FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 821

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
7%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
7%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
15
50%
MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 14 lut 2009, 23:04

Jesteśmy świadkami kolejnego odcinka serialu pt. "brak protekcji Lionela Messiego ze strony arbitrów" - donosi portal Defensacentral.com. Argentyńczyk, którego dotykanie na boisku jest zabronione od pamiętnych grudniowych lamentów Pepa Guardioli, powraca na scenę, tym razem krytykując rzekomą brutalność pomocnika Realu Madryt, Lassany Diarry.

- Zagrywał bardzo agresywnie, nie tylko na mnie, ale na wszystkich moich kolegach - stwierdził napastnik Barcelony po zakończeniu towarzyskiego spotkania Francji z Argentyną. To kolejny dowód na to, że Argentyńczyk uważał na lekcjach Guardioli, na których nauczył się, iż po każdym kopniaku jest zobowiązany uronić łzy.

Kataloński szkoleniowiec udowadniał już, że jest ekspertem w rozpoznawaniu wślizgów dokonywanych ze złymi intencjami i, kuriozalnie, wszystkie dotyczą Leo Messiego. Przykładowo ostatni taki przypadek miał miejsce w styczniu, w spotkaniu Barcelony z Atlético Madryt. Luis Perea, obrońca Rojiblancos, usiłował potraktować gwiazdę Barçy "kopniakiem, który wyrządziłby krzywdę". Jednak Pep nie mierzy tą samą miarą zbójeckiego wślizgu Daniego Alvesa na zawodniku Racingu Santander, Tonim Moralu. Guardiola tłumaczył Brazylijczyka, twierdząc, że "celował on w piłkę". Jak długo jeszcze będą płakać?

hehehe

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 14 lut 2009, 23:07

Ależ mecz :]

Strata punktów jakoś mnie szczególnie nie martwi bo nie da się wiecznie wygrywać. Dużo bardziej denerwuje mnie słaba gra w obronie. O wynik zacząłem się na poważnie bać w momencie kiedy zobaczyłem wyjściowy skład. Pierwsza połowa ogólnie bardzo słaba chociaż mecz mógł się potoczyć inaczej gdyby Eto'o przyjął normalnie piłkę w swojej pierwszej sytuacji strzeleckiej. Tak czy inaczej Betis grał swoje i mecz wspaniale się dla nich ułożył. U nas w pierwszej połowie atak to był tylko Iniesta. Po cichu liczyłem, że Pep zrobi szybciej zmiany (od początku drugiej połowy), ale niestety tak się nie stało. Wejście Titiego ogólnie okazało się trochę zgubne w skutkach bo Iniesta jednak na lewej grał lepiej niż Francuz. Messi w sumie też niewiele pomógł. Co do Samuela to ja już niekiedy nie wiem jak reagować. Potrafi praktycznie wszystko, ale psuje takie sytuacje, że idzie załamać ręce. Ostatecznie jednak kolejne dwie bramki na koncie.

W sumie nie wiem o czym pisać. Strasznie jakoś chaotycznie mi to idzie. Mecz był fajny i tyle. Ricardo dzień konia. To się zdarza.

[EDIT]

he he he

Tak śmieszne, że aż nie śmieszne.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 15 lut 2009, 11:15

Mecz swietny. Juz dawno nie emocjonowalem sie tyle naszym meczem ligowym :P

Emocji wiele, sytuacji moze troche mniej, czasem duzo chaosu, ale jestem zadowolony. Remis to dobry rezultat . Co do Eto'o, to nigdy nie zrozumiem dlaczego on strzela "11" . Kamerunczyk jest fatalny w tym wzgledzie, a przy okazji powoduje palpitacje mojego, prywatnego serca. Znowu nie trafil, ale na szczescie jeszcze dobitka....pozniej druga bramka i zostal bohaterem meczu, pomimo katastrofalnej gry. Nie potrafie ocenic jego wczorajszych dokonan. MOdlilem sie,zeby zszedl z boiska, bo nikt gorzej grac nie moze, a 5 minut pozniej strzela wspanialego gola :think:

na wyroznienie na pewno zasluguja jeszcze Iniesta i Valdes. Reprezentant Hiszpanii ciagnal nasza gre w 1 odslonie i wywalczyl karniaka. Natomiast Valdes, obronil wszystko , co mogl i jeszcze setka Oliveiry....

