi sie o jego grze w tym sezonie, wiec zobaczymy ile potrafi.

red85

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 08 lut 2009, 10:55

Tak czytam i czytam i gdybym nie był fanem PL to pomyślałbym, że w Anglii aż roi się od Hiszpanów, którzy stanowią o sile całej ligi. A tymczasem gwiazdą ligi jest Torres oraz Fabregas, który poważnej piłki uczył się właśnie na Wyspach. Alonso już dawno popadł w przeciętność, a Arteta to tylko solidny zawodnik jak na europejskie standardy. Arbolea to przeciętniak i nikogo dziwić nie może, że Benitez szuka zastępstwa i jednym z kandydatów jest...Glen Johnson.

Ciągle również czytam o wielkiej ilości klasowych Hiszpanów, czy to w obronie czy w pomocy. Przykładów brak, a za to co niektórzy wymagają, aby podawac przykłady wartościowych grajków słabszych drużyn PL. W końcu WY się czymś wykażcie, bo póki co czytamy same ogólniki, a konkretów brak.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 08 lut 2009, 11:01

Problem z Alvesem jest taki, ze nie mamy dla niego zmiennika i dlatego musi zastepowac go Puyol. Dzisiaj nie moglby tego zrobic, bo jest dziura na srodku obrony. Wroca Marquez i Pique i bedzie mozna dac Puyola na prawa, wiec ja bede spokojny nawet, jesli Dani dostanie kartke.

Sporting bez dwojki trenerow dzisiaj.Wesolo :D Remis raczej wykluczony w tym spotkaniu, bo Gijon albo wygrywa, albo przegrywa. W kazdym razie nastawiam sie na sporo bramek i mam nadzieje, ze sie nie zawiode.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 08 lut 2009, 11:56

znowu. dlaczego wymieniasz samych czolowych pilkarzy ligi? moze wyjdziemy poza okrag tych czolowych klubow? w koncu jak przywolywaliscie niesprawdzonych z hiszpanii na wyspach to nie byli to gracze, ktorzy trafili tam z realu, barcelony, valencii, villarreal, sevilli.
A Morientes? A druga sprawa, że w takim układzie to i żaden zawodnik Hiszpański sprowadzony nie z czołowego zespołu się w Anglii nie sprawdził. Więc ja tez mógłbym powtarzać twoje słowa o tym, wiekszość piłkarzy hiszpański się w Anglii nie sprawdza. :smoke:
ci trenerzy, ktorzy maja gownianych pilkarzy nie beda tego wymagac bo jeszcze by sobie biedny stoper zrobil krzywde. niech wypieprzy i cacy. ale moze byc super w destrukcji, swietnie sie ustawiac, grac glowa i wslizgiem. ale jak nie bedzie umial prosto kopnac pilki to nigdy nie bedzie waznym graczem w naprawde silnym klubie. bo trenera szlag trafi jak zobaczy takiego kogos i ewentualnie wpusci go na koncowke, jak bedzie trzeba bronic wyniku.
Z tym prostym kopnięciem piłki to się nie kompromituj, bo to nawet potrafi Choto. Taki Terry wybitnym specjalistą w wprowadzaniu piłki nie jest, a jakoś jest uważany za jednego z naj na świecie i gra w wielkim klubie. Więc jak już pisałem to o czym Ty gadasz to bonus, od obrońcy najpierw wymaga się czegoś innego.

gunjah
Junior
Junior
Posty: 11
Rejestracja: 20 sty 2009, 17:53
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gunjah » 08 lut 2009, 12:35

Ale sie offtop zrobil, moze czas porozmawiać o meczu ze Sportingiem??

Inny winik niz zwyciestwo jest nie do zaakceptowania, zważywszy na to że Real uciułał wczoraj kolejne 3punkty. Mamy braki na środku obrony, ale nie ma co panikować - po to są zmiennicy aby w takich meczach występować. Mam nadzieję na zwycięstwo bez utraty gola.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 08 lut 2009, 12:57

Leszek Orłowski typował w sport+ 6-4 , może coś w ten deseń? :mrgreen:

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 08 lut 2009, 13:13

Tylko wtedy nie wiedzial, ze zagraja Puyol i Alves. Trzeba wiec naniesc poprawke - 6:0

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”