PS:kolejny stracony gol po roznym. I jak zwykle brak obroncy przy slupku. Tak trudno postawic tam kogos :roll:

i znowu powraca watek Hleba. Partnerzy z zespolu wyraznie mu nie ufaja. Dani Alves preferowal dryblingi z 2 obroncami, niz podanie do Bialorusina. Szukalem pozytywow w grze Aleksandra, ale nie znalazlem zadnego...ale jest jedno usprawiedliwienie: kazdemu ciezko sie gra, jesli druzyna mu nie ufa.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 15 lut 2009, 13:41

Berik pisze:pozniej druga bramka i zostal bohaterem meczu, pomimo katastrofalnej gry
Katastrofalnej gry? Bez przesady. Pierwsza połowa w jego wykonaniu słaba, ale w drugiej grał dobrze. Oczywiście wszystkich denerwuje kiedy marnuje dogodne sytuacje, ale ten typ tak ma. Całe szczęście, że potrafi się w takich sytuacjach znaleźć i stworzyć okazję do zdobycia bramki. Nie ma napastników, którzy wykorzystują wszystkie okazje a Samu w tym sezonie i tak jest bardzo skuteczny. Wczoraj zagrał bardzo dobrze i mam nadzieję, że ustabilizuje formę na podobnym poziomie.

Jeżeli Samu zagrał wczoraj katastrofalnie to jak Twoim zdaniem zagrał Henry? Dobrze by było jakby Francuz odpuścił nieco swoją manierę technicznych strzałów, które bardziej przypominają podania do bramkarza i strzelił porządnie. Jak Eto'o zrobił świetną akcję i zepsuł to jest katastrofa. Jak Henry bez przerwy dostaje dobre piłki blisko pola karnego i nie potrafi oddać groźnego strzału to cisza :roll:

Szkoda, że Iniesta nigdy nie będzie pełnoprawnym napastnikiem. Jego technika i drybling sprawiają, że z łatwością wygrywa pojedynki w polu karnym rywala, ale potem już nie zachowuje się jak napastnik niestety. Ehhhh...

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 15 lut 2009, 15:07

Eto'o był w tym meczu bardzo nierówny, strzelił kapitalnego gola, ale doskonałą okazje zmarnował, karnego strzelił szczęśliwie, nie był tak niebezpieczny jak zazwyczaj. Ogólnie to zagrał słaby mecz, tyle że...
strzelil 2 gole z czego jeden za którego nie ma co go chwalić.
A o grze Henryka w tym meczu nie ma co gadać, jego zmiana tylko rozbila ofensywną pomoc, gdzie szalał Iniesta.
Szkoda, że Iniesta nigdy nie będzie pełnoprawnym napastnikiem. Jego technika i drybling sprawiają, że z łatwością wygrywa pojedynki w polu karnym rywala, ale potem już nie zachowuje się jak napastnik niestety. Ehhhh...
Jak się spojrzysz na innych pomocników, w kategorii napasnika to zazwyczaj wypadają jeszcze gorzej Iniesta nie musi strzelać goli by był wielki, wystarczy że jak mało który środkowy pomocnik na świecie radzi sobie na skrzydle, że potrafi przyspieszyć gre, to jaką rolę odgrywa w rozegraniu, niewspominając o technice a to że nie strzela wielu goli...
no cóż nie można mieć wszystkieo, ale na pocieszenie można powiedzieć żę bardzo mało jest pomocników (w szczególności środkowych) mający prawidziwy dar w wykończeniu, kilka gwiazd takich jak Kaka, Gerrard, Lampard, choć na mnie największe wrażenie robi w tym elemencie Hamsik, chłopak gra dopiero 2 sezon w serie A, ma 21 lat i walnął w niewiele ponad 50 meczach dla mimo wszystko przeciętnego Napoli 18 goli!

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 15 lut 2009, 15:27

Nie no tak na poważnie to Iniesta jest jednym z ostatnich piłkarzy do których mogę mieć jakieś pretensje :P Wiadomo, że jest świetny i bardzo wiele nam daje bez względu na to czy gra w środku pola czy na boku, ale czasem jak widzę ile jego akcji kończy się na niczym to naprawdę załamuje ręce. Wczoraj jak siedziałem obok kumpla to powtarzaliśmy sobie tylko co chwilę, że jak go w końcu nie sfaulują w polu karnym to nic z tego nie będzie. Na szczęście nasze prośby zostały wysłuchane :lol: Zasadniczo jednak Andresito mógłby częściej próbować schodzić do środka pola karnego bo w 95% przypadków idzie do boku ograniczając sobie nieco pole manewru.

Wracając jeszcze do Eto'o to trzeba przypomnieć, że w pierwszej połowie grało mu się nader trudno. Hleb grał kompletne zero a środek z Keitą, Busquetsem (swoją drogą wczoraj nawet Busi zagrał słabo) i Xavim był mało kreatywny. W takiej sytuacji jedynym zawodnikiem od którego Samu mógł dostać piłkę pozostawał właściwie Iniesta. W drugiej połowie po zejściu Iniesty do środka było już w tym elemencie lepiej aczkolwiek i tak najwięcej piłek granych było do boku do Francuza.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 15 lut 2009, 16:38

Eto'o był w tym meczu bardzo nierówny, strzelił kapitalnego gola, ale doskonałą okazje zmarnował, karnego strzelił szczęśliwie, nie był tak niebezpieczny jak zazwyczaj. Ogólnie to zagrał słaby mecz, tyle że...
Tak czytam o tym i nie wierze własnym oczom. Eto'o zagrał słabo? :shock: W pierwszej połowie jak już pisał Mentor kiedy Barca praktycznie nie miała pomysłu, nie dostawał dużo piłek, ale jak już dostał to dobrze ją przetrzymał i odegrał na skrzydło. W drugiej początek i wy patrzycie tylko w jaki sposób spudłował, a ja widzę jak najpierw w genialny sposób sobie sam tą sytuację wypracował. To samo zresztą przy golu, w innych sytuacjach również jak dostawał piłkę to jej raczej nie tracił.
Na podstawie jednego pudła, kiedy można na tą sytuację i spojrzeć z innej strony czyli to w jaki nieprawdopodobny sposób sobie to wypracował jak obrońca został wkręcony w ziemie piszecie że Eto'o grał słabo? :shock:

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 15 lut 2009, 17:44

wypada mi sie zgodzic z przedmowca. wydaje mi sie ze niektorym kibicom barcelony lekko p.... sie w glowach

widac kibice innych druzyn maja lepsze spojrzenie na to co sie dzieje.

przeciez sytuacja o ktorej mowa to dosc ciezka sytuacja do strzelenia - tego typu zwod powoduje ze ciezko sie zorientowac co do tego gdzie jest bramka bo blednik lekko szaleje. do tego strasznie cieszko tak zagrac z obronca na plecach

eto'o strzelil dwa gole a do tego caly mecz biegal, wyciagal obroncow, odebral dwie pilki, naciskal defensywe przeciwnika

czego wy chcecie wiecej? ma 23 gole w 22 meczach

Awatar użytkownika
BarcaQzYN
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5709
Rejestracja: 06 lip 2007, 15:48
Reputacja: 93

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BarcaQzYN » 15 lut 2009, 18:20

Nie ma się czego czepiać:) Dzisiaj Real zbliży się na 10 pkt więc Barcelona poczuje na plecach chociaż lekki oddech z Madrytu:)

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 16 lut 2009, 0:06

BarcaQzYN pisze:lekki oddech z Madrytu:)
W pamieci pozostaje "tamten" sezon wiec watpie zeby pilkarze go nie pamietali. to dziala w obie strony i siedzi w psychice. Jedyna rada..wygrywac i nie dawac Realowi nadziei.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 21 lut 2009, 12:58

Znowu muszę pousuwać pajęczyny z kątów...

Dzisiaj czwarte już w tym sezonie derby :] Derby dosyć szczególne bowiem jeszcze nigdy w historii ligowych spotkań Barcelony z Espanyolem różnica punktowa między zespołami nie była tak wielka. Barcelona jest liderem i ma na koncie 60 punktów natomiast Espanyol zajmuje ostatnie miejsce w ligowej stawce z 18 punktami :lol: Oczywiście wraz z pierwszym gwizdkiem przestanie to mieć jakiekolwiek znaczenie o czym świadczą chociażby poprzednie spotkania z tego sezonu, które bynajmniej nie były dla nas łatwe.

We wtorek gramy bardzo ważny mecz z Lyonem, ale Pep zapowiedział już (a to coś wyjątkowego bo wcześniej nie przypominam sobie takich deklaracji), że Messi zagra dzisiaj od pierwszej minuty. Spodziewam się wobec tego naprawdę konkretnego składu. Niestety na 2 tygodnie wypadł nam Iniesta a szkoda bo ostatnio był w bardzo wysokiej formie :/

Espanyol jest jednym z najczęściej faulujących zespołów w lidze a dzisiaj możemy się spodziewać jeszcze twardszej gry w ich wykonaniu tak więc Guardiola zarządził specjalny trening - nasi piłkarze pograli sobie w rugby :lol:

Bonus: :twisted:

Będzie ciekawie...

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 21 lut 2009, 16:03

Zobaczymy kogo Pep wystawi w meijsce Iniesty w środku, ja stawiam na Eidura. Choć chcialbym ,ze Hleb troche pograw w środku, naprawde w środku, bo skrzydło nie jest dla niego. Z innej strony może bedzie stawiał trener na siłe i wjdzie trio Xavi, Toure, Keita/Sergio. Reszta nie liczac braku Carlesa łatwa do wytypowania.
Nie mowiąc, że licze na zwyciestwo, chcialbym, zeby był wynik do zera. Barca jak na siebie traci w tym roku duzo bramek. Tak nie powinno być. Na 7spotkan tylko raz Barca zachowała czyste konto, tracac az 7 bramek. Zła średnia.

Barcelona wkracza w ciezki moment sezonu, wraca Liga Mistrzów, rewanż Copa del Rey i mecz na wyjeździe z Atletico w lidze czy pozniej z Almeria. Szkoda, ze kontuzja przytrafiła sie Andresito, bo był w wybornej formie i ciagnał gre. Teraz musi wrócic Xavi, z 2008 roku. 8)

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 21 lut 2009, 22:10

Niestety, ale przegrywamy. To jak druzyna odpowie na to co sie dzisiaj stalo bedzie wedlug mnie kluczowe odnosnie calego sezonu. Konkretnie mowie o meczach z Lyonem i Atletico i oba na wyjezdzie :?

Odnosnie meczu - nie wiem kto przydzielil do tego meczu tego sedziego, ale koles sobie kompletnie nie poradzil. Nie wiem skad wzial czerwo dla Keity, co juz w duzej mierze ustawilo mecz.

Same negatywy dzisiaj:
- tracimy Abidala i po pewnie na okolo miesiac
- psychika pilkarzy ostro ucierpiala
- 3 pkt w plecy

Guardiola ze zmienami tez dzisiaj nie trafil. A pomyslec, ze moglobyc tak inaczej, gdyby Henry trafil na pusta bramke...

Naprawde mam nadzieje, ze zespol pokaze charakter w najblizszych meczach.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 21 lut 2009, 22:14

8 spotkan 9 straconych bramek czego chciec wiecej. Valdes chyba nie mial okazji pokopać na treningu z Małym Budda, czy musiał zapragnąc to zrobić właśnie w derbach. :?
Bardzo ciezki do ogladanie mecz, z jednej strony brak jakiegos pomysłu, dalej oddawanie sobie głupich fauli, katastrofalne błedy sedziego,j błedy personalne/ zmiany dokonywane przez Pepa. 2 napastnikow to nie jest model dla Barcy, nawet kiedy ta gra w osłabieniu. Messi zabierał wszystko przezco Eto'o byl totalnie bezproduktyny, szukanie gry na skrzydle w przypadku Saumela było tego wynikiem. Osobiscie nie wiem w ktorej minucie z boiska zszedł Xavi, ale napewno nie było go w ostatnich 20 minutach.
Sedzia nei dawał rady, ta kartka dla Keity to był szczyt, a moze brak (chyba) reakcji kiedy Luis Garcia zdzielił Puyola łokciem w twarz. Za to, to juz w Premeirship od razu daja czerwień. Nie wiem czy czerwona kartka wybila Barce, bo do tego momentu Barca nie była i tak soba, dopiero przy kontaktowej bramce Toure, cos tak naprawde ruszyło. Ale jak sie ma Pique jako lewoskrzydłowego, Sergio jako napastnika, 2-3 ktorym sie chce to nic sie nie ugra.

Teraz najgorsze, ch... z ta strata, derbami itp. Ale jesli Barca straciła Abidala to bedzie kaplica. :x

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6565
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1528
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 21 lut 2009, 22:22

Derby :?

Przegrywamy w bardzo słabym stylu. Trudno mi dziś kogokolwiek wyróżnić. Naprawdę złe zawody z naszej strony.

Pierwszy gol to wina Yaya, który nie upilnował De La Peny. Drugi to już zasługa Valdesa :badziewie:

Zdobyty gol dał nadzieje piłkarzom (i mi oczywiście), jednak nie udało się wyrównać. Brakło nie czasu, bo tego było b. dużo, ale pomysłu. Widać brak Iniesty.

Real goni, niezwykle efektowne zwycięstwo przy naszej porażce daje już "tylko" 7pkt przewagi.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